Nasze włosy sporo muszą z nami znosić. Nawet jeżeli ich nie farbujesz, to z pewnością mają styczność z suszarką, prostownicą i lokówką. Duża część z nas lubi jednak zmiany w swoim wyglądzie, dlatego eksperymentujemy z rozjaśnianiem i farbowaniem.

Każda kobieta kocha swoje włosy więc pielęgnujemy je przeróżnymi kosmetykami, nakładamy maseczki, pryskamy mgiełkami, aby tylko wytrzymać je w jak najlepszej kondycji. Dziś opowiem Wam o pięciu prostych trikach, które sprawią, że włosy będą jeszcze piękniejsze. Gotowi?

Ciepło-zimno i zbyt dużo wody

Podczas pielęgnacji warto pamietać o prostej zasadzie. Łuski włosa reagują na ciepło i na chłód. Kupcie sobie w aptece zwykły foliowy czepek i po nałożeniu maseczki, schowajcie je pod takim czepkiem. Całość warto owinąć ręcznikiem, ponieważ pod wpływem ciepła łuska włosa otwiera się i składniki odżywcze łatwiej wnikają w jego głąb. Podczas spłukiwania kosmetyku należy ostatnie płukanie wykonać chłodną wodą, ponieważ łuska włosa wtedy się domyka. Częstym błędem jest też nie odsączanie włosów z wody przed nałożeniem odżywki i maski, przez co kosmetyki mogą spłynąć. Mokre włosy nie będą też odpowiednio wchłaniały składników odżywczych z kosmetyków.

Perfumy?

Ile to razy w pośpiechu, z butami na nogach sięgnęłaś po ulubione perfumy i wypryskałaś się „cała? Prawdą jest, ze zapach dobrze utrzymuje się na włosach, jednak w składzie każdych perfum jest alkohol, który bardzo je wysusza. Jeżeli nosisz rozpuszczone fryzury, to przed użyciem perfum odsuń je do tyłu. Odkąd zaczęłam się pilnować to moje wiecznie wysuszone końcówki zdecydowanie zyskały na wyglądzie i gładkości. Jak widać, to tylko tyle i aż tyle.

dziewczyna pryskająca się perfumami

Mgiełka na dobry sen

Jedną z moich ulubionych form kosmetyków do włosów jest zdecydowanie mgiełka bez spłukiwania. To doskonałe uzupełnienie pielęgnacji i taka „kropka nad i” przed stylizacją. Kiedyś wpadłam na pomysł, że moje niedawno rozjaśnione i przesuszone pasma mogą polubić się z tym kosmetykiem w formie dodatkowego nocnego nawilżenia. Przesuszone końce mocno spryskiwałam, rozczesywałam i związywałam zostawiając mgiełkę na włosach na całą noc. W wyniku tego, kolejnego dnia włosy były bardziej miękkie i delikatne. To metoda idealna dla suchych i zniszczonych włosów. Moje dwie aktualnie ulubione mgiełki możecie zobaczyć na zdjęciu: Paul Mitchell Super Strong Liquid Treatment, Matrix Total Results Miracle Creator i Balmain Hair Leave in Conditioner Spray, który niestety już wykończyłam (był genialny!).

Włosy kochają warkocz

Co do związywania włosów na noc jest to doskonała metoda dbania, aby ich nie wyrywać podczas snu, nie poplątać i powycierać o poduszkę. Po spryskaniu mgiełką (lub też nie) włosy wystarczy je dobrze rozczesać i zapleść w luźny warkocz. Kiedyś robiłam to regularnie i zauważyłam już po miesiącu włosy zaczęły odwdzięczać się piękniejszym wyglądem.

dziewczyna zaplatająca warkocz włosy

Postaw na.. jedwab

Jedwabne poszewki na poduszki nie wycierają włosów i bardzo pozytywnie wpływają na cerę, a gumki do włosów z jedwabiu nie szarpią ich i nie odgniatają. Wiele już o tym czytałam, dlatego sama planuję zakupy, żeby sprawdzić to na własnej skórze i włosach. Słyszałam już o tym tak wiele, a opinie znajomych i zalecenia stylistów mówią same za siebie. To może okazać się mała-wielka zmiana.

Mam nadzieję, że te kilka prostych trików sprawi, że Wasze fryzury zyskają nową moc i dodatkową dawkę blasku i nawilżenia. W wyniku pilnowania tych kilku drobnych nawyków można naprawdę sporo zyskać. Dajcie koniecznie znać, czy o wszystkich nawykach wiedzieliście wcześniej? Jeżeli borykacie się z wypadaniem włosów, to koniecznie zajrzyjcie tu.