Minęło już kilka miesięcy odkąd zdecydowałam się na ścięcie swoich już bardzo długich włosów na krótkie. Taką długość „ledwo za ucho”. Wywołało to sporo zamieszania i od części z Was usłyszałam pytanie „czy nie było mi szkoda?”. Pomyślałam wtedy, że sporo musi być dziewczyn, które boją się takiej zmiany i dziś chcę Wam opowiedzieć jakie są plusy i minusy takiej fryzurki.

Skąd ten pomysł i ile czasu zajęła mi jego realizacja?

Długie włosy nosiłam praktycznie przez cztery lata non stop. Zmienialiśmy kolory, rozjaśnialiśmy, kombinowaliśmy, ale w końcu długie włosy po prostu mi się znudziły. Wątpliwości miałam tak wiele, że ostateczne decyzja o ścięciu padła dopiero po ponad pół roku od pierwszego pomysłu.

krótkie włosy dziewczyna portret z kwiatami

Najbardziej obawiałam się problemów z ich stylizacją i tego, że będę wstawała z każdym włosem w inną stronę. Byłam też świadoma, że możliwości stylizacji będzie sporo mniej. Czy moje obawy były słuszne?

Odczucia bezpośrednio po ścięciu włosów na krótkie

Możecie mi wierzyć lub nie, ale zastanawiałam się dlaczego tak długo zwlekałam z podjęciem tej decyzji. Było mi tak lekko na głowie, a fryzura wyglądała dziewczęco. Fakt że włosy były krótsze pozwoliło mi na zachowanie większej objętości.

krótkie włosy brązowe loczki

Od czerwca, czyli momentu ostrego cięcia Kasper podcinał mi końcówki i odświeżał kolor. Wyżej możecie zobaczyć wynik naszej ostatniej koloryzacji i stylizacji. To jak w końcu z tymi plusami i minusami?

Jakie są plusy krótkich włosów?

Muszę przyznać, że „za” jest w moim przypadku zdecydowanie więcej niż „przeciw”.

  • Włosy w końcu nie wkręcają mi się w paski torebek i szaliki. Ciężko zliczyć ile ich w taki sposób straciłam.
  • Suszenie trwa zaledwie chwilę.
  • Wysuszone włosy bez żadnej stylizacji wyglądają dobrze bo po ścięciu bardzo poprawiła się ich kondycja.
  • Włosy po wysuszeniu właściwie układają się same. Jeżeli nie mam ochoty na loki to po prostu zostawiam je wysuszone i wyglądają dobrze.
  • Zużywam mniej produktów pielęgnacyjnych i do stylizacji. Na zdecydowanie dłużej wystarczają mi ulubione odżywki czy maski. Niby banał, a jednak cieszy.
  • Włosy nabrały fajnej objętości.
  • Nie muszę związywać włosów na noc, żeby sobie ich nie wyrywać.

To jest to, co przychodzi mi na myśl, na już. Co tu dużo mówić taka fryzura jest bardzo wygodna. Warto jednak pamiętać, żeby wybrać fryzjera, który poradzi sobie z dobrym strzyżeniem. Odpowiednio podcięte włosy serio układają się same.

Jakie są minusy krótkich włosów?

W sumie dostrzegam dwa minusy, no może trzy. Po pierwsze: nie wykombinuję żadnego fikuśnego upięcia. Możliwości upięć są zdecydowanie ograniczone, ale umówmy się – jak często biegamy w wystylizowanych koczkach?

cięcie włosów na krótkie

Nie ma jak związać włosów na siłowni przy takiej długości, a to jednak dość wygodne. No i kwestia kręcenia loków na prostownicę – niestety samej sobie trudniej jest zakręcić tył przy krótkich włosach, aczkolwiek trochę prób i wychodzi mi to już teraz całkiem sprawnie.

Czy żałuję zmiany fryzury?Co dalej?

Come on, to są przecież tylko włosy, które dość szybko rosną. Nieważne, czy są krótkie, czy dłuższe – ważne aby się w nich dobrze czuć i aby były zadbane. Taką długość noszę od czerwca, a na wiosnę mam ochotę nieco je zapuścić. Nic nie poradzę, że lubię zmiany. Myślę jednak o długości do ramion, czy plany się sprawdzą? Zobaczymy! Póki co walczę z wypadaniem. Nie bawię się jednak w półśrodki i odwiedziłam dermatologa – jesteście ciekawi, czy kuracja przyniesie skutek i moje włosy przestaną wypadać? Dodatkowo mają szybko rosnąć i wyraźnie się zagęścić. Za dwa miesiące dam Wam znać. Chcecie?

Aktualnie zatopiłam się też w grupie Włosing i planuję naukę świadomej pielęgnacji. Jestem bardzo ciekawa, co z tego wyniknie! Są tu włosomaniaczki? Podzielcie się proszę swoją historią.

Krótkie czy długie?

Warto pamiętać, że nie ważne jaką fryzurę wybierzecie, to Wy macie się w niej świetnie czuć i nie przejmujcie się komentarzami innych. Kilka osób próbowało mnie odwieść od mojego pomysłu, ale finalnie cieszę się, że posłuchałam swojej intuicji. Jeżeli macie ochotę poczytać o „5 nawykach, za które podziękują Ci Twoje włosy”, wystarczy kliknąć w tytuł. Kto planuje w najbliższym czasie ostre cięcie czy zmianę koloru? Pochwalcie się koniecznie.