Alaïa Blanche – zapach bieli i architektury

Jak często zdarza się Wam trafiać na zapach, z którym wiążą się wspomnienia samego kreatora? Czy kiedyś trafiłaś na zapach, który stał się Twoim modnym uzależnieniem z dnia na dzień? Każdego dnia stajemy przed wyborem kompozycji, ktora podkreśli nasz nastrój, odda wygląd czy nastawienie do całego, niekiedy trudnego i zapracowanego dnia. Powiem Ci, że istnieje zapach, który intryguje, hipnotyzuje i nastawi Cię optymistycznie, jednocześnie budząc w Tobie uwodzicielkę.

alaiablanche

Alaïa Blanche to drugi zapach kreatora mody Azzedine Alaïa. Po sukcesie pierwszej kompozycji, która przykuwała mocą i dość ciężkimi nutami nastał czas na biel, która nie przypadkowo znalazła się na opakowaniu perfum. Sam flakon to małe dzieło sztuki, a wzór na nim umieszczony stanowi wspomnienie z dzieciństwa Azzedine’a, gdy podczas jego wizyty w pałacu Alhambra w Grenadzie zobaczył jak wylewano kubeł zimnej wody na wapienną ścianę. Od razu skojarzył scenę z eksplozją świeżości. Dla samego Alaïi biel to przede wszystkim ekstremalna czystość, porządek, architektura i swiatło i tę inspirację widać w jego białych, bawełnianych koszulach o nienagannym kroju.

Sam wzór na perfumach zaczerpnięty jest również z architektury, a geometria odwierciedla dokładność kreatora. Wzory często są widoczne także w jego projektach modowych.

alaiablanche1

Przy projektowaniu zapachu brał udział ten sam zespół, który stworzył pierwszą wersję zapachu czyli: Carla Sozzani, Marie Salamangne, Martin Szekely i Paolo Roversi. Marie przyznała, że przy kreowaniu zapachu skupiła ię na mleczno-białych kwiatach, nieco bardziej słonecznych akordach i dodałado nich akcenty pudrowe, wzbogacając je wanilią i piżmem. Taki połączenie daje nam z jednej strony mocne uderzenie, które za chwile kojone jest delikatnymi, mlecznymi akcentami.

Dla kogo kreator stworzył zapach? Kobieta Alaïi to nowoczesna bogini: aktywna, dynamiczna i piękna. Zapach ma być dla niej źródłem inspiracji.

Jak ja odbieram zapach Alaïa Blanche? Pierwsze spotkanie było intrygujące. Nie była to zdecydowanie  miłość od pierwszego powąchania, ale zapach wzbudził we mnie ciekawość do tego stopnia, że po kilku dniach sięgnęłam po niego znów. Zapach kojarzy mi się z opisaną nieskazitelną czystością. Pachnie dla mnie jak białe, świeżo wyprane prześcieradło suszące się w ogrodzie w promieniach słońca. Z jednej strony wyczuwa się ciepło, z drugiej właśnie tę świeżość i biel, która zdecydowanie pozytywnie nastraja. W pierwszym momencie zapach wydał mi się wręcz nieco mydlany, ale jak się okazało po kilkunastu minutach pięknie rozwinął akordy białych kwiatów. Zestawiając zapach z moimi zamiłowaniami wychodzi na to, że w końcu spodobało mi się coś, co nie jest słodkie, ciężkie i wyraziste. Ten zapach idealnie nadaje się na dzień. Jest przyjemny, jednocześnie nie wybijając się na pierwszy plan. Z drugiej zaś strony jest dobrze wyczuwalny i na pewno nie przejdziesz z nim nie zauważona. Zdecydowanie nie banalny. Myślę, że to jeden z ciekawszych zapachów ostatnich miesięcy.

Zapach Alaïa Blanche znajdziecie tylko w perfumeriach Douglas.

Komentarze

komentarzy

  • Ja bardzo długi czas myślałam że klasyczny nie dla mnie, że za ciężki, za słodki ale jak tylko dostałam próbkę to noszę z uwielbieniem 😀 o białej słyszałam i że piękny i że chemiczny więc znowu trochę sobie poczekam na próbkę ;D

    • Tak to właśnie jest z tymi zapachami. Na każdym pachnie inaczej i zależy to od tak ogromnej ilości czynników, że nie ma wyjścia i wypada po prostu sprawdzać każdy zapach na swojej skórze 🙂