Artdeco – Claudia’s Beauty Secrets

Dziś przychodzę do Was z prezentacją kolekcji, która zachwyciła mnie swoim wyglądem odkąd jej pierwsze zdjęcia pojawiły się w Internecie. Od tego właśnie momentu nie mogłam doczekać się, kiedy dopadnę je w swoje łapki i dokładnie obejrzę. Tak też się niedawno stało, gdy marka Artdeco zaprosiła nas na Polską premierę kolekcji Claudii Schiffer i możliwość wypróbowania kolekcji na sobie. Produkty z kolekcji Claudia’s Beauty Secrets dostępna jest już także u nas!

Jak już wszystkie obecne na spotkaniu zgodnie ustaliłyśmy – produkty są bardzo Instagramowe i fotogeniczne. Opakowania są w odcieniach pudrowego różu połączonego ze złotem. Chyba ciężko wyobrazić sobie bardziej kobiece połączenie odcieni. Jeżeli chodzi o ilość produktów w kolekcji, jest ich naprawdę sporo. Od cieni przez pomadki, kredki do oczu róże, pudry, roświetlacze, eyeliner aż po lakiery do paznokci. Żeby podejrzeć całą kolekcję kliknij tu.

Szczególnie spodobały mi się róże oraz puder prasowany z drobinkami, który wyglądał jak rozświetlacz. Miał bardzo ciekawą, kredową i suchą konsystencję – można było rozświetlać nim kości policzkowe, ale bez problemu także używać go na całą twarz. Kolorystyka bardzo różnorodna, jednak bardzo użytkowa – na darmo nam szukać tam pomadek w odcieniach, które bałybyśmy się nałożyć na co dzień.

Jakość marki Artdeco była dla mnie zawsze bardzo spoko, ale nie zawsze produkty podobały mi się wizualnie. Myślę, że tak kolekcja to świetny powiew świeżości dla marki i szansa na zyskanie nowych fanek i przekonanie do siebie szerszego grona dziewczyn. Ja chciałabym mieć jeszcze kilka dodatkowych produktów, choćby miały cieszyć moje oko i zaróżowić toaletkę. Zobaczcie same:

Na dokładkę kilka zdjęć z eventu. Razem z międzynarodowym wizażystą marki Macedonio Bezerra:

Mam też produkty,z którymi miałam okazję zapoznać się bliżej, a są to: pomadka w pięknym odcieniu pudrowego różu (nr.420), paletka neutralnych brązów (nr.19) oraz płyn micelarny, aby ten makijaż później zmyć. Pomadka w rzeczywistości ma nieco bardziej zgaszony odcień – niestety aparat ciut przekłamał rzeczywistość. Pigmentacja pomadki oraz cieni jest rewelacyjna. Podoba mi się, że dwa z nich są zupełnie matowe, a pozostałe dwa pięknie połyskują. Najmniej z nich zostawia pigmentu jaśniejszy mat przez co sprawdzi się do nadania bazy makijażowi oka. Pomadka ma błyszczące wykończenie i jest nawilżająca – idealna dla mnie na moje mocno spierzchnięte ostatnio usta. Zobaczmy jak produkty spisują się już w makijażu.

Zmalowałam dość prosty, dzienny makijaż z użyciem tych produktów. Nieco mocniej podkreśliłam oko – no cóż szkoda nie pokazać tak pięknej pigmentacji i blasku. Muszę przyznać, że najjaśniejsze połyskujące złoto będzie chyba jednym z najczęściej używanych przeze mnie cieni do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka.

Na swoją kolej czeka płyn micelarny Artdeco Claudia Schiffer. Nie lubię rozpakowywać jednocześnie kilku produktów do demakijażu, więc jak skończę płyn, który właśnie jest w użyciu to w kolejce jest właśnie ten. Jak tylko po niego sięgnę to wyedytuję Wam ten wpis i dam znać jak się sprawuje.

A teraz proszę mi szybko dać znaka – do czego wzdychacie? Nie wierzę, że akurat te produkty Was nie zainteresują – to zwyczajnie niemożliwe. hop hop – sroczki?

Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.