GlamGlow Dream Duo – maseczka o zapachu pomarańczowego sorbetu

Ostatnimi czasy wpadłam w szał używania różnego rodzaju maseczek. Przewalają się u mnie takie w płachtach, zastygajace do ściągnięcia, a nawet magnetyczna, ale pprzyznam, że jak na leniwca przystało to najbardziej lubię te, które po prostu można zostawić na skórze na noc. Miałam dzisiejszego gagatka umieścić w zestawieniu, które przygotowuję, jednak doszłam do wniosku że zasłużył na specjalne traktowanie i oddzielny post. 

Na początku przyznam, że jest to moje pierwsze spotkanie z maseczką GlamGlow, tyle o nich czytałam i po cichu marzyłam o sprawdzeniu jej działania na własnej skórze i niedawno się to udało. Ten cudak to GlamGlow Dreamduo – maseczka, która składa się z dwóch części i działa cuda na skórze. Nie mogę też pominąć tego zapachu – otóż pachnie ona lodami pomarańczowymi Grycana (skojarzenie mojego narzeczonego, ale nie mogę mu zaprzeczyć). Zapach jest niezwykle smakowity i dodatkowo nastraja pozytywnie do nakładania kosmetyku.

 

Maseczka idealnie sprawdza się przy każdym rodzaju cery, co przetestwaliśmy oboje. Ja, z cerą mieszaną i Daniel z cerą suchą. Maseczka ma działanie wielowymiarowe, nawilża skórę, napina ją i rozświetla. Skóra po nocy jest gładka i bardzo delikatna. Zdarza się, że atakuję mojego narzeczonego różnymi kremami, aby nieco nawilżyć jego bardzo suchą skórę, jednak nic nie dało tak spektakularnego efektu jak ta maseczka. Sam był na drugi dzień bardzo zaskoczony i nie mógł przestać co chwilę dotykać swojego gładkiego lica.

Maseczka składa się z dwóch części: Dreamserum i Dreamseal.

DREAMSERUM zawierają wyciąg z ziaren zielonej kawy, a dzięki opatentowanej technologii TEAOXI skóra twarzy w ekspresowym tempie zostanie nawilżona i „doładowana” dobroczynnymi witaminami. Esencja z zielonej kawy zwalcza wolne rodniki, powodujące zmarszczki, ciemne plamy oraz utratę jędrności.
DREAMSEAL – dzięki zastosowanym składnikom tj. kwas hialuronowy oraz wyciąg z zielonych alg (MOZUKU) skóra twarzy w trakcie snu będzie intensywnie nawodniona i odżywiona. Rankiem przywita Ciebie sexi look oraz dodatkowa bariera chroniąca przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

 

Najpierw na twarz nakładamy Dreamserum na około 30 sekund do wchłonięia, a następnie nakładamy Dreamseal. Możemy położyć się spać i dać maseczce działać cuda. Na drugi dzień cera jest wypoczęta, gładka, nawilżona i dodatkowo ładnie napięta. Dla mnie ogromnym plusem jest niekonieczność zmywania kosmetyku z twarzy. Być może dlatego też działanie maseczki jest tak spotęgowane, w końcu skóra w nocy lepiej przyjmuje substancje odżywcze.

To produkt wyjątkowy, który serio działa. Moja skóra bardzo tę maseczkę polubiła i myślę, że jeszcze trochę mi posłuży (a właściwie nam:), a post z porównaniem i najlepszymi maseczkami niebawem pojawi się na blogu – stay tuned!

Znacie Glam Glow?

Komentarze

komentarzy