Kreska z jaskółką – jak namalować krok po kroku?

Idealna kreska eyelinerem to bolączka wielu dziewczyn. Przyznam, że na początku mojej drogi makijażowej również zmagałam się z nią bardzo często. Potrzeba sporo czasu, aby nabrać wprawy. Jednak czas to nie wszystko. Równie ważnym elementem jest dobór odpowiednich kosmetyków – jaki eyeliner wybrać?

Przerobiłam już chyba wszystko, co tylko się da. Sporo produktów było wygodnych w użyciu, jednak często okazywały się one nietrwałe na mojej bardzo wymagającej powiece. Od początku jednak najlepiej pracowało mi się eyelinerami we flamastrze i tymi żelowymi w kałamarzu. W drugim przypadku ważny jest także dobór odpowiedniego pędzla. Poznajcie moje dwa eyelinery najlepsze z najlepszych!

Kat von D Tattoo Liner

Słyszałam o nim wiele dobrego więc jak tylko miałam możliwość wypróbowania go, to nie czekałam ani minuty dłużej. Tak jak mówiłam, mam bardzo wymagające oczy i nic na moich powiekach się nie trzyma. Odbija się na nich wszystko, nawet produkty, które mają być mega odporne. Byłam tym bardziej ciekawa, czy flamaster sobie poradzi. Pierwsze co mi się spodobało to bardzo precyzyjna końcówka, która nie jest gąbką, a mocno zbitym włosiem. Można powiedzieć, ze to pisak zakończony bardzo precyzyjnym pędzlem. Nie mogę też przyczepić się do odcienia – jest faktycznie mocno czarny i ta czerń w trakcie noszenia nie ulega zmianie. Eyeliner kupicie w Sephorze [klik].

The Vamp Stamp 

To moje nowe odkrycie. Mam eyeliner, który jest w zestawie z precyzyjnym pędzelkiem. Dodatkowo można kupić stempelek, którym najpierw odbijamy „jaskółkę” w odpowiednim miejscu. Później takie zaznaczenie dorysowujemy pędzlem. Ja radziłam sobie samym pędzelkiem bo jest dość precyzyjny. Eyeliner także świetnie utrzymuje się na powiece. Bardzo łatwo wyrysować nim jaskółkę odbijając samą końcówkę pędzla. Eyeliner będzie miał swoją premierę na początku grudnia również w Sephorze.

Sprzęt jest – co dalej? Czas na trochę teorii i moich doświadczeń. Nie ma określonego stylu i grubości zakończenia kreski, jest jednak zasada, która sprawi, że oko będzie wyglądało na otwarte i duże. Końcówkę kreski należy kierować idealnie do końcówki brwi. Tak namalowana kreska zrobi nam magiczny lifting powieki.  Zobaczcie jak wygląda to u mnie krok po kroku.

  1. Przygotowuję powiekę – nakładam bazę i cielisty cień na całą część ruchomą. Można też pokusić się o cieniowanie – mi zależy, żebyście dobrze widziały proces malowania kreski.
  2. odbijam jaskółkę kierując ją ku zakończeniu brwi.
  3. Krótkimi ruchami poprawiam ją i kształtuję.
  4. Łączę ją z linią prowadzoną wzdłuż linii rzęs. Staram się, aby ta kreska była w miarę cienka. Również maluję ją krótkimi ruchami pędzla, co jest bardziej precyzyjne. Teraz wystarczy wytuszować lub dokleić rzęsy i gotowe!

Prawda, że nie wygląda to na bardzo skomplikowane? Liczę, że po takim instruktażu chwycicie za eyelinery i pochwalicie się swoimi kreseczkami.

Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.