Lumene – Angry Birds Atakują! – malinowa odżywka do włosów

Z marką Lumene miałam po raz pierwszy styczność jakiś rok temu na szkoleniu zorganizowanym przez firmę Handlową Testa. Prowadziły je przemiłe Panie, które ujawniły wówczas tajniki makijażu dziennego. Dowiedziałam się wtedy sporo o samej marce, pochodzącej z Finlandii. Kosmetyki tej marki składają się minimalnie z 80% naturalnych składników, dzięki temu są odpowiednie nawet dla osób z delikatną cerą lub podatnych na uczulenia. Z tej marki mam kilka kosmetyków, które uwielbiam – moim ulubieńcem jest baza pod cienie, która jest mega wydajna i świetnie przedłuża trwałość każdych cieni jednocześnie podbijając ich kolory.
Jak pierwszy raz zobaczyłam serię Angry Birds, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Od razy pomyślałam ile godzin ze swojego życia poświęciłam grając w te wredne ptaszyska, a teraz dodatkowo mogę na nie patrzeć w swojej własnej łazience, a i żeby tylko patrzeć..

Do ptasiej rodziny niedawno dołączyła różowa  malinowa odżywka do włosów, której zapach porwał mnie już od pierwszego powąchania. W słodkiej różowej tubce ukrywa się, aż 200ml odżywki do włosów. Tubka jest stawiana na nakrętce i wygodna w użyciu. Jest z delikatnie matowego materiału dzięki czemu nie wyślizguje się z rąk. Odżywka jest ani rzadka, ani gęsta, określiłabym ją jako kremową.
Byłam ciekawa jak ta odżywka poradzi sobie z moimi zniszczonymi końcówkami. Używam jej regularnie po każdym myciu głowy od około 3 tygodni i jestem pod dużym wrażeniem. Moje włosy na prawdę odczuły różnicę.

 

Używałam odżywki trochę po swojemu, przyznaję się. Na zmianę nakładałam ją na kilka minut, żeby przy kolejnym myciu głowy zastosować ją na moje suche końce jako maskę. Nakładałam odżywkę, czepek foliowy i ręcznik, aby włosy były w cieple i chodziłam z nim na głowie nawet około godziny. Te zabiegi sprawiły, że moje włosy stały się bardziej lśniące, a końcówki poprawiły się do tego stopnia, że już nie muszę ich podcinać (choć takie plany już miałam).

 

Jak wspominałam odżywka ma piękny malinowy zapach, który jak się okazało utrzymuje się przez praktycznie cały dzień po umyciu włosów. Jeżeli lubicie pachnące słodkością kosmetyki, będziecie zachwycone. odżywka jest bardzo wydajna, ja ją używam i używam a jeszcze co nieco w butli mi pozostało i już myślę, że będę za nią tęskniła.W serii są także malinowy szampon do włosów, który przy najbliższej okazji na pewno wypróbuję i mydełko, które czeka w kolejce do wypróbowania.
Dopełnieniem serii są przeurocze pomadki ochronne, ale o nich przy innej okazji.
Cena za 200ml: około 30 pln
Plusy:
– Cudowny zapach
– kremowa konsystencja
– nawilża i regeneruje włosy
– wydajna
-urocze opakowanie
Minusy:
– nie stwierdziłam
Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.