Mary Kay Skinvigorate – szczoteczka warta grzechu? + KONKURS – WYNIKI!

Jakiś czas temu pokazywałam Wam szczoteczkę, którą do swojej oferty pod koniec stycznia wprowadziła marka Mary Kay. Od tamtej pory używam jej, może nie dzień w dzień, ale dość regularnie. Myślę, że czas na kilka słów na temat tego wynalazku.

DSC_4312

Nie miałam nigdy wcześniej do czynienia z podobnymi urządzeniami, więc szczoteczka miała u mnie swój debiut.

Moje pierwsze wrażenie: Po wyjęciu z opakowania zdałam sobie sprawę, że szczoteczka jest fajnie i solidnie wykonana. Plusem jest to, że dobrze leży w ręku i małe szanse, aby wyślizgnęła się nam z dłoni. W opakowaniu znajduje się szczoteczka i dwie wymienne końcówki, które należy zmieniać ze względów higienicznych około raz na trzy miesiące. Poza końcówkami znalazły się też baterie, więc szczoteczkę z opakowania wyjmujemy gotową do pracy. Włosie szczoteczki jest bardzo miękkie i delikatne.

SDSC_4313

Nadeszła pora na pierwsze użycie. Według instrukcji zwilżyłam wodą szczoteczkę, nałożyłam produkt do demakijażu i rozpoczęłam oczyszczanie. Wystarczy minuta aby oczyścić całą twarz: po 15 sekund na policzki, czoło nos i brodę. Ja zazwyczaj robiłam to troszkę dłużej, ale nie przekraczałam raczej dwóch minut stosowania. Pierwsze co zauważyłam i za co szczoteczkę polubiłam: usunęła łuszczący się naskórek z mojego nosa, który strasznie dawał mi się we znaki i brzydko odznaczał przy makijażu. To dla mnie fajna opcja, że przy dokładnym oczyszczaniu twarzy szczoteczką mam tak na prawdę dodatkowo robiony peeling.

Początkowo używałam szczoteczki z mleczkiem do demakijażu AA. Jednak ja nie przepadam ogólnie za formą mleczek i pomyślałam, że fajnie jakby przy takim oczyszczaniu coś się pieniło. No i przerzuciłam się na kostkę oczyszczającą do twarzy i ciała Timewise z Mary Kay i to faktycznie było to. Po oczyszczaniu miałam wrażenie, że skóra jest na prawdę porządnie domyta. Po zabiegu tonizowałam skórę i nakładałam krem (oczyszczanie kostką trochę ściągało cerę, więc nawilżanie jest niezbędne).

Co zauważyłam po kilku użyciach? Skóra stała się przede wszystkim bardziej promienna i jędrna, a jednocześnie nie były widoczne objawy zmęczenia. Podobało mi się, że dzięki masowaniu twarzy szczoteczką, pobudzało się krążenie w skórze. W skutek czego stała się ona bardziej napięta i jędrna.

DSC_4315

Próbowałam szczoteczki także z żelami do mycia twarzy różnych marek. W tym wypadku wszystko również działało fajnie! Należy tylko pamiętać, że jeżeli żel nie jest zbyt gęsty i my nabierzemy zbyt dużo wody może to skończyć się zachlapaniem siebie i wszystkiego wokół.

Ważna kwestia: Szczoteczka ma dwa tryby pracy. Wolniejszy i szybszy, który możemy dopasować do siebie. Przy skórze delikatnej i wrażliwej zaleca się stosowanie wolniejszych obrotów. Jeżeli nie ma przeciwwskazań śmiało można korzystać z obrotów wysokich. Nie musimy się także obawiać, że szczoteczka się nam zaleje i uszkodzi. Produkt jest wodoodporny i przystosowany do korzystania pod prysznicem. Nie jest polecane zanurzanie jej pod wodą na dłużej, jednak prysznic nie powinien jej zaszkodzić.

DSC_4372

Szczoteczka to nie tylko fajny, kobiecy gadżet, ale przydatne narzędzie dla każdej osoby dbającej o zdrowy wygląd swojej skóry.

Często dostawałam pytania od Was, czy szczoteczka jest soniczna. Otóż nie, jest to szczoteczka jedynie mechaniczna. Sprawdziła się ona u mnie doskonale, jednak nie mam porównania ze szczoteczkami sonicznymi. Jeżeli nadarzy się okazja wypróbuję i zrobię porównanie. Cena szczoteczki w porównaniu do innych podobnych produktów jest dość atrakcyjna: 279zł i można ją zamówić u każdej konsultantki marki Mary Kay.

KONKURS

Macie szansę wygrać jeden z dwóch zestawów Szczoteczka Skinvigorate + Mleczko do demakijażu Mary Kay dopasowane do Twojej cery!

Wartość zestawy to aż 367zł!

221109_002_SkinvigorateBrush_H

1. Polub Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku
2. Dodaj blog do obserwowanych (po prawej stronie Dołącz się do tej witryny)
3. Udostępnij zdjęcie konkursowe na Facebooku [KLIK]
4. W komentarzu pod postem (tu na blogu) napisz: Co robisz, aby Twoja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?

Konkurs trwa do 24.04.2014
Wyniki w ciągu 3 dni.

WYNIKI:

Było bardzo ciężko wybrać spośród takiej ilości świetnych odpowiedzi. Tym razem poszczęściło się:

Natalia Gołembiowska
fiona

Gratulacje!
Proszę o kontakt przez wiadomość na fanpage.

Komentarze

komentarzy

  • niestety nie używam Szczoteczki do twarzy od Mary Kay. Póki co stosuje maseczki, peelingi, codzienny demakijaż, tonizowanie delikatny krem nawilżający.

  • Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia dbam o nią od wewnątrz poprzez odpowiednią dietę i ćwiczenia oraz na zewnątrz stosując odpowiednie i specjalistyczne kosmetyki. Kosmetyki Mary Kay to najwyższa i najlepsza gwarancja pięknej skóry : )

  • Michalina Hanko

    Systematyczność to podstawa.Dokładne oczyszczanie rano i wieczorem to podstawa,nie chodzę spać w makijażu i bez nałożenia odpowiedniego kremu na noc.Rozpieszczam skórę maseczkami a kilka razy w tygodniu robię dokładny peeling.Mocno nawilżam twarz i pozwalam jej aby wchłonęła wszystkie fajne rzeczy z kremów tzn nie kładę się od razu spać po nałożeniu kosmetyku tylko czekam aż wszystko się porządnie wchłonie, bo nie będę karmić poduszki 🙂 nie ma tak dobrze 🙂 Oczywiście ważna jest również pielęgnacja od wewnątrz,czyli zdrowa dieta,picie dużo wody i rezygnacja z niezdrowego jedzenia bo jednak to prawda że należy zrezygnować z fast foodów,po sobie widzę że po chwili słabości i po zjedzeniu nawet frytek na twarzy wyskakują mi obcy nieprzyjaciele.
    Myślę że skóra mi się za parę lat zrewanżuje,mam taką cichą nadzieje, bo mimo że zmarszczki i tak mnie nie ominą to moja skóra będzie zdrowa i promienna.W tym zadaniu pomogłaby mi również ta szczoteczka 🙂

  • Karolina Sowińska

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona codziennie rano myję twarz lekkim kremem-żelem, smaruje ją kremem. Wieczorem dodaję do tego zmycie makijażu przy pomocy płynu micelarnego, a do mycia używam rączki do mycia (można ją kupić w każdym rossmanie ;), niby jest do ciała, ale ja jej używam do twarzy), nakładam krem na noc. Mniej więcej raz na tydzień robię peeling, tak traktowana skóra w moim wypadku odwdzięcza się promiennym i zdrowym wyglądem ;). Przydałaby mi się taka szczoteczka, przynajmniej nie musiałabym myć twarzy tą dosyć szorstką rączką

  • Paulina

    Szczerze mówiąc nie mam żadnej „złotej” metody oczyszczania i nawilżania skóry twarzy. Raz-dwa razy w tygodniu robię peeling. Codziennie rano i wieczorem myję twarz żelem. Oczy przemywam dwufazowym tonikiem do usuwania makijażu. Na końcu tonizuję i nakladam krem nawilżający. Stosownie do pory dnia krem na dzien i na noc. Staram sie też tak często jak tylko mogę robić sobie maseczki. Czasem angażuje też swoją drugą połówkę do zrobienia mi masażu!

  • Laura Piesik

    raz w tygodniu refreshing orzezwiajacy peeling 🙂 codziennie płyn micelarny kremik dostosowany do cery i pory dnia 🙂 poza tym pije duzooo wody no i rzecz jasna mnóstwo się uśmiecham wtedy cera jest jeszcze bardziej promienna bo wyzwala się wszystko co najbardziej pozytywne 🙂

  • Karolina Kurpik

    Demakijaż to najważniejsza czynnośc kosmetyczna i ryrtnowe działanie każdego dnia. Ja działam kompleksowo! 😉 Mianowicie oczyszczam skóre mleczkiem do demakijażu, tonizuje i pilinguje 🙂 raz w tyg staram się zagospodarować czas na pełny zabieg oczyszczajacy z udziałem wyspecjalizowanej lini kosmetyczej która dodatkowo normalizuje prace gruczołów łojowych. W okresach przejsciowych stosuje odpowiednia suplementacje dzieki czemu moja skóra łatwiej pozdbywa sie zbędnego balastu w postaci toksyn 😉 Zaintrygowałam mnie ta szczotka, bardzo chiałabym ja przetestowac i rozpieścić swoja skóre nowościa od Mary Kay!

  • Wioletta Lach

    Zdrowe odżywianie się, dużo witamin, minerałów i świeżych produktów. Ważna jest także ochrona skóry przed bodźcami zewnętrznymi takie jak mróz i słońce. W codziennym życiu istotne są również regularny peelingi, maseczki różnego rodzaju, kremy na noc i na dzień. Niestety ja nie znalazłam jeszcze idealnych kosmetyków dla mojej twarzy, cały czas borykam się z problemami skórnymi. Chciałabym wypróbować zestaw Mary Kay, ponieważ może on pomoże mi w pielęgnacji mojej twarzy, a nawet rozwiąże poblemy.

  • Edyta Hadław

    Przede wszystkim codziennie zmywam makijaż, niby rzecz oczywista, ale uwierzcie, że spotkałam już dziewczyny, które tylko dokładają warstwy. Do mycia twarzy używam droższego żelu na zmianę z tym z biedronki. Później oczy zmywam płynem dwufazowym z Ziaji, a twarz z resztek podkładu płynem micelarnym i tu już mi obojętne który użyje. Na koniec całość przecieram tonikiem i nakładam mocna nawilżający krem na całą twarz a pod oczy wazelinę. @ razy w tygodniu stosuje peeling, raz w tygodniu maseczkę głęboko oczyszczającą. Codziennie na rzęsy odżywka wzmacniająca.

  • Anna

    Staram się stawiać na jak najbardziej naturalne kosmetyki, gdyż moja twarz jest wrażliwa i troszkę problematyczna. Każdego ranka oczyszczam twarz delikatnym żelem to cery wrażliwej lub mydełkiem aleppo. Pielęgnuję ją olejkiem z pachnotki w połączeniu z olejkiem z pestek arbuza na noc olejkiem tamanu, olejki łączę z kwasem hialuronowym, taka pielęgnacja zastępuje mi drogeryjne kremy które uczulają i powodują zaczerwienienia. Dzięki temu połączeniu zapewniam sobie idealne nawilżenie i pielęgnację dostosowaną do mojego rodzaju skóry. Dwa razy w tygodniu stosuję maseczki ,np. z glinki zielonej, działa cudownie . Przynajmniej raz w tygodniu stosuję korund w mikrodermabrazji, działa na przebarwienia po trądziku tak samo jak olejek tamanu. W ciągu dnia daję skórze oddychać , poprzez wykonanie delikatnego makijażu całkiem naturalnym podkładem mineralnym, posiada jak najbardziej naturalny skład. Oczywiścię piję w ciągu dnia 2 L wody ,to podstawa. Stawiam na zdrowe odżywianie, bo jesteśmy tym co jemy. Od kiedy jem zdrowo moja cera nie ma problemu z wypryskami. Dlatego unikam ,np. frytek , ostrych przypraw. Oczywiście 7-8 godzin snu, skóra nocą się regeneruje oraz wypoczywa.

  • Kinga Stanaszek-Bryc

    Całkiem niedawno odkryłam ściereczkę muślinową. Słyszałam, że częste stosowanie może podrażniać skórę, na szczęście u mnie (mam dość grubą skórę) tylko pomaga. Używam do demakijażu delikatnego żelu bez mydla, a niedawno teściowa podrzuciła mi chusteczki pilingujące – są jak papier ścierny 🙂 Czasem stosuje piling cukrowy z oliwą (domowy), bo wydaje mi się tańszy i bardziej ekologiczny niż sklepowe.

  • Joanna Kowalczyk

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia wystarczy peeling w 5 minut, by skóra była dogłębnie oczyszczona oczywiście delikatnie ją masując.Po peelingu zawsze robię maseczkę z drożdży .Staram sie jeść codziennie dużo warzyw i owoców stosuję oliwkę zamiast kremu by skóra była lepiej nawodniona pije dużo wody i łykam dużo witamin …

  • Claudia Vendetta

    Moja skóra twarzy jest skrajnie nieprzecietna to też tak właśnie o nią dbam.
    Nie wyobrażam sobie pójścia spać bez demakijażu. Więc po ciężkim dniu zmywam z siebie całe zmęczenie i daję odetchnąć skórze 🙂 następnie peeling, którego moja twarz wymaga co wieczór 🙁 potem przemywam twarz tonikiem aby oczyścić ją z ewentualnych pozostałości kosmetyku i jednocześnie ukoić. Na samym końcu wklepuje krem pod oczy i krem nawilżający (u mnie nr 1 jest ziaja masło kakaowe ;)) . Przyjemny słodki zapach otula moją twarz w nocy jak kolderka 🙂
    Rano najpierw przemywam twarz tonikiem aby zmyć „kolderke”, która została po nocy. Następnie myje twarz delikatnym żelem i wklepuje krem. Tym razem stawiam na lżejsze nawilżenie i mega świeżość, więc stosuję kremy o zapachu ogórka, mango i arbuza. Dodatkowo to idealny sposób na orzezwienie na dzień dobry 🙂
    Najbardziej irytuje mnie konieczność codziennego peelingut to też mam nadzieję że wygram cudowna szczotkę do twarzy od Mary Kay i ulatwie sobie nią pielęgnację 😉
    P.s. na fb udostepnilam i polubilam jako Klaudia Giedzińska.

  • Justyna a

    Staram się dobrze oczyszczać swoją twarz różnymi peelingami, mydełkami i płynami micelarnymi nawilżając skórę tonikiem i kremem nawilżającym. Niestety mam wrażenie, że to za mało i taka szczotka mogła by mi ułatwić sprawę.

  • Kamila Kopacewicz

    Wiadomo wieczorny demakijaż najważniejszy, mleczko do oczu, ja używam do mycia twarzy mydło z Allep 40% na prawdę jest super i bardzo fajnie oczyszcza myję twarz przy pomocy gąbeczki:) Poźniej oczywiście tonik ja używam hydrolatu, koncentrat z witamina C i na koniec krem nawilżający z kwasem hialuronowym chyba że jestem w trakcie kwasów chemicznych jak teraz to głębokie nawilżenie kremem regenerującym:) I na noc oczywiście krem pod oczy:)

  • Monika Maria Herman

    moja skóra jest bardzo tłusta( tzn. nos czolo i broda sa tłuste a reszta bardzo sucha) przez co ciężko dobrac kosmetyki i inne srodki by dobrze o nia dbac. postanowiłam sprobowac mydlo siarkowe i silikonowa szczoteczka do twarz, a po tym zabiegu oczywiście nawilżanie.

  • Anita

    Moją pielęgnację rozpoczynam od oczyszczenia skóry z rana (mleczko do demakijażu + płatki kosmetyczne) po demakijażu czyli oczyszczeniu skóry z rana po przebudzeniu dodatkowo ją tonizuję. Mam cerę tłustą i mieszaną zarazem.

    Na szczęście nigdy nie miałam trądziku (!) więc i problemów z nim nie mam także to dodatkowy PLUS 🙂 !

    Ponadto:

    – staram się wysypiać 7-8 godzin dziennie
    -zwracam uwagę na to, co jem- im więcej owoców i warzyw tym lepsza cera. Nie zapominam też o rybach, mięsie i produktach zbożowych.
    – Oczyszczam organizm z toksyn – np. pijąc herbatkę z bratka, zieloną herbatę.
    – niie dotykam i nie wyciskam pryszczy ani krostek. Smaruje je odpowiednim preparatem antybakteryjnym, może to też być maść cynkowa.
    – po oczyszczeniu twarzy stosują peeling wyżej wspomniany oraz maseczki są różne rodzaje maseczek: oczyszczająca, kojąca, z glinki, nawilżająca, peel-off.
    – peelingi mechaniczne – MIKRODERMABRAZJA (uczę się w szkole kosmetycznej więc kolejny PLUS 🙂 )
    – bardzo ważna jest SZYJA i DEKOLT !! o której wszyscy zapominają dlatego też stosuję kosmetyki na szyję i dekolt (oczyszczanie, kremy nawilżające, ujędrniające, peelingi)
    – unikam ciężkich, tłustych podkładów, pod którymi skóra będzie się dusić, co może poskutkować zapchaniem porów. Zastępuję je mineralnymi podkładami o właściwościach pielęgnacyjnych, zawierające wyciągi z roślin (zielona herbata, żeń-szeń, wiśnia) i naturalne olejki (jojoba, z róży, ze słodkich migdałów)
    – unikam picia alkoholu wiadomo czasami się zdarzy ale nie są to hektolitry wlane w siebie no i PALENIE PAPIEROSÓW – mega szkodzzi skórze dlatego dziewczyny rzucajcie ..

    jako ciekawostkę podam MASECZKĘ z marchwii do cery tłustej 🙂 – stosuję raz w miesiącu
    oraz tonik do TWARZY I DEKOLTU

    Maseczka z marchwii:
    Marchewkę ścieramy na drobnej tarce. Lekko odsączamy żeby sok nie ciekł lub do marchwi dodajemy trochę mąki żeby związać sok. Nakładamy na twarz i pozostawiamy na ok. 10 – 20 minut.
    Zmywamy maseczkę wodą.
    Maseczka przeznaczona do skóry tłustej. Maseczka lekko barwi skórę dając efekt opalenizny. Nie należy używać tej maseczki zbyt często ponieważ silnie wysusza skórę.

    TONIK DO TWARZY I DEKOLTU
    Do pół szklanki maślanki dodajemy jedną łyżkę stołową świeżego soku z cytryny i łyżeczkę od herbaty miodu pszczelego. Dokładnie mieszamy wstrząsając,
    Nakładamy tonik na skórę nasączoną watką lub tamponem kosmetycznym,
    Po ok 10 minutach zmywamy tonik wodą.
    Tonik przeznaczony jest do cery tłustej. Działa ochronnie i obniża wydzielanie sebum.

  • Anna Pe

    Moja skóra akurat wymaga bardzo delikatnego obchodzenia się z nią, gdyż ma duże skłonności do niedoskonałości, także potrzebuje szczególnej pielęgnacji. Codziennie stosuję zatem dogłębne oczyszczenie podczas mycia, czyli myję twarz żelem do mycia twarzy przy użyciu silikonowej szczoteczki z wypustkami, osuszam ją i tonizuję tonikiem i kremuje. Takie codzienne zabiegi chronią moją cerę od zanieczyszczeń a skóra wygląda świeżo!

  • Guest

    Moją pielęgnację rozpoczynam od oczyszczenia skóry z rana (mleczko do demakijażu + płatki kosmetyczne) po demakijażu czyli oczyszczeniu skóry z rana po przebudzeniu dodatkowo ją tonizuję. Mam cerę tłustą i mieszaną zarazem.

    Na szczęście nigdy nie miałam trądziku (!) więc i problemów z nim nie mam także to dodatkowy PLUS 🙂 !

    Ponadto:

    – staram się wysypiać 7-8 godzin dziennie
    -zwracam uwagę na to, co jem- im więcej owoców i warzyw tym lepsza cera. Nie zapominam też o rybach, mięsie i produktach zbożowych.
    – Oczyszczam organizm z toksyn – np. pijąc herbatkę z bratka, zieloną herbatę.
    – niie dotykam i nie wyciskam pryszczy ani krostek. Smaruje je odpowiednim preparatem antybakteryjnym, może to też być maść cynkowa.
    – po oczyszczeniu twarzy stosują peeling wyżej wspomniany oraz maseczki są różne rodzaje maseczek: oczyszczająca, kojąca, z glinki, nawilżająca, peel-off.
    – peelingi mechaniczne – MIKRODERMABRAZJA (uczę się w szkole kosmetycznej więc kolejny PLUS 🙂 )
    – bardzo ważna jest SZYJA i DEKOLT !! o której wszyscy zapominają dlatego też stosuję kosmetyki na szyję i dekolt (oczyszczanie, kremy nawilżające, ujędrniające, peelingi)
    – unikam ciężkich, tłustych podkładów, pod którymi skóra będzie się dusić, co może poskutkować zapchaniem porów. Zastępuję je mineralnymi podkładami o właściwościach pielęgnacyjnych, zawierające wyciągi z roślin (zielona herbata, żeń-szeń, wiśnia) i naturalne olejki (jojoba, z róży, ze słodkich migdałów)
    – unikam picia alkoholu wiadomo czasami się zdarzy ale nie są to hektolitry wlane w siebie no i PALENIE PAPIEROSÓW – mega szkodzzi skórze dlatego dziewczyny rzucajcie ..

    jako ciekawostkę podam MASECZKĘ z marchwii do cery tłustej 🙂 – stosuję raz w miesiącu
    oraz tonik do TWARZY I DEKOLTU

    Maseczka z marchwii:
    Marchewkę ścieramy na drobnej tarce. Lekko odsączamy żeby sok nie ciekł lub do marchwi dodajemy trochę mąki żeby związać sok. Nakładamy na twarz i pozostawiamy na ok. 10 – 20 minut.
    Zmywamy maseczkę wodą.
    Maseczka przeznaczona do skóry tłustej. Maseczka lekko barwi skórę dając efekt opalenizny. Nie należy używać tej maseczki zbyt często ponieważ silnie wysusza skórę.

    TONIK DO TWARZY I DEKOLTU
    Do pół szklanki maślanki dodajemy jedną łyżkę stołową świeżego soku z cytryny i łyżeczkę od herbaty miodu pszczelego. Dokładnie mieszamy wstrząsając,
    Nakładamy tonik na skórę nasączoną watką lub tamponem kosmetycznym,
    Po ok 10 minutach zmywamy tonik wodą.
    Tonik przeznaczony jest do cery tłustej. Działa ochronnie i obniża wydzielanie sebum.

    • Guest

      komentarz został skopiowany?

  • Natalia Raś

    Ja mam problemy z cena bo mam cere tlusta i trądzik. Codziennie rano myje buzię w zelu do mycia twarzy under 20 , później krem matujacy , dws razy w tyg robię peeling i zakładam maseczke z zielonym ogorkiem. Chciałabym wypróbować taki zestaw tymbardziej że moja skóra wymaga szczególnej pielęgnacji.

  • Marta S.

    Liczy się oczyszczanie od zewnątrz ale i od wewnątrz! Poza tym ważne też żeby nie zaśmiecać swojego organizmu złym jedzeniem. Oczyszczanie od wewnątrz dla mnie to przede wszystkim picie wody (wartościowej z dużą ilością składników w środku, a nie takiej która wypłukuje je z nas), dużo zielonej i czerwonej herbaty, a do tego jeszcze wszelkie zioła (rumianek, melisa, mięta, pokrzywa itp.). Jeżeli chodzi o pielęgnację twarzy to wystarczył drobne zmiany aby przesuszona do granic możliwości skóra nabrała wigoru i wróciła do życia – rano oczyszczanie micelem, wieczorem żelem do twarzy + ewentualnie micel jako tonik. Na tak oczyszczoną skórę rano ląduje krem z filtrem a wieczorem np. witamina A+E lub olej z ogórecznika. Szukam dalszych drobnych zmian na poprawę stanu cery ( niestety trądzik nie zniknął w 100%, ale i tak już da się z nim żyć i do ludzi wyjść). Pozdrawiam :*

  • Ginger G

    Staram się aby moja skóra była dokladnie oczyszczona każdego dnia.podstawą jest dla mnie demakijaż.Dobrze zrobiony to juz polowa sukcesu 🙂
    Po demakijazu przychodzi czas na oczyszczanie żelem antybakteryjnym,który usunie ewentualne resztki makijazu oraz oczysci skórę z nadmiaru sebum i kurzu.Nastepnie sięgam po tonik.A raz,gora dwa razy w tygodniu do swojej pielęgnacji wlączam oczyszczajaca maseczke na twarz badź peeling drobnoziarnisty.

    • Ginger G

      obserwuje jako GingerG
      na fB jako Klaudia Kaszub..ska

  • Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża
    każdego dnia? Właściwie będąc Matką Polką 3 letniej autystycznej córki i
    rocznego synka dogłębne oczyszczenie czegokolwiek to wyzwanie każdego dnia 😉
    Zacznijmy od tego, że drzwi od łazienki stoją zawsze otworem, muszą bo inaczej
    słyszę za drzwiami szloch, dobijanie się rękami i nogami i walenie zabawkami 😉
    Więc u mnie wszystko odbywa się bardzo szybko a przy tym jest bardzo rozłożone
    w czasie. Zaczynam zawsze od demakijażu, wyrywam synkowi płatki kosmetyczne,
    które zdążył mi zwinąć gdy córce próbowałam zabrać dwufazowy płyn do
    demakijażu, w którym tak fajnie „przelewają się” dwa kolory, i które za każdym
    razem ją fascynuje. Gdy jakimś cudem udało mi się utrzymać w ręku zarówno płyn
    jak i waciki mam pierwszy sukces, podczas zmywania tapety po całym dniu z
    twarzy wykonuję również szereg ćwiczeń – podnoszę nogę, u której uwieszony jest
    syn żeby miał jakieś zajęcie i frajdę bo już zaczyna mu się nudzić a ręką
    wyrywam córce flakon Aliena, bo to jej wymarzona zabawka od kiedy zagościł w
    naszej łazience 😉 Więc i Chodakowska ze Skalpelem mi nie potrzebna. Gdy już
    prawie dobijam do końca demakijażu córka wręcza mi swój bidon (nie mówi, ale
    pokazuje) więc wiem, że chce pić więc syna biorę pod pachę i idę do kuchni
    nalać jej wody, w międzyczasie synowi daje chrupka mazurskiego, na sekundę będę
    miała spokój. Rozrabiam swój peeling (jest w postaci suchej i muszę dodać wody
    przed każdym użyciem i rozmieszać) i już zabieram się za swoje okropne
    rozszerzone pory w okolicach nosa gdy słyszę płacz z pokoju gdzie udało mi się
    zostawić dzieci, wybiegam w podskokach z tej łazienki jak jakaś gazela i pędzę
    na „ratunek” moim dzieciom, które najzwyczajniej w świecie się tłuką o
    samochód, co z tego, że są dwa jak oni akurat chcą ten sam? 😉 Więc jedną ręką
    masując twarz tym peelingiem i złuszczając naskórek drugą ręką rozdzielam młodych,
    no i zonk! Przynajmniej mieli zajęcie – tłukli się a teraz sobie przypomnieli o
    matce i lecą za mną do łazienki. Pospiesznie dokańczam peeling koncentrując się
    tylko na problematycznym odcinku, na nic innego nie ma czasu i próbuję go zmyć.
    Tu napotykam kolejną przeszkodę, wszak woda to żywioł dla moich dzieci. Córa
    dosięga do kranu więc chlapie mnie, siebie, brata i właściwie całą łazienkę,
    syn wkurzony uwiesza się na nodze bo też chce. Nie do końca zmyty peeling
    postanawiam na chwilę zostawić w spokoju i nalewam wody do wanienki, jak już są
    mokrzy to skorzystam z okazji i „wypiorę” towarzystwo 😉 Tu trochę schodzi, bo
    woda, wiadomo. A od kiedy któraś babcia podarowała kredki do malowania po
    wannie i kafelkach (ku mojej zgubie a ku chwale u dzieci) mam jeszcze więcej
    roboty. Patrzę na tą łazienkę, obraz nędzy i rozpaczy i myślę sobie – no przynajmniej
    podłogę umyję, a raczej przetrę bo cała mokra, nie ma tego złego.. 😉 Gdy już
    dzieci oporządzone a łazienka wygląda względnie czas na kolacje i książeczkę a
    później usypianie. I tak schodzi do 22…. minimum, córa od zawsze ma problem z
    zaśnięciem. Ale jest! NARESZCIE! Śpią! Chwila dla siebie! Taaaa… mąż skończył
    pracę, na szczęście nauczyłam go już, że dwie rączki ma więc kolację robi sobie
    sam ale po całym dniu chce pogadać, właściwie to czuję, że tu nie tylko o
    gadanie chodzi. Więc za wczasu wspominam, że padam na r.. buzię i że głowa boli
    😉 Po takim wieczorze to dziwne by nie bolała 😛 Wymykam się do łazienki i
    patrzę w lustro, po głowie przemyka myśl – że to lusto jeszcze nie pękło! No
    ale uśmiech błąka się po twarzy gdy widzę te resztki peelingu i wspominam sobie
    wodną wojnę, kocham moje dzieci i w życiu nie żałuję, że je mam, chciałabym
    tylko odrobinę więcej czasu móc poświęcić potworowi z lustra, by go lekko
    okiełznać 😉 Domywam ten peeling i w końcu w spokoju wklepuję krem na noc
    śmiejąc się do siebie jak kretynka, przecież wiem, że jutro rano czeka mnie
    jeszcze większa przeprawa.. nałożyć tapetę na twarz z dwójką dzieci, to jest
    dopiero mission impossible 😉 szybki prysznic i spać bo już oczy się kleją J Tak wygląda moje
    dogłębne oczyszczanie 😉 Nie ukrywam, że dzięki szczotce Mary Kay miałabym dużo
    łatwiej i może nawet krem zdążyłabym wklepać jeszcze przed usypianiem „potworków”?
    😉 Na pewno w końcu pozbyłabym się swoich problemów z twarzą, które są coraz
    większe od kiedy się odchudzam (od 1 listopada schudłam 43 kg) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie 🙂

  • Ula Gałązka

    hey super zestaw przydałby się bo dłuższe oczyszczanie skóry tłustej i szarej przy 2 malutkich dzieci to graniczy z cudem. Moje codzienne oczyszczanie polega na umyciu twarzy pianką oczyszczającą wklepaniu kremu wygładzająco -nawilżającego 25+ i to wszystko rano i wieczorem. No oczywiście 2 razy w tygodniu peeling i maseczka. no a teraz zaczynam robić peeling kwasem migdałowym i jestem ciekawa efektów.A taka szczoteczka przyspieszyła by moja codzienną pielęgnację jak i zarówno polepszyłaby stan mojej skóry. A nie mogę sobie pozwolić na taki zakup a marzę o takiej szczoteczce oczyszczającej

  • Dorota

    Przede wszystkim 2 razy w tygodniu robię peeling twarzy, aby pozbyć się starego naskórka. Następnie, każdego dnia robię demakijaż twarzy, używam płynu miceralnego i stosuję krem. Co ważne, zwracam uwagę na to, jak go nakładam, tzn. kiedy nakładam krem na policzki, robię to ruchem od dołu ku górze, czyli zapobiegam grawitacji, aby na starość nie wisiała 🙂 używam również raz na 2 tygodnie maseczki odżywcze 🙂 no i oczywiście inny krem na noc, inny na dzień 🙂 generalnie nie lubię nakładać dużo na twarz, bo większość płynów wysusza, ale mam swoje ulubione i stosuję je od lat 🙂 a, no i oczyszczamy się na środka, dużo wody mineralnej, unikam nie zdrowej, przetworzonej żywności 🙂

  • Sandra Petrova

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona stosuje 2 razy w tyg peelingi lub maski oczyszczająco-nawilżające , rano myję żelem do twarzy następnie przecieram tonikiem i nakładam nawilżający krem na dzień. Wieczorem , po zmyciu makijażu również myję twarz żelem, przecieram tonikiem i nakładam krem na noc. W urozmaiceniu mojej pielęgnacji napewno pomogłaby mi ta przecudowna szczoteczka. Jestem pewna , że zdziała cuda na mojej twarzy 🙂

  • Ewelina

    Zacznę od tego że używam kosmetyków które nazwałam mąż i żona. Mąż jest od tego by oczyścić moją twarz i przygotować do nałożenia kremu. Używam w tym celu mleczka 3w1 które tonizuje oczyszcza i zarazem usuwa wszelakie zanieczyszczenia i nie tworzy zaskórników. Później czas na żonę czyli krem-emulsję nawilżającą i przedlużającą młodość, która jest dopełnieniem codziennej pielęgnacji oczyszczania twarzy. Mąż i żona to podstawa każdego dnia. Mam dwójkę małych dzieci i ciężko o inne dopieszczanie twarzy ale gdy tylko mi dzieci pozwolą lub mam więcej czasu uzupełniam pielęgnację o maseczkę i mikrodermabrację.

  • Izabela Rx

    Powiem szczerze wiekoszość kosmetyków dla ,,dorosłych” mnie uczula. Z racji tej stosuje kosmetyki głownie dla dzieci i nastolatków :/ Myje twarz wodą, tonik, zel do mycia twarzy, krem babbino dla mnie najlepszy 😛 ale juz może reklam marek nie będę robić, czasami peeling i maseczka. Regularnie dbanie jak u mnie daje spore efekty.

  • Dagmara Marciniak

    Przede wszystkim dobre dogłębne oczyszczanie jest bardzo ważne dla skóry. Bez tego zabiegu do głębszych warstw naszej skóry nie dotrą substancje odżywcze. Kiedy rano wstaję, myję buzię po nocy z sebum, wodą micelarną albo żelem delikatnym do twarzy- jak kto woli;). Następnie czekam z jakieś 20-30 min żeby skóra odbudowała po myciu i starciu sebum swoją naturalną warstwę ochronną, następnie wklepuję krem w kolejności do potrzeb skóry:). Rano używam zwykle sera nawilżające i kremów z filtrem. Po całym dniu i noszeniu makijażu, oczyszczam twarz znowu wodą micelarną następnie dodatkowo żelem pod prysznicem,żeby mieć pewność że wszystkie resztki makijażu usunęłam:). Następnie wycieram twarz robiąc delikatny masaż ręcznikiem- taki mały peeling mechaniczny. Czekam 20 min i wklepuję krem delikatnie eksfoliujący:) (chyba tak się pisze?:). Ze względu na skórę trądzikową nie za bardzo mogę używać peelingów mechanicznych z drobinkami, ale taka szczoteczka do twarzy jest moim marzeniem:D i byłaby moim wybawieniem:D. Poplosem o taką gzecnie:DDDD

  • demakijaż wieczorem, oczyszczanie, tonizowanie, odżywianie rano tonizowanie, nawilżanie, makijaż 🙂 obserwuję na fb jako studioBRA. Pozdrawiam

  • Ewa Kosmol

    Codziennie rano przemywam twarz żelem, tonikiem, nakładam krem pod oczy i twarz. Nigdy nie zapominam zmyć makijażu, wieczorem zmywam makijaż płynem micelarnym, oczy płynem dwufazowym, myję żelem, tonizuję i nakładam krem pod oczy i na twarz oraz balsam na usta.

  • Agnieszka Białek

    Dla mojej skóry pragnę jak najlepiej 🙂 używam kosmetyków delikatnych i dla skóry wrażliwej oraz bardzo lubię sięgać po naturalne kosmetyki. Uwielbiam domowe maseczki i peeling – moje ulubione to kozieradka która działa zbawiennie na moja skórę skłonną do wyprysków, biała glinka oraz fusy z kawy 🙂 codziennie rano używam toniku i kremu nawilżającego a wieczorem płynu micelarnego i żelu oczyszczającego z wit C:) lubię też dbać o siebie od środka dlatego lubię stawiać na ruch, wodę mineralną i zdrową żywność. Uwielbiam herbatki zielone, owocowe, ziołowe, pić skrzyp z pokrzywą 🙂 warto o siebie dbać i korzystać z tego co daje nam natura 🙂 ta szczoteczka mi się marzy odkąd ją tylko zobaczyłam, byłaby idealnym dopełnieniem mojej pielęgnacji 🙂

  • codziennie wieczorem robię demakijaż bo nie wyobrażam sobie iść spać umalowana, natomiast rano myję twarz płynem micelarnym, kładę krem i jak potrzeba robię makijaż, jak nigdzie nie wychodzę to tylko tuszuję rzęsy 🙂 , raz w tygodniu robię peeling. Myślę, że taka szczoteczka zmobilizowałaby mnie do poświęcenia większej uwagi mojej twarzy 🙂

  • Czakalaka S

    Karolinka choć już nie mała, buzie wrażliwą ma co niemiara,
    Gdy ją umyje, czymś mocnym srogo,
    to swędzi i piecze, całkiem nieubogo!
    Dlatego tez ona, ku przestrodze,
    żeli używa co by nie być w trwodze!
    Gdy buzia umyta,
    czas ją nakarmić-oby do syta!
    Lekki kremik odżywczy dużo zdziała,
    gdy Karolinka wcześniej zdzierak z kawy nakładała 🙂
    a w razie potrzeby ogórek na nos!
    by mieć buzie promienną i śliczną jak wrzos
    takie to sposoby nasza Karolinka preferuje,
    ale takiej szczoteczki na pewno nie skrytykuje.
    Bo buzia jej na pewno ją zalajkuję!

  • Aneta Miłek

    Podstawą oczyszczonej i świeżej cery jest systematyczność. Wydaje mi się, że nie wymyślę nic nowego jeśli powiem, że demakijaż jest codzienną koniecznością. Poza tym u mnie się sprawdza peeling drobnoziarnisty z Lirene, robiony 2 razy w tygodniu plus codzienne mycie twarzy. Nie ukrywam, że taka szczoteczka pięknie wyglądałaby na mojej łazienkowej półce :)) I jeśli jest taka świetna jak ją opisujesz to biorę w ciemno ;p

  • Natalia Czajkowska

    Aby moja skóra była czysta każdego dnia zawsze wieczorem, zmywam twarz
    tonikiem, a następnie robię peeling. Wówczas skóra twarzy jest tak
    gładka jak pupa niemowlaka. Również po kąpieli nakładam maseczkę z
    glinki z Organique. Choć od niedawna zamiast toniku używam wodę ryżową,
    którą sama przyrządzam, a mianowicie : wsypuje do miseczki pół szklanki
    białego ryżu a następnie zalewam wodą najlepiej mineralną niegazowaną.
    Do momentu kiedy woda staje się mętna i biała, odcedzam ryż. A wodę
    wlewam do buteleczki i oczyszczam nią twarz. EFEKT REWELKA 😉

  • Kasia Rosół

    Staram sie w miare możliwości dbac o skórę , makijaż zmywać woda micelarna lub specjalnymi do tego przeznaczonymi chusteczkami , 2-3 razy w tygodni robię sobie domowe SPA wtedy w ruch idzie peeling i maseczki …a 2 razy do roku odwiedzam kosmetyczke na dogłębne czyszczenie oczywiście staram się pic dużo wody mineralnej każdego dnia i pochłaniam owoce szczególnie jabłka w ilościach hurtowych , oczywiście sen jest równiez ważnym elementem w pielegnacji skóry a szczególnie oczy ..z miłą chęcia bym wypróbowała tego cuda bo po przeczytaniu twojej recenzji jest naprawdę warta grzechu ..

  • Katarzyna

    Przede wszystkim trzeba pamiętać żeby dobrze zmyć makijaż ja używam do tego celu żelu do mycia buzi z Iwostinu seria niebieska, następnie peeling 2 razy w tygodniu Loreal, po oczyszczeniu buzi używam toniku oczyszczającego nivea a następnie wklepuje krem Mary Kay TimeWise regenerująco ujędrniający na noc do skóry normalnej:) Kremik polecam rewelacja. Cera jest świeża i promienna.

  • Anita Barbara

    A to ciekawe, bo dotychczas myślałam, że takie szczoteczki nie są sugerowane cerom wrażliwym. Jak widać byłam w błędzie. Ja waśnie mam taką cerę i żeby ją dogłębnie oczyścić stosuję demakijaż dwuetapowy. Wstępnie zmywam się płynem micelarnym, potem ciepłą przegotowaną wodą i delikatnym żelem usuwam resztę zanieczyszczeń. Stosuję także peelingi ( enzymatyczne najczęściej) i maseczki z białej glinki. To w zasadzie wszystko co robię w kierunku dogłębnego oczyszczenia twarzy. Jednak nie zawsze udaje mi się pozbyć suchych skórek, na to skutecznej metody niestety nie mam. Co mnie zwykle frustruje, bo podkłady często ten mój mankament podkreślają.

  • Kasia Wierzba

    Jak każda młoda mama wszystko robię w biegu i tak naprawdę dopiero wieczorem mam chwilkę wytchnienia dla siebie.Dlatego tez wieczorem kiedy płynem micelarnym zmyje obowiązkowo makijaż,nakładam odpowiedni krem pod oczy i na twarz.Staram się dwa razy w tygodniu nałożyć maseczki,gdyż mam tłustą świecącą cerę,na czole i na nosie.Kiedy mam wolne w ogóle nie nakładam makijażu,tylko krem nawilżający na dzień.I jest mi z tym bardzo dobrze.Moja skóra odpoczywa i regeneruje się.Jem dużo warzyw i owoców,staram się wysypiać i pic dużo wody.To tez działa.Podoba mi się w tej szczoteczce to,jak szybko można oczyścić twarz i jak dokładnie i dogłębnie.Mary Kay wie jak ułatwić kobietom życie.
    kaja350@vp.pl
    obserwuję jako Katarzyna Wierzba

  • Marzena

    Mam skórę mieszaną w kierunku tłustej z widocznymi rozszerzonymi porami.Stosuje 2 zasady; oczyszczanie i nawilzanie. Skórę zarówno rano i wieczorem oczyszczam wilgotną ściereczką z mikrofibry a nastepnie myje żelem przeznaczonym do mojego typu cery. Na dzień wklepuję krem nawilżający i delikatny podkład matujacy. Wieczorem po umyciu nie wklepuję nic, ponieważ od miesiąca stosuję zasadę bezkremowych nocy 🙂 Myślę, że moja skóra jest zadowolona. Dodatkowo raz w tygodniu nakładam maseczkę zwężającą pory. Myślę, że taka szczoteczka z pewnością pomogłabym mi w dokładniejszym oczyszczaniu porów i złuszczaniu martwego naskórka.

  • Paula Sypień

    Robię wszystko co tylko się da i jest dla mnie osiągalne. Codziennie, dwa razy dziennie myję twarz mydełkiem Aleppo- mydło świetnie oczyszcza moją skórę, aż słyszę jej „skrzypienie”. Rano przed nałożeniem kremu zawsze przecieram ją wacikiem nasączonym płynem micelarnym- wtedy mam pewność, że jest w 100% czysta. Wieczorem natomiast dokładnie zmywam makijaż, a 2x w tygodniu wykonuję peeling, który sprawia, że moja skóra jest odświeżona i promienna. Po nim- maski z glinek. Odkąd zaczęłąm robić to systematycznie, faktycznie pozbyłam się zaskórników, małych krostek, ale do idealnej cery- brakuje mi jeszcze wiele. Nie wiem w czym tkwi problem, więc co chwilę próbuję czegoś innego, nowego, czegoś, co przybliżyłoby mnie do idealnej skóry. Dobrym wyjściem byłoby wymienienie jej na lepszy model, ale jest to raczej niemożliwe 😛 Może ten zestaw okaże się wybawieniem i lekiem na całe zło. Paula.

  • Lubię Czerń

    Moja obecna pielęgnacja i oczyszczanie cery, to coś co zmieniło moje życie! Od zawsze miałam cerę problemową, skłonną do wyprysków, nawet takich dużych gulek, nie umiałam sobie pomóc, a rozwiązanie było w zasięgu ręki! Po pierwsze, co wieczór daję sobie ok 30 minut na pielęgnację włosów, ciała i twarzy. Najpierw usuwam makijaż oczu płynem micelarnym, następnie, na całej twarzy wykonuję OCM – ten proces zmienił moją pielęgnację 🙂 następnie myję twarz moim ostatnim odkryciem, które poprawiło wygląd mojej skóry jeszcze bardziej niż sam OCM – mydłem Aleppo 25%. Właśnie w tym miejscu przydałaby mi się szczotka Mary Kay – i tak zostawiam mydło na twarzy ok 1 minutę, więc z masażem wykonanym szczoteczką pewnie rezultaty byłyby o niebo lepsze! Na koniec przecieram twarz wywarem z kozieradki-natychmiast wyrównuje koloryt skóry, rano cera jest promienna, wypoczęta, znikają zaczerwienienia, a drobne stany zapalne goją się w mgnieniu oka – wszystko dzięki temu niepozornemu ziołu 🙂 Nie nakladam kremu na noc, nigdy, ponieważ daję mojej skórze zregenerować się samodzielnie – to bardzo ważne, aby zachować naturalne procesy skóry. To już wszystko 🙂 mam nadzieję, że komuś pomogę pisząc o swoim sposobie 🙂

  • Agata Cis

    Jak dla mnie pierwszym krokiem do tego , aby cera była świeża, zdrowa i oczyszczona jest w miarę dobre odżywnianie ,pisząć ‚w miarę’ mam na myśli jedzenie chociaż warzyw i owóców, bo to własnie one dostarczają nam witaminy , które wpływają korzystnie również na naszą skórę , drugim krokiem jest właśnie systematyczność , bo co to za wysiłkek jednego wieczoru się zmyć,zrobić peeling,nałożyć krem, drugiego zaś pójść spać w makijażu haha 😀 Używam osobnego kremu na dzień i noc, bo jednak ich składniki się trochę różnią , kiedyś używałam tylko jednego , ale zdecydowałam się spróbować i jestem bardzo zadowolona , 2 razy w tygodniu używam peelingu do twarzy bo jednak skóra się łuszczy i tak jak powiedziałaś nieestetycznie to wygląda :I Do demakijażu używam chusteczek , są na prawdę świetne , delikatne , nie podrażniają twarzy i bardzo dokładnie zmywają makijaż. A przed nałożeniem kremu rano zawsze używam żelu , aby ‚pobudzić’ moją twarz, by wyglądała na wypoczętą 😉

  • Agnieszka Szpak

    Systematycznie co miesiąc a nawet dwa razy w miesiącu chodzę do kosmetyczki, na zabiegi oczyszczające, laserowe. Do tego używam dobrych kremów na dzień i na noc, na noc dodatkowo serum nawilżające i co drugi dzień płatki ogórkowe pod oczy.

  • Antkii

    Zaczynam od demakijazu, stonizowania skory, pozniej uzywam peelingi enzymatyczne na zmiane z maseczkami oczyszczajacymi. To pozwala mi na doglebne oczyszczenie skory a co za tym idzie lepsze wchlanianie sie kremu nocnego i promienna skore rano 🙂 nie uzywam ręcznych szczoteczek aby nienaciagac skory, ktora z wiekiem moze tracic elastycznosc, lubie za to raz na jakis czas zrobic delikatnie gruboziarnisty jednoczesnie nawilzajacy peeling do twarzy.

  • Agata

    Rano zawszę myje buzie żelem do twarzy z nivei, tonizuje i nakładam krem. Wieczorem robie demakijaż twarzy, później myje twarz żelem (2 razy w tygodniu robie pilling i co 2 tygodnie maseczkę najpierw oczyszczającą przeczyszczam buzie tonikiem i nakładam kolejną nawilżającą), nakładam na koniec krem na noc na twarz i dekolt 🙂

  • Jestem osobą , która nie ma szczęścia do posiadania pięknej promienistej cery. Od wielu lat borykam się z trądzikiem i nie mam sił już pisać i żalić się jak mi to nie jest łatwo wyjść z domu z głową ku górze. Jednak mam też swoje sposoby aby wyglądać ładnie. Zawsze stram się dbać o moją twarz tak aby jej dogodzić a nie pogorszyć. Lubię jej dostarczać wielu witamin w postaci zdrowego jedzenia i picia dużej ilości wody. Oprócz zdrowego odżywiania oferuję swojej buzi maseczki , wszelkiego rodzaju. Zależy na co moja twarz mam ochotę. Raz potrzebuje nawilżenia , raz odzywienia a czasami dogłębnego oczyszczenia. Każdego wieczoru zmywam makijaż a później przecieram twarz wodą różaną. Następnie wykonuję delikatny peeling twarzy peelingiem z kokosu i oleju arganowego. Po takim zabiegu zmywam wszystko i spryskuję twarz wodą termalną. Zaraz przed pójściem spać nakładam żel aloesowy i krem pod oczy wykonując delikatny masaż. Rano kiedy budzę się z ładnie rozświetloną cerą , przemywam ją tonikiem z kwasem , później nakładam krem z filtrem 50+ i oczywiscie lekki makijaż.
    Uwielbiam jej od czasu do czasu dogodzić w formie maseczki z glinki bądź też alg morskich. Nieznoszę tego zapachu ale czego się nie robi aby być piękną 🙂
    Bardzo by się moja buzia ucieszyła gdybym jej mogła wykonać takie mycie tą oto szczoteczką. Była by w niebowzięta 🙂
    Pozdrawiam Katarzyna 🙂

  • Ewa

    Przede wszystkim nawilżam skórę kremem. Zazwyczaj używam kremów nivei, ale akurat teraz stosuje różowy garnier hydra adapt. Nigdy, nie kładę się spać w makijażu, zmywam go dokładnie mleczkiem, lub używam do tego chusteczek do demakijażu, przemywam skórę tonikiem i oczywiście nakładam krem na noc. 2-3 razy w tygodniu w zależności od potrzeby robię peeling, a 2 razy w tygodniu nakładam maseczkę (czasem robię je sama:-))

  • Marlena

    Z racji tego, że mam cerę mieszaną to codziennie rano oczyszczam ją tonikiem,a wieczorem do zmycia makijażu używam mleczka Garniera,który idealnie pasuje do mojej cery oraz tonikiem. Dwa razy w tygodniu robię sobie peeling,co jakiś czas nakładam maseczkę.
    Moim zdaniem ważne jest też pielęgnowanie swojej skóry od wewnątrz,czyli poprzez picie dużych ilości wody,by była odpowiednio nawilżona,zdrowa i promienna.
    Myślę,że szczoteczka od Mary Kay spowoduje jeszcze większe zmiany,i że moja skóra po jej zastosowaniu będzie zdrowa i odżywiona 😉

  • magda

    przedewszystkim codzienne zmywanie makijazu mleczkiem lub plynem micelarnym ,potem mycie zelem a na koncu przemycie tonikiem i wklepanie kremu

  • Monana T.

    Dla mnie podstawą pielęgnacji jest odpowiedni dobór preparatów. Mam skórę tłustą i wciąż pojawia się trądzik młodzieńczy, co potrafi być utrudnieniem. Gdy już stanę przed toaletką stosuję peeling kremowy, który bardzo fajnie oczyszcza buzię z nocnych warstw. Następnie przed lustrem nakładam na policzki krem przeciwtrądzikowy. Na brodę i nos wklepuję na trądzik różowaty, tak samo jak na skronie i delikatnie nad brwiami. Pod oczy serum odmładzające i odżywiające. Po wklepaniu i wmasowaniu wszystkiego nakładam najczęściej krem z filtrem UV najlepiej 30, chociaż też wygładzający. Ostatnio jestem zachwycona jednym ;> Ale to nie o tym chciałam pisać. Nie nakładam makijażu na co dzień. Jedynie na wyjątkowe okazję. Wieczorem zmywam żelem myjącym. Po tej czynności nakładam krem z kwasami o stężeniu 15%. To tylko w wyjątkowych sytuacjach! W nocy chcę by skóra mogła odpocząć i nakładam krem ujędrniający i żadnych silikonów.
    Nie stosuje toników, mi niestety niszczą skórę i bardziej ją przesuszają. Nawet te bezalkoholowe. Maski jedynie raz na jakiś czas. Ale bardzo często chodzę na masaż twarzy. Mm uwielbiam 🙂

  • Kamila M-ska

    Nie będę wyróżniać się pewnie niczym innym, ale oczywistym jest fakt, że oczyszczanie skóry twarzy jest podstawą w jej pielęgnacji. Wieczorem oczywiście zmywam całodzienny makijaż emulsją micelarną, a następnie płynem micelarnym. Na koniec stosuję krem wyrównujący poziom wydzielania sebum i pomagający w zapobieganiu i leczeniu niedoskonałości. Często też stosuję żele do mycia twarzy, gdyż przy cerze tłustej bądź mieszanej jest to jedna z lepszych metod oczyszczania skóry. Lubię innowacyjność i nowości, a moja skóra czystość i odświeżenie, więc z miłą chęcią bym wypróbowała szczoteczkę do mycia twarzy Mary Kay i podzieliłabym się opinią ma jej temat z Wami 🙂

  • Anna Frąckowiak

    Demakijaż nawet po imprezie do białego rana to podstawa. Na początek mleczko do demakijażu, gąbeczka Konjac, a na koniec przemycie twarzy wodą różaną. Do tego regularnie wykonywany peeling i codziennie nakładany krem PHYSIOGEL – TO WIECZOREM. Rano wyłącznie micel lub woda różana i krem matujący Clarena. Uważam, że niezbędne jest także picie odpowiednich ilości wody i ruch na świeżym powietrzu.

  • 1. Zrobione dawno 😉
    2. To samo co punkt1.
    3. Gotowe.
    4. Ja jestem leniwcem. Im prościej tym lepiej, a najlepiej wcale dlatego szukam prostych rozwiązań jak peeling enzymatyczny i krem nawilżający. Co jakiś czas glinka z Ziaji lub Yves Rocher. A na co dzień pianka antybakteryjna do mycia.

  • Kasia Monarcho

    Codziennie rano i wieczorkiem zmywam makijaż oczu delikatnym tonikiem do wrażliwych okolic oczu. Następnie przemywam buźkę żelem do mycia twarzy organique bądź ziaja med. Resztki makijażu zmywam płynem micelarnym, Tonizuję buźkę i nakładam krem odpowiedni do mojego stanu skóry. Systematycznie raz w tyg delikatny peeling wraz z masażem twarzy. Po peelingu maseczka adekwatna do stanu skóry najczęściej nawilżająca.
    Szczoteczka Mary Kay to idealny sposób na`przyspieszenie codziennej pielęgnacji. Dobrze z pożytecznym!

  • Kasia

    Peeling, żel oczyszczający to podstawa, z wodą termalna też jest niezła zabawa. Kremy to wymagana dla skóry zaprawa. Maseczki to niekończąca się do pięknej skóry wyprawa 🙂

  • Anna

    Zestaw ten pięknie się prezentuje
    I z pewnością mą buzię świetnie wypucuje.
    Po pierwsze dobre nawadnianie oraz zdrowe odżywianie,
    Kolejno ważne jest tonizowanie jak również peelingowanie.
    Szmatkę muślinową wraz z żelem do mycia zawsze pod ręką mam
    Następnie przy wklepywaniu/wmasowywaniu kremu wytrwale trwam.
    W razie potrzeby delikatny płyn micelarny
    Oraz serum do twarzy jako kosmetyk komplementarny.
    Od czasu do czasu jakaś fajna maseczka,
    Po której twarz jest niczym niemowlaka pupeczka.
    Samodzielnie dbać muszę o mą twarz i ciało
    Gdyż w portfelu na kosmetyczkę grosza trochę mało.
    Lecz takie moje zabiegi sprawiają mi przyjemność
    Nawet gdy za oknem dawno już ciemność.
    Więc spełniając wszystkie zasady tego rozdania,
    Życzę Ci miłego naszych komentarzy czytania.
    Pozdrowień oraz uścisków ślę tysiące
    ciesząc się na te przyszłe ciepłe miesiące.
    Lecz dość już tego rymowania
    czekając z niecierpliwością na wyniki tego rozdania.

  • KasiaA

    Moim przepisem na dogłębnie oczyszczona i świeżą skórę każdego dnia:
    Ranek zaczynam od żelu oczyszczającego do skóry ze skłonnością do
    powstawania trądziku i rozświetlacza w kremie Kod Młodości L’oreal
    dzięki któremu moja skóra staje się nawilżona i bardziej promienna. Krem
    na dzień Kod Młodości Blask i szybki makijaż nadają jedwabistość w
    dotyku i pełnie blasku na cały dzień. Popołudnie to dla mojej skóry
    „powiew ukojenia” (Firmy BANDI). Demakijaż mleczkiem redukującym
    zaczerwienienia a następnie odświeżenie i wygładzenie tonikiem. Na noc
    przeważnie używam peelingów, na stanie mam 3 różne które używam na
    przemian i koniecznie raz w tygodniu maseczka z glinki. Prysznic z Nawilżającym balasem do ciała i Krem nawilżający na Noc.

  • Aneta Suchan

    Niestety ja z moją cerą muszę się duuuużo napracować…. bo niestety nie jest idealna…. moje niedoskonałości skóry mnie przerażają… codziennie rano dokładnie oczyszczam skórę później nakładam krem i dopiero makijaż a wieczorem po całym dniu dokładnie oczyszczam skórę (nigdy nie chodzę spać w makijażu- mąż musiał się do tego przyzwyczaić że nie jestem idealna) i nakładam krem nawilżający lub oczyszczający na noc… niestety rano znowu jest jakaś nowa krosta już nie mam siły:( i szczerze naprawdę przydała by mi się taka szczoteczka… może ona by coś pomogła w moim wielkim problemie 🙁

  • Ira Jeziorska

    Codzienne mycie, tonizowanie, kremowanie, czy maseczki co parę dni – to niestety niewystarczające zabiegi dla mojej cery. Pojawia się wrażenie, że przydało by się zrobić coś więcej. Ale jak, kiedy jest tak bardzo wrażliwa, nawet na zmiany wody? Dogłębne oczyszczanie jest w tym przypadku bardzo trudne, ponieważ większość peelingów odpada – są one zbyt ostre i zaraz pojawia się zaczerwienienie. Może szczoteczka by pomogła? Sądzę, że po jej użyciu, a także przy stosowaniu odpowiedniej diety, moja cera mogła by odzyskać dawny blask i świeżość!

  • Ania Anika

    Mnogość kosmetyków, przyrządów, akcesoriów, można się zagubić. A wiadomo, każda z nas marzy o tej ładnej buzi, zasadą wpajaną od chyba samego początku było oczyszczaj, systematycznie. U mnie systematyczność przyszła z wiekiem, a codzienne oczyszczanie stało się dziś małym rytuałem, trochę nawet wyczekanym, polubionym na pewno. Mnogość kosmetyków i akcesoriów może budzić dezorientację, im jesteśmy starsze tym chcemy lepiej i skuteczniej dbać o twarz, co za tym idzie samo oczyszczanie staje się tym pierwszym priorytetem. Ja nadal eksperymentuję na tym polu, z różnym skutkiem, cel pozostaje ten sam. Mój wieczór, nie zawsze wieczorną porą, rozpoczynam zmyciem makijażu płynem miceralnym. Najprzyjemniejsza część, taka domowa już. Następnie sięgnąć po żel do mycia twarzy, mimo wszystko lubię kontakt z wodą, dopiero po użyciu żelu czuję odczuwalnie, iż moja buzia jest czysta. Co jakiś czas koniecznie peeling, od razu zyskujemy na promienności. Rytuał oczyszczania kończę przetarciem twarzy wodą różaną. Odkrycie życia, plus naturalnie i pachnąco. Cały rytuał warto odbyć dla ostatniego kroku.

  • Aby moja skóra była dobrze oczyszczona, regularnie stosuję peeling enzymatyczny i maseczkę z glinki Ghassoul (tę niestety mniej regularnie, bo wymaga samodzielnego mieszania 😉 ). A na co dzień oczywiście myję twarz żelem i dbam o solidny demakijaż. Mimo tych wszystkich zabiegów moja twarz nie jest idealnie oczyszczona, dlatego chętnie przetestuję szczoteczkę w ramach wiosennych porządków cery 🙂

  • Klaudia D.

    Zawsze zaczynam i kończę dzień myciem twarzy. Obowiązkowo tonik, a następnie krem. Pamiętam o filtrach nawet w pochmurny dzień. Raz (czasem dwa razy) w tygodniu obowiązkowo peeling i maseczka (ulubiona z glinką zieloną obecnie). Staram się też pić dużo wody i odżywiać się odpowiednio. Nic szczególnego, takie zwyczajne nawyki, które dużo dają 🙂

  • Dorotka

    1. Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Dorotka Gargas
    https://www.facebook.com/dorotkagargas?ref=tn_tnmn
    2. Obserwuje jako: Dorotka G
    3. Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak
    4. Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia? Po prostu regularnie ją oczyszczam: Rano i wieczorem mleczkiem micelarnym natomiast w południe chusteczkami nawilżanymi (jeżeli nie mam makijażu). Trzy razy w tygodniu stosuję dwufazowy peeling, raz na 7 czasem/14 dni maseczkę oczyszczającą z glinką, co kilka miesięcy wybieram się na za zabieg (peeling kawitacyjny) do salonu kosmetycznego. Dlaczego to wszystko robię? Bo chcę aby moje odbicie w lustrze mnie nie przerażało tylko wywoływało na mojej twarzy uśmiech =)

  • Aleksandra Korzec

    1.Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Aleksandra Maria Korzec
    2.Obserwuje jako: Aleksandra 🙂
    3.Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak
    4. Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?
    Oczyszczanie skóry twarzy jest podstawą jej pietęgnacji.Podczas zabiegu pozbywamy się martwego naskórka,porów,zaskórników i przebarwień.Taki zabieg musi być dopasowany,indywidualnie do każdej cery.Kosmetyki i techniki wykonywania oczyszczania nie zawsze podbają się naskórkowi i mogą mu zaszkodzić.
    Moją rutyną dbania o skórę twarzy jest jej mycie.Ulubionym żelem jest Ava-Acne Control.Ma piękny,orzeźwiający cytrynowo herbaciany zapach.Mam tłustą cenę,więc cieszy mnie obecność drobinek,które masują skórę.Jest antybakteryjny.
    Następnie demakijaż,wykonuję go bardzo delikatnie przy użyciu wacika i ogórkowego mleczka do demakijażu z Ziaji.Na oczy nakładam nasączony wacik,pozostawiam kilka minut i delikatnie przecieram.Później delikatnie przesuwam wacikem po twarzy.Ten kosmetyk genialnie zmywa makijaż nie natłuszczając dodatkowo mojej skóry.Bardzo lubię oczyszczanie skóry,zawsze po nie mogę się napatrzeć na widoczną poprawę.Skóra jest bardziej ukrwiona i ma lepszy koloryt.Delikatna,wręcz aksamitna i do tego pięknie pachnie.Dla mnie równie ważna jest technika jak i kosmetyk.Moimi faworytami w oczyszczaniu jest Garnier Peeling Brusher,ma obrotową szczoteczkę i kremową konsystencje.Rewelacyjnie odblokowuje pory i zaskórki,pięknie pachnie,po zmyciu buzia jest bardzo wygładzona.Drugim prostym sposobem na oczyszczoną skórę jest peeling kawowy.Fenomenalny,szczerze mówiąc żaden kosmetyk z drogerii czy apteki nie dorównuje mu jeśli chodzi o działanie.Robie go jedynie z odrobiny cukru,kawy i czekoladowego balsamu do ciała lub oliwki,wtedy po zmyciu peelingu skóra jest od razu nawilżona,bez porów i reszty niechcianych gości.Tutaj znowu wspomnę,nie każdemu odpowiada intensywny kawowy zapach.Taki zabieg wykonuję 1-2 razy w tygodniu.
    Poza tym używam dobre kosmetyki,do makijażu.Kupuję takie aby nie wysuszały skóry i żeby nie powodowały żadnych niepokojących zmian na niej.
    Pielegnacja cery tłustej,wcale nie jest łatwa.Moja jest bardzo wrażliwa,bezustannie potrzebuje nawilżenia.Otusz to jest mój sposób na oczyszczenie skóry i jej świeży codzienny wygląd.
    W konkursie do wygrania są wspaniałe nagrody,z którymi jeszcze nie miałam przyjemności 🙂 Chętnie wypróbuje je na własnej skórze.Pozdrawiam 🙂
    P.S Fantastyczny i bardzo ciekawy blog :*

  • Ines

    Witam, od kiedy zobaczyłam ten konkurs to pomyślałam: „Spróbuj, opisz to co robisz, aby Twoja skóra wyglądała świeżo, przecież od długiego czasu naprawdę poświęcasz
    jej każdą wolną chwilę”. Takim właśnie sposobem, postanowiłam opisać, jak
    wygląda moja codzienna, trwająca już przez kilka lat pielęgnacja. Jak wiadomo,
    nie trzymam się zawsze tych samych kosmetyków, ponieważ jako kobieta, lubię
    wprowadzać zmiany w mojej pielęgnacji. Chcę wypróbować różnego rodzaju
    kosmetyki, aby w końcu trafić na te idealne dla mojej skóry. Jak na dzisiejszy
    dzień, znalazłam kilka produktów, które bardzo pomagają mi w codziennej pielęgnacji
    i naprawdę działają tak jak zaleca producent.

    Aby moja skóra wyglądała świeżo i była dogłębnie oczyszczona każdego dnia,
    staram się robić to co dla niej najlepsze. Niestety nie mam idealnej cery, więc
    mam z jej pielęgnacją wiele problemów. Co do jej rodzaju, jest
    ona mieszana ze skłonnościami do trądziku. Muszę przyznać, że te „skłonności”
    to u mnie codzienność, a przy tym mój koszmar. Strefa
    T, czyli nos, czoło i broda niesamowicie się przetłuszczają i błyszczą przez
    cały dzień.

    Jeśli chodzi o sam trądzik to zmagam się z nim od 5 lat. Na mojej skórze
    w okresie dojrzewania zachodziły przez wiele lat ogromne zmiany
    skórne. Mając 12 lat zaczął się mój koszmar, bo zostałam obsypana trądzikiem.
    Wypryski znajdowały się wręcz jeden przy drugim. Zaczęłam się
    tego wstydzić i nie chciałam, aby ktoś oglądał mnie w takim
    stanie. Niestety, musiałam wychodzić z domu, a co najgorsze chodzić do
    szkoły. Tam to dopiero zaczynał się horror… Oczywiście na początku dziewczęta
    mi zazdrościły, że jako pierwsza weszłam w ten cudowny wiek dojrzewania, jednak
    po pewnym czasie rówieśnicy śmiali się ze mnie każdego dnia. Minęło jakoś pół
    roku więc do tego przywykłam. Wmawiałam sobie, że to normalne, że każdego czeka
    to co mnie. Pocieszał mnie także fakt, że moja mama miała kiedyś podobny stan
    twarzy, a teraz nie ma ani jednego pryszcza. Także wierzyłam, że cierpliwość mi
    pomoże. Niestety myliłam się, tym bardziej, że zaczęło mnie korcić do ich wyciskania,
    co oczywiście podpowiedziały mi moje koleżanki, wchodzące w ten okres. Później
    zaczęłam się martwić, że zostaną mi takie dziurki na twarzy. Mama także na mnie
    wrzeszczała i proponowała mi dermatologa, ale ja bałam się tam iść… A może
    się wstydziłam? Wtedy pogorszyłam swój stan całkowicie. Wokół każdego
    pryszczyka pojawiała się czerwona plama, która potrafiła nie schodzić przez
    dobre parę dni. Udałam się w końcu do dermatologa, ale lekarstwa za bardzo
    przesuszały moją cerę więc je odrzuciłam. Rok później, nastąpił jeszcze większy
    wzrost wydzielanego łoju zarówno na twarzy jak i klatce piersiowej. Nie obeszło
    się także bez codziennego mycia włosów, z powodu ich przetłuszczania. Do tego
    dochodził codzienny wysiłek fizyczny na wf-ie, gdyż uwielbiam sport. Właśnie w
    wieku 13 lat postanowiłam przyłożyć większą uwagę do mojej twarzy oraz dekoltu
    i pleców, ponieważ także tam przeniosły się wypryski. Jak widać, moja
    skóra wymagała naprawdę ogromnego poświęcenia jeśli chodziło o jej pielęgnacje,
    oraz wytrwałości w tych codziennych czynnościach, niosących jej pomoc.

    Czytałam wiele na forach internetowych, kupowałam specjalne gazety i książki, aby dowiedzieć się jak mogę go zwalczyć. W końcu znalazłam odpowiedź na swoje pytanie. Najważniejszą metodą w walce z trądzikiem jest codzienna pielęgnacja twarzy, stosowanie na nią odpowiednich preparatów i pomagających a nie przesuszających lekarstw. Wtedy zrozumiałam, że czas wziąć się za siebie, przestać objadać się
    fastfoodami i słodyczami, wprowadzić wiele owoców i warzyw i przede wszystkim
    pielęgnować skórę od zewnątrz. Postaram
    się krótko opisać na własnym przykładzie jak wyglądał mój cały proces walki,
    gdyż przez bardzo długi czas stosowałam
    się do tych zasad, a efekt stał się widoczny i jest widoczny do dziś. Wypryski
    w porównaniu do „kiedyś” naprawdę zniknęły. Teraz wysypuje mnie jedynie w
    okresie miesiączkowania, oraz po ciężkim wysiłku, kiedy to moja twarz jest
    spocona i wyskakują gdzieniegdzie pryszcze.

    Oczyszczanie twarzy to najważniejsza sprawa. Myłam twarz kilka razy dziennie, tym bardziej po wysiłku fizycznym. Do szkoły zaczęłam
    zabierać specjalne żele do mycia twarzy, wilgotne chusteczki, po to aby po
    każdym wf-ie oczyszczać moją twarz z potu i łoju. Pryszcze tylko czekały
    na porcję zanieczyszczeń, aby się roznosić. Kolejnym krokiem było postawienie
    na kosmetyki bezalkoholowe, delikatne i niepodrażniające naszej cery. Sama
    niegdyś używałam toniku z alkoholem, który tylko pogorszył całą sprawę. Przez
    niego moje wypryski zaczęły mnie szczypać i powiększać się zamiast
    znikać, cera niesamowicie się przesuszała. Dlatego koniecznie pozbyłam
    się tych kosmetyków z mojej łazienkowej półki. Zastąpiłam je łagodnymi żelami i
    peelingami. Peelingi odegrały ogromną rolę w walce z trądzikiem, a co
    najważniejsze z zaskórnikami. Używam ich do dziś, ale staram się je bardzo
    starannie dobierać. Ich granulki nie powinny być zbyt twarde i
    duże, wręcz przeciwnie – małe i miękkie na tyle, aby nie
    „haratać” twarzy. Wystarczył
    mi jeden peeling dziennie. Jego główne zalety to usunięcie naskórka z twarzy,
    zmniejszenie ilości wydzielania się łoju i poprawia kolorytu cery. W
    porównaniu do lekarstw, przepisanych przez lekarzy – peelingi i odpowiednie
    żele nie wysuszają aż tak bardzo mojej twarzy. Wiem to, gdyż miałam styczność z
    właśnie różnymi lekarstwami. Co prawda , trądzik zniknął ale moja skóra była
    tak naciągnięta i tak sucha, że nawet kremy mi nie pomagały. Kiedy lek się
    kończył, trądzik powracał. Moim zdaniem było to tylko wyrzucenie pieniędzy w
    bagno. Stąd właśnie zajęłam się szukaniem coraz to nowszych sposobów na
    pozbycie się wyprysków.

    Z kosmetyków należy także wyeliminowałam takie, które
    przyczyniłby się w większym stopniu do zatykania porów, a co się z tym
    wiąże-powstania większej ilości pryszczy. Tym razem odrzuciłam wszelkiego rodzaju
    mleczka do demakijażu, fluidy, pudry sypkie i tłuste kremy. Jedyne kremy
    jakie zakupiłam, to takie do cery trądzikowej, które w wiele mniejszym stopniu
    obciążały moją skórę i dobrze się wchłaniały. Po 2 tygodniach zauważyłam lekką
    poprawę. Dla mnie było to już zawsze coś. Przestałam się tak świecić na twarzy,
    zwłaszcza w okolicach czoła, nosa i brody.

    Jak to każda dziewczyna, chciałam od czasu do czasu ukryć te moje wypryski, jeśli szłam na jakieś urodziny czy na poważną uroczystość, nie chciałam się wtedy świecić i
    rzucać w oczy przez mój trądzik. Właśnie w szczególnych momentach, kiedy
    chciałam wyjść na jakąś większą uroczystość a nie jak to codziennie do szkoły,
    używałam korektora. Uważam do dziś, że jest to jeden i jedyny kosmetyk, który
    nie zrobił dużej krzywdy mojej twarzy. Nakładałam go punktowo, więc aplikacja była
    bardzo wygodna. Mam na myśli te anty-trądzikowe w sztyfcie, które dodatkowo
    zasuszają wypryski. Teraz używam ich pod podkład jako mój „zasłaniacz pryszczy”

    Ważnym elementem dla mnie stało się także, jak już wcześniej wspomniałam: leczenie trądziku od wewnątrz. Na ilość wyprysków i przetłuszczanie się cery ma w większości
    wpływ to co zjemy. Tej rady udzielił mi dermatolog, nakazujący mi zmianę diety.
    O dziwo jak wtedy dla mnie, to poskutkowało. Zrezygnowałam przede wszystkim ze
    słodyczy, rzeczy tłustych, ostrych i słonych. Nawet dla niedowiarków- da się
    ograniczyć sól, zaczynając stopniowo kończąc na zastąpieniu jej innymi
    przyprawami. Mało osób zdaje sobie sprawę, że to właśnie przez nią nasz
    organizm produkuje większą ilość łoju a co za tym idzie wypryski i zaskórniki.
    Co do samych napojów, to zaczęłam pić różnego rodzaju ziołowe herbatki
    bez cukru oraz wodę w dużych ilościach. Napoje gazowane poszły precz, tak samo
    soki. Oczywiście, efekt nie był widoczny z dnia na dzień. Organizm musiał
    się przyzwyczaić i oczyścić z tych wszystkich śmieci, które jadłam każdego
    dnia. Wcześniej nie przykładałam większej uwagi do tego spożywałam, było
    mi to obojętne, ale stwierdziłam, że lekarz wie najlepiej i chce mojego dobra.
    I tak się właśnie stało. Już po miesiącu zdrowego odżywiania się, mam tu na
    myśli wiele owoców i warzyw oraz odpowiednie napoje, zauważyłam ogromną
    różnicę. Tęskniłam za sokami, więc mama wspierała mnie robiąc mi domowe,
    naturalne, zdrowsze i pyszniejsze od tych w sklepie. Mięsa, ze smażonych
    zamieniły się w gotowane. Mimo dużego ograniczenia, nie czułam się głodna a od
    czasu do czasu jadłam dwie, czy trzy kostki czekolady. Nie miałam sobie tego za
    złe, bo w porównaniu do wcześniejszych nawyków żywieniowych potrafiłam zjeść
    jedną tabliczkę dziennie. Ale nie byłam gruba, spalałam wszystko na wf-ie,
    potem był tylko łój i trądzik.

    Teraz mogę odetchnąć z ulgą, moja cera od tamtej pory uległa diametralnej zmianie na
    lepsze. Mimo, że dalej się przetłuszcza ( choć już nie w tak dużej ilości ) to
    trądzik jest mniej widoczny.

    Myślę, że zaczęcie metody walki zarówno od zewnątrz jak i od środka, było
    najwłaściwszym rozwiązaniem. Reasumując,
    pokażę poniżej jak wygląda moja pielęgnacja skóry dziś:

    * NASZ ORGANIZM – Aby cera wyglądała pięknie, zapewniam
    jej długotrwały odpoczynek oraz zabieram się za moje wnętrze. To co dzieje we
    mnie, wychodzi na zewnątrz, dlatego bardzo uważnie zwracam uwagę na to, co piję
    i w jakim stopniu jestem aktywna fizycznie. Zawsze przez pierwsze dni
    oczyszczam mój organizm z toksyn pijąc wodę z sokiem cytryny, następnie
    przechodzę na zdrowie jedzenie w tym warzywa i owoce, które potrafią zdziałać
    cuda i dodać kolorku mojej cerze. Mało tego, staram się codziennie wychodzić na
    długie spacery, a wolny czas spędzam na siłowni. Ruch, zdrowe odżywianie i sen
    jest bardzo ważny w oczyszczeniu organizmu.
    Pomagają mi w tym także różne herbatki takie jak : miętowa, z pokrzywy,
    ze skrzypu i rumiankowa.

    Teraz chciałabym przejść do tego co robię od
    drugiej strony a mianowicie jak dbam o siebie z zewnątrz. Przede wszystkim
    mojej skórze poświęcam o wiele więcej czasu na jej staranne zabiegi. Wiele z
    nich opiszę poniżej:

    * CODZIENNE OCZYSZCZANIE – Przede wszystkim
    myję ją dwa razy dziennie. Staram się rzadko malować, ale jeśli już to robię to
    nie nakładam „maski”, ale delikatny makijaż. Jeśli chodzi o jego zmycie, to ono
    także musi być odpowiednie. Do demakijażu świetnie sprawdzają się płatki firmy Harper
    Hygienics, lub takie zwykłe, wraz z tonikiem
    bezalkoholowym firmy AA .
    Uważam, że warto było go kupić, mimo wysokiej ceny bo nie wysusza cery. Nie
    zawiera alkoholu ani innych substancji podrażniających. Nie obejdzie się także
    bez maseczki robionej kilka razy w tygodniu przez żel 3w1 firmy Garnier.
    Niestety, ale zaskórniki dość często mi towarzyszą, a wtedy ten żel sprawdza
    się świetnie. Dobrze spisuje się także chłodzący roll-on przeciw
    niedoskonałościom firmy GARNIER. Z tego właśnie powodu ograniczam stosowanie
    pudrów i podkładów praktycznie do zera.

    * NAWILŻANIE – Jeśli o to chodzi, to cały czas
    szukam kosmetyków, które zaradzą jej przesuszaniu się w okolicy policzków. Niestety
    przy cerze mieszanej ciężko jest znaleźć
    dobry kosmetyk. Próbowałam już wielu i w końcu trafiłam na kilka kremików
    godnych polecenia. Zaraz po jej dokładnym oczyszczeniu zabieram się na dawkę
    nawilżenia kremami:

    – Water coat : To krem, który uwielbiam i mogę wychwalać przez cały czas, bo naprawdę jest porządną dawką
    nawilżenia i ukojenia. Jednak staram się
    kupować takie, które także chronią cerę przed czynnikami zewnętrznymi.

    – krem intensywnie nawilżający Nivea

    – Krem ochronny Bambino – mój towarzysz od małego.

    * POMADKI : Szczególnie, kiedy jest zimno to
    momentalnie pękają mi usta. Ból jest niesamowity, najgorzej jeśli chodzi o
    jedzenie, zwłaszcza czegoś pikantnego. Dlatego w mojej torebce zawsze lata
    jakaś szminka. Uwielbiam pomadki owocowe, słodziutkie i ochronne. Nie obejdzie
    się bez nich. Mam kilka idealnie sprawdzonych: firmy Bell, Nivea, Bebe oraz owocowe
    balsamy. Jeśli niestety nie zdążę z zapewnieniem ich ochrony i widać już
    pierwsze oznaki pęknięcia, to stosuję niewidoczne plasterki, które przyspieszą
    gojenie, łagodzą podrażnienie i pomagają zamaskować widoczne krostki
    korektorem.

    *MASECZKI – To jeden z głównych elementów, zapewniających mojej twarzy ochronę,
    regenerację i oczyszczenie. Raz w tygodniu nakładam maseczkę, która pomaga złuszczyć
    zbędny naskórek, odświeży moją cerę i nada jej ładniejszego i jednolitego
    kolorku. Wiele z nich sprawdza się także latem, ale nie odmawiam sobie ich
    stosowania właśnie zimą. Dla osób z cerą mieszaną, polecam szczególnie za
    nieduże pieniądze takie oto :

    – Pierre Rene Medic kompleksowa maseczka odżywczo regenerująca

    – Maseczka oczyszczająca firmy NIVEA

    – Oraz wcześniej już wspominana Garnier 3w1

    Reasumując robię co w mojej mocy, aby oczyścić i odświeżyć moją cerę. Skupiam się na starannej, dokładnej i codziennej pielęgnacji mojej twarzy. Pomaga mi w tym wiele
    wcześniej wymienionych kosmetyków, oczywiście nie używam ich wszystkich na raz,
    jednak staram się mieć co najmniej kilka z nich w razie nagłego wypadu czy
    zgubienia poprzedniego. Od lat także sprawdza się u mnie maść z witaminą C,
    która pomaga w ochronie ust i twarzy a nawet dłoni. Posiadanie pięknej cery
    wymaga czasu i poświęcenia. Wszystko zależy od nas i naszej chęci do
    pielęgnacji naszego ciała.

  • Kinga Szkaradek

    Co robisz, aby Twoja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?

    Codziennie rano, po wstaniu z łóżka, myję swoją twarz używając delikatnego żelu do twarzy, który oczyszcza, ale nie wysusza mojej skłonnej do przesuszania skóry. Zdarza się, że używam również peelingu, jeśli czuję, że moja cera tego potrzebuje. Twarz staram się myć w ciepłej wodzie, na koniec jednak przepłukuję ją zimną wodą. Po tym rytuale, przechodzę do kremowania – w pierwszej kolejności dbam o skórę wokół oczu , wklepując żel pod oczy z bławatkiem lub z babką lancetowatą – w zależności od potrzeb. Następnie wykonuję masaż twarzy jednocześnie wmasowując w skórę dobrej jakości krem przeciwzmarszczkowy przeznaczony dla młodych osób. W ciągu dnia, jeśli nie muszę nigdzie wychodzić, a mam poczucie „brudnej” twarzy przemywam ją tonikiem bądź płynem micelarnym, ewentualnie wodą z żelem. Kilka razy w tygodniu nakładam na twarz różnego rodzaju maseczki – z zielonej glinki czy złuszczającą. Czasem używam ziółek do przemywania buźki tj. tonik z korzenia łopianu. Ważna jest też dieta i picie dużej ilości wody – wciąż staram się poprawiać swój jadłospis wprowadzając produkty, które dodatkowo przysłużą się skórze. Kiedyś używałam manualnej szczoteczki do twarzy, dała ona dobry efekt jednak nie zdecydowałam się na ponowny jej zakup. Przyznam szczerze, że z chęcią zrobiłabym coś więcej dla swojej cery, chętnie pozbyłabym się denerwujących i zarazem kuszących do wyciskania zaskórników, które pozostawiają później na buźce nieładne przebarwienia. Myślę, że szczoteczka Mary Kay pomogłaby mi z ich zwalczeniem i przygotowaniem promiennej buźki na wakacje, która trochę ucierpi po walce z dyplomem i ostatnimi sesyjnymi stresami.

  • Aneta Guzik – Pomes

    Niemam złotej metody,od zawszę borykam się z tłustą cera. Żadne smarowania wklepywania mi nie pomagają jedynie mechaniczne pilingi masaże.

  • Jak każda kobieta mam czasami wrażenie,że moja skóra potrzebuję mocnego starcia martwego naskórka. Wtedy bym najchętniej poszła na plaże i tarła twarzą po piachu jak foka 😀 Ale,że moja twarz mogła by takiego hardcorowego tarcia nie wytrzymać zostaję mi peeling. Raz w tyg enzymatyczny i do tego raz w miesiącu mechaniczny drobnoziarnisty. To sprawia,że twarz jest świeższa, promienna, wygląda zdrowiej. Mój sposób na codzienne odświeżenie? Powtarzam to jak mantrę-po każdym kontakcie wody z twarzą tonizuję ją!!! To przywraca odpowiednie pH skóry. W razie braku czasu używam wody termalnej. To sprawia, że nie mam już problemów ze zmianami skórnymi. Nie muszę już wychodzić z domu po ciemku i w woalce 😀 Trędowata odeszła i już nie powróci 🙂
    Natalia

  • Gosia

    peeling 3 razy w tygodniu, maska nawilżająca oprócz tego okłady z ogórka 2-3 razy w tygodniu przed snem 🙂

  • Robię trzecie podejście do tego konkursu i już chciałam znów uciec z podkulonym ogonem, ale nie dam się – próbuję 😀

    1. Jedno i drugie zrobione już dawno 🙂
    2. Tak jak w punkcie 1.
    3. https://www.facebook.com/kaczkazpieklarodem/posts/726435630740604?stream_ref=1
    4. Po latach niewłaściwego oczyszczania twarzy, kiedy to uważałam, że moją skórę najlepiej wyczyściłby domestos, nareszcie odnalazłam jako taką równowagę 🙂
    Przede wszystkim oczyszczanie twarzy zawsze z użyciem wody – owszem, płynem micelarnym bądź dwufazówką usuwam makijaż, jednak po tym muszę, ale to po prostu muszę umyć twarz wodą. Od kiedy pamiętam najbardziej kocham żele do mycia twarzy, ciężko jednak ostatnio znaleźć mi coś co będzie łagodne dla mojej skóry i niezbyt wysuszające. Stosunkowo nowym odkryciem stały się naturalne mydła, z którymi bardzo polubiła się moja twarz. Do tego gąbeczka Calypso lub moja stara, bardzo wysłużona manualna szczoteczka to twarzy, która zasługuje na emeryturę. Potem oczywiście tonik i krem. Tak wygląda wieczorne oczyszczanie, rano zaś stawiam na szybkość – mydło lub żel woda, tonik i pielęgnacja.
    Poza standardowym, codziennym oczyszczaniem, raz w tygodniu robię też peeling. Kiedyś kochałam mocne zdzieraki, teraz korzystam z tych enzymatycznych, chodź tęsknię za tym przyjemnym uczuciem masażu. Jeśli skóra szaleje z produkcją sebum funduję jej także maseczki na bazie glinki. Myślę, że tego typu system oczyszczania buźki sprawdza się u mnie najlepiej 🙂

  • Kate Raven

    1.Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Katarzyna Kruk
    2.Obserwuje jako: rraaveenn
    3.Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak: https://www.facebook.com/katarzyna.kruk.589/posts/243794655807614?stream_ref=10
    4. Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?
    Zawsze oczyszczanie twarzy było i jest dla mnie podstawą. Nawet najlepszy krem czy serum nie zadziałają dobrze, jeśli nałożymy je na zanieczyszczoną skórę. Zdecydowanie więcej poszukuję produktów do oczyszczania niż do pielęgnacji 🙂 Do pielęgnacji odnalazłam swój ideał i póki co trzymam się go do czasu, aż moja skóra nie powie ‚basta’ 🙂 Co do oczyszczania to ostatnio postanowiłam wrócić ‚do korzeni’. Bardzo przypadkiem trafiłam do sklepiku, w którym sprzedają ręcznie robione naturalne w 100% mydła i kosmetyki. Ograniczyłam moją ciekawość do trzech kostek – mydło czarne z aktywnym węglem, mydło Kleopatry z kozim mlekiem i mydełko-ścierak cytrynowe z makiem. Skupię się na mydełku węglowym (aż za 15zł) – nie wierzyłam w to co widzę w lustrze po pierwszym użyciu – czyste pory, doskonałe oczyszczenie, demakijaż, rozświetlenie !! Bomba! póki co trzymam się mojego mydełka, oczywiście pamiętając o tonizacji cery po użyciu mydełka. Czuję, że cera jest świeża i taka jakby nie oblepiona sztucznymi maziami 🙂 Mydełka używam na przemian z żelem micelarnym, aby skóra się nie przyzwyczaiła 🙂 eh..ta świeżość!!!

  • Beata Żuber

    Codzienny demakijaż rano i wieczorem,co kilka dni peeling,do tego
    maseczka oczyszczająca a zaskórniki i tak są:/od niedawna myję twarz
    miodem,może to coś da.Staram się żeby była dogłębnie oczyszczona ale
    skóra jest oporna na moje zabiegi.

  • Agata Sznejkowska

    aby skora byla dobrze oczyszczona zawsze rano myje twarz zelem do twarzy w moim przypadku do cery tlustej poczym nakladam krem. Wieczorem dokladnie zmywam twarz mleczkem do cery tlustej i tonizuje. Na oczyszczona twarz 1/2 razy w tygodniu robie peeling groomage lub enzymatyczny po czym nakladam maseczke oczyszczajaca. Raz w miesiacu przez 5 lub 7 dni wklepuje ampulki chroniace skore twarzy, szyi i dekoltu przez warunkami atmosfrycznymi.

  • Monika Zamojska

    Niestety nie mam idealnego sposobu na oczyszczanie mojej skóry. Próbowałam wielu specyfików, które mniej lub bardziej działały na moją cerę. Często stosuję standardowy zestaw: płyn micelarny, żel peelingujący, tonik i krem. Chciałabym w końcu znaleźć to coś, co w pełni pozwoli mi cieszyć się czystą cerą.

  • Lucyna

    1.Dobre oczyszczenie twarzy do tego celu używam, szczególnie rano, delikatnie myjącej pianki firmy synergen.Jest ona idealna. Nie podrażnia skóry, nie powoduje, żadnych uczuleń
    2.Kolejnym krokiem jest tonizowanie. Zarówno rano jak i wieczorem używam toniku z firmy Oriflame
    3.Nawilżenie jest również bardzo ważne na dzień krem z firmy Avon Naturals Herbal 20+ stosuje go tylko na dzień ponieważ ma właściwości matujące. Dlatego rano lubię kiedy moja buzia jest naturalnie zmatowiona
    4.Na noc stosuję krem również z firmy Avon tylko tym razem z kolekcji Solutions.
    Lubię chować ten krem do lodówki, a później taki chłodny nakładać na
    twarz.Daje efekt ukojenia po całym dniu. Dodatkowo świetnie regeneruje
    skórę, a rano jest ona ładnie rozświetlona i pełna życia.
    5.Na koniec dodam, że od czasu do czasu, lubię zrobić peeling. W moim
    wypadku używam produktu firmy Nivea. Delikatnie on złuszcza naskórek,
    pozostawiając skórę czystą, gładką. Używam 1-2 razy w tygodniu.
    Obserwuję jako: cytrynka91
    Lubię jako: Lucyna G konkurs udostępniony 🙂

  • Mania Bednar

    Nie jestem zwolenniczką ciężkiego makijażu. Staram się dbać o skórę nie przeciążając jej kosmetykami kolorowymi i dając jej oddychać w dzień. Moja codzienna rutyna oczyszczania skóry jest delikatna i mało skomplikowana, bo mam delikatną cerę, która szybko się podrażnia. Myję twarz żelem o delikatnym składzie- isana z mocznikiem, przecieram twarz płynem micelarnym L’oreal i nakładam grubą warstwę cudownego kremu naturalnego sylveco z ekstraktem z brzozy. Wyznaję zasadę co za dużo to niezdrowo i jako młoda osoba wystrzegam się skomplikowanych składów. Oczyszczenie i nawilżenie to podstawa pięknej skóry. Pozdrawiam. Marysia 🙂

  • Katarzyna

    Podstawą w dbaniu o moją buzię jest zasada ‚mniej za więcej’. Mniej
    fluidu, ale za to najlepszej jakości. Mniej kremu pielęgnującego, ale za to
    sprawdzonego o skoncentrowanym działaniu. Mniej ekperymentowania z
    nowościami, za to więcej cierpliwości w trakcie rozpoczętych,
    długoterminowych kuracji.
    Poza tym unikam ketchupu i innych takich, po których wyskakują mi pryszcze.
    Gdy planuję imprezę, pamiętam, by później pić tyle wody mineralnej
    ile się tylko da i nigdy nie kłaść się spać w makijażu. A jeśli chodzi o
    sen: tego dla wypoczętej buzi nigdy za wiele.

  • fiona

    Pielęgnacja skóry to dla mnie podstawa szczególnie dlatego że moja cera jest dość problemowa. Mimo iż posiadam tłustą cerę to jest jeszcze nadomiar złego bardzo wrażliwa. Kiedyś miałam trądzik ale go zlikwidowałam. Od czasu do czasu pojawiają się mi jakieś pojedyncze wypryski. Mam również rozszerzone pory skórne. 
    Jak dbam o cerę aby była piękna i świeża
    -przedewszystkim dobieram kosmetyki odpowiednie dla mojej cery i wieku, takie które dobrze oczyszczają i regulują produkcję sebum przy tym nie podrażniając mojej buzi.
    – rano i wieczorem robię staranny demakijaż przy pomocy żelu, wody termalnej, następnie tonizuję buzię i wklepuję krem do twarzy (na dzień lub noc zależy od pory dnia). Pod oczy również używam specialnego kremu
    – 2 razy w tygodniu robię sobie peeling enzymatyczny ( tylko takiego mogę używać gruboziarniste mnie podrażniają) i maseczkę oczyszczającą 
    – 2 razy w tygodniu robię sobie automasaż twarzy z użyciem specialnego kremu do masażu buzi – uwierzcie że taki masaż działa cuda a buzia po nim jest sprężysta i gładka
    – rownież raz w tygodniu funduję mojej skórze wokół oczu płatki kolagenowe
    – nigdy ale to przenigdy nie kładę się spać w makijażu ! To moja żelazna zasada
    – sama pielęgnacja kosmetykami nie wystarczy w walce o piękną skórę dlatego dokarmiam ją również od wewnątrz. Przedewszystkim odżywiam się zdrowo, jem regularnie posiłki, jadam dużo warzyw i owoców. Piję dużo wody i soków owocowych, minimum 3 litry dziennie. Nie pijam kawy.
    – nie palę papierosów, uważam że palenie szkodzi cerze.
    – nie opalam się w solarium które moim zdaniem również niszczy i wysusza skórę, latem
    zaś używam kremów z wysokim filtrem SPF
    – przyjmuję codziennie kolagen w tabletkach ( zaczełam jakieś 4 miesiące temu a już widzę rezultaty) 
    – jeśli chodzi o makijaż to używam lekkich podkładów matujących i mineralnych pudrów w ten sposób nie obciążam mojej cery i nie zapycham porów skórnych.
    Chciałabym do mojej codziennej pielęgnacji dodać oczyszczanie skóry szczoteczką z Mary Kay, to moje marzenie mieć taką szczotkę, ułatwiłaby mi w znacznym stopniu dbanie o piękno mojej buzi 🙂

  • Katarzyna Wilińska

    Moja twarz jest bardzo wrazliwa dlatego do mojej cery uzywam płynów micelarnych, lub śmietanki a póżniej tonik do cery alergicznej krem oczywiscie nawilzający . Najważniejsze to ze nie myje twarzy wodą z kranu. Ja od wielu lat stosuję wacik nasączony wodą z butelki minneralnej albo tonik. Tak przemywam twarz. Raz w tygodniu robię peeling lub maseczkę oczyszczającą.

  • Paweł Serek

    Jeszcze kilka lat temu bałem się wyjść „na mięczaka” i „nie bawiłem się w babskie sprawy” – mam na myśli pielęgnację. Niestety, z biegiem czasu moja skóra przysparzała mi coraz więcej problemów. Świeciła się jak choinka, często pojawiały się nieprzyjemne niespodzianki. Po goleniu była podrażniona.

    Niedawno posłuchałem swojej żony i wszedłem w nową fazę: „FACETEM JESTEM I O SIEBIE DBAM”. Przede wszystkim codziennie wieczorem oczyszczam twarz.Trzeba z nią postępować jak z kobietą – na odwrót. Pomimo, że jest tłusta nie mogę jej wysuszać a przeciwnie, nawilżać. Tak więc mydło zamieniłem za żel oczyszczający. Poza tym przekonałem się, że krem nawilżający to absolutna podstawa. Niestety, ten podkradany żonie nie sprawdzał się u mnie. Obecnie używam Aubrey Organics, który zastępuje mi też balsam po goleniu.

    Pamiętajcie panowie, Zadbany mężczyzna to nowoczesny mężczyzna!!!

    pawelserafin333@gmail.com

  • Magdalena Rzeźnik

    1. Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Dorotka Gargas
    https://www.facebook.com/lenkowate
    2. Obserwuje jako: Magdalena R
    3. Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak
    4. Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?
    Zawsze miałam problem z moją cerą – Odkąd pamiętam była tłusta, jak zaczęłam korzystać z maseczek do cery tłustej i stosować makijaż, cera odmieniła się w skrajnie suchą. Zaczęłam więc stosować peelingu do cery mieszanej. Zaczęłam również stosować płynu do demakijażu, bo zawsze byłam leniwa i po prostu szłam spać w makijażu 😉 i raz na 2-3 tygodnie kładę sobie parafinę na twarz , po oczyszczeniu twarzy. Niesamowicie działa ! A zabieg niewiele kosztuje i można wykonywać go samemu w domu

  • Kasia Noga

    Mogę udostępnić zdjęcie na blogu , bo fb nie mam ;/?

  • Kasia sobczyk

    Witam,

    1. i 3. Na fb polubiłam i udostępniłąm jako kasia julka sobczyk
    2. obserwuję jako kasia sbczyk
    4. Piękno ma znaczenie – wiem coś o tym, jestem…płcią piękną 😉 A piękno to w dużej mierze zasługa naszej skóry – skóry, która jest najlepszą kobiecą wizytówką i zarazem najlepszą stylizacją…
    Tak więc o skórę staram się dbać najlepiej jak potrafię, by była dogłębnie oczyszczona i świeża, czyli po prostu zdrowa i zadbana!
    Każdego ranka z łóżka wstaję niezmiennie prawą nogą i ze szczerym uśmiechem, w końcu stres nijak nie służy skórze, a szczęście – owszem.
    Systematycznie nawilżam organizm wodą mineralną i odżywiam go smacznymi i zdrowymi posiłkami, pełnymi witamin i minerałów, bo w końcu prawdziwe piękno i zdrowie płyną z wnętrza, a kosmetyki jedynie je eksponują;)
    Z resztek snu skórę oczyszczam bezalkoholowym żelem, potem wklepuję w nią krem nawilżający (lub półtłusty, jeśli akurat borykam się z zimą), nie zapominam o filtrach UV – w końcu opalenizna ma nas odmłodzić a nie postarzeć; Makijaż – a i owszem, ale zazwyczaj mineralny, który nie tylko sprawi, że będę pięknie i świeżo wyglądała, ale i zadba o kondycję mojej cery.
    Po ciężkim dniu obie, ja i moja skóra, jesteśmy bardzo zmęczone i z radością wskakujemy do ciepłej, ale nigdy gorącej kąpieli z pianą, olejkami i podczas specjalnych okazji nawet z relaksacyjna muzyką i świecami… Domowe maseczki, domowe peelingi, domowe szczęście dla skóry – nierzadko zdarza mi się podkradać z kuchni oliwę z oliwek i wklepywać ja w skórę. Oliwa funkcjonuje w branży kosmetycznej już od tysięcy lat i warto również dzisiaj korzystać z jej usług: odmładza, nawilża, regeneruje, nadaje piękny koloryt…
    Na noc posilam skórę odżywczym kremem, przeciwzmarszczkowym serum, kremem pod oczy, skóra jak każdy potrzebuje trochę czułości – dlatego zanim położę się do łóżka przyjmuję wszelkie przytulanie, głaskanie, buziakowanie i poklepywanie od dzieciaków oraz całusy i komplementy od męża.
    A na koniec głęboki, odprężający sen, podczas którego cały organizm, w tym skóra, największy organ ciała, regenerują się, nabieraja sił, po prostu odpoczywają.

  • Doma

    1.Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Dominika Rytter
    2.Obserwuje jako: doma 🙂
    3.Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak
    4. Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?

    Cześć 🙂 Jako posiadaczka cery wrażliwej, suchej i niestety skłonnej do pękających naczynek wyznaję zasadę „mniej znaczy więcej”. Rano po przebudzeniu przemywam twarz zimną wodą, jest to moje „lekarstwo” na opuchliznę wokół oczu. Następnie się rozkręcam i myję dokładnie twarz naturalnym żelem, który sama przygotowuję. Niesamowicie wkręciłam się w przygotowywanie kosmetyków, głównie dlatego że drogeryjne zawierają w sobie masę czynników które mnie uczulają. Po żelu, krem do skóry wrażliwej 🙂 Stosuję delikatny makijaż kosmetykami mineralnymi które nie zapychają porów ale nie zmienia to faktu, że po przyjściu do domu zawsze dokładnie go zmywam. Chcę aby skóra oddychała nie tylko przed snem ale i w ciągu dnia. Wszystkim którzy mają podobny typ cery serdecznie polecam maseczkę z siemienia lnianego. Daje świetne efekty, odżywia i zapobiega powstawaniu kolejnych pajączków. Serdecznie pozdrawiam 🙂

    PS. Pierwszy raz jestem na tym blogu, ale mi się podoba i będę zaglądać częściej 🙂

  • Sylwia

    Jeśli chodzi o mnie to przede wszystkim się nie maluje , czasem delikatnie np. idąc na jakieś wesele czy zabawę… Poza tym zawsze rano i wieczorem przemywam twarz letnią przegotowaną wodą z odrobiną mydła (szczoteczka by mi ułatwiła to ) i bywa szczególnie w okresie suchym zimowym że kremuje jakimś kremem nawilżającym (nivea) poza tym nic nie robię i skóra jest idealna . Taka szczoteczka byłaby idealna dla mnie i pomogła by mi w codziennej delikatnej pielęgnacji

  • Anita Olendzka

    1.Lubię – Anita Olendzka

    2.Dodałam blog’a do obserwowanych – Anita Olendzka

    3.Udostępniłam- Anita Olendzka

    4.Co robię aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia?
    Nigdy nie miałam wielkich problemów z moją cerą- Odkąd pamiętam ale żeby tego nie stracić zaczęłam korzystać z maseczek raczej rzadko się maluję,cera odmieniła się na jeszcze lepszą. Gdy zrobie sobie jednak makijaż to przed snem stosuję płyn do demakijażu,bo nie zawsze się chciało i po prostu kładłam się spać w makijażu.
    Etapami w dbaniu o moją skórę twarzy:
    Rano
    przemywam rano buzię zwykłą wodą oraz tonikiem ściągającym pory,
    „wklepuję” w twarz krem z wysokim filtrem ochronnym,
    Wieczorem
    dokładnie zmywam makijaż (jeżeli go mam),
    „wyszorowuję” twarz żelem peelingujący do cery -krem na noc,
    Dodam jeszcze,że po każdym myciu twarzy przecieram ją tonikiem.

  • Kasia Koszałka Zaborowska

    Tak jak prawie każda kobieta staram się dbać o swoją cerę, aby podobać się oczywiście mężowi no i sobie. Stosuję i stosowałam w tym celu wiele przeróżnych kosmetyków, kremów, toników i mleczek do demakijażu, pilingów, maseczek, ale do tej pory nie mogę znaleźć odpowiedniego dla mojej cery produktu.
    Mam bardzo suchą skórę i problemy ze złuszczającym się naskórkiem z nosa (nie chcę, aby było to kopiowanie opisu na blogu ).
    Staram się o jak najrzadsze nakładanie pudrów, podkładów itp. ponieważ uważam, że one bardzo niszczą cerę, po drugie aby mieć świeżą zadbaną skórę potrzebna jest systematyczność, oczyszczanie, kremowanie raz na jakiś czas daje krótko trwałe, słabe efekty.
    Oprócz chemicznych i mechanicznych sposobów na świeżą cerę jest oczywiście popularna w dzisiejszych czasach zdrowa dieta.

    Pozdrawiam!

  • Sylwia Jaworska

    Hej 🙂
    1. Lubię Mary Kay Polska oraz Make up Today na Facebooku – Sylwia Jaworska
    2. Udostępniłam zdjęcie konkursowe na Facebooku- Sylwia Jaworska
    3. Obserwuję – Sylwia Jaworska
    4. Moja codzienna pielęgnacja skóry .

    Może rozpocznę od tego, że moja skóra każdego dnia mnie zaskakiwała. Dużo czasu spędziłam na tym, by naprawdę wiedzieć czego jej potrzeba. Tyle słyszymy o przeróżnych kosmetykach, każda reklama danego produktu przekonuje nas do zakupu, Jednak uważam że zanim zdecydujemy się na zakup, powinniśmy dobrze poznać własną skórę, oraz jej potrzeby aby po prostu niechcący jej nie zaszkodzić.Moja cera każdego dnia pokazywała mi, czy dana pielęgnacja jej odpowiada ,czy odżywiam się odpowiednio, czy ostatniej nocy dobrze spałam, czy może miałam stresujący dzień.
    Pokonując te wszystkie etapy, w końcu dotarłam do mety, jednak czasem i tak sprawia mi jeszcze niespodzianki.

    Obecna pielęgnacja mojej skóry wygląda następująco:

    Moja sucha skóra wymaga szczególnej pielęgnacji, dlatego że jest bardzo delikatna i wrażliwa. Aby dogłębnie ją oczyścić stosuję kilku etapowy proces. Zaczynam od zmycia makijażu kremowym preparatem, zawierającym olej z kiełków pszenicy oraz glicerynę, oba te składniki delikatnie oczyszczają i zarazem nawilżają. Skóra wokół oczy jest szczególnie delikatna, dlatego do oczyszczenia jej używam beztłuszczowego płynu na bazie wody. Następnie na całą twarz, używam delikatnego żelu lub naturalnego oleju
    (trudniej go zmyć, jednak do suchej cery jest idealny). Na koniec całą twarz przemywam ciepłą wodą i osuszam ręczniczkiem z miękkiego materiału.
    Aby moja twarz wyglądała na świeżą i wypoczętą, piję dużo wody, staram się codziennie jeść warzywa i owoce oraz nie pić za dużo kawy. Przed makijażem nakładam krem nawilżający o konsystencji bogatej w składniki odżywcze i odpowiednim pH. Oczywiście fluid obowiązkowo z filtrem przeciwsłonecznym.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Elżbieta Jaworska

    Mam skórę dojrzałą i cerę mieszaną,po różnych próbach dotarcie co mi pomoże ,żeby było w porządku,odkryłam inowacyjny płyn micelarny z Bielenda LASER X TREME.jEST 3w1 nie używam wody jest do twarzy szyi i oczu przecieram 2 razy dziennie rano i wieczorem.Potem stosuje krem +serum na dzień hypoalergiczny z filtrem SPF jako ochrona przeciw słoneczna.Na noc nawilżający ovale lifting kremy te stosuje i na szyję.Raz na tydzień robię peeling delikatny mydełkiem do tego przystosowanym z drobinkami ,usuwa ładnie zrogowaciały naskórek.Pod oczy stosuje z tej samej serii i firmy żel.Po pewnym czasie na pewno zmienię kremy ale płyn będę stosować ten sam.Piję codziennie prawie około 2 l płynów,stosuje zbilansowaną dietę do tego jem dużo owoców i warzyw.Robię też sezonowe maseczki z uwzględnieniem cery mieszanej.Uważam ,że uwidacznia się,że skóra jest świeża i dobrze oczyszczona.

  • Claudia Claudette Tomicka

    1.Na facebooku lubię Mary Kay Polska i Make up Today jako Claudia Claudette Tomicka
    2.Blog obserwuję jako londonthebest
    3.Udostępnienie zdjęcia konkursowego: tak
    4.Uwielbiam dbać o skórę, jest to dla mnie czynność przyjemna, ponieważ czuję się wtedy naprawdę zadbana 😉 Każdego wieczoru używam płynu micelarnego, aby oczyścić skórę z makijażu. Następnie myję ją żelem do mycia skóry tłustej. Żel ten wcieram dość energicznie ręczną szczoteczką do twarzy z drogerii. Kiedy moja buźka jest już umyta przecieram ją tonikiem różanym w celu wyrównania pH. Nakładam dodatkowo lekki kremik nawilżający oraz tłustszy kremik pod oczy. Po przebudzeniu przemywam twarz energizującym żelem o świeżym zapachu, a następnie przecieram twarz tonikiem matującym. Na tak oczyszczoną skórę nakładam makijaż. W ciągu dnia w celu odświeżenia, czasem spryskuję twarz wodą termalną. Często w ciągu tygodnia mam ochotę rozpieścić moją buzię i nakładam na nią najczęściej maseczki na bazie kaolinu lub jakąś inną matującą, czasem bardziej tłustą – nawilżającą. Zależy na co mam danego dnia ochotę 😉 Dodatkowo 2 razy w tygodniu wykonuję peeling gruboziarnisty, poniewą mam skórę tłustą z tendencją do tworzenia się zaskórników. Często również nakładam na oczy kompresy z plasterków zimnego ogórka zanurzonego wcześniej w mleku lub drogeryjnych okładów. Jeżeli chodzi o styl życia, staram się jeść zdrwo, tak aby w mojej diecie znajdowało się jak najwięcej warzyw i owoców; staram się chodzić wcześnie spać, piję dużo wody i próbuję jak najczęściej ćwiczyć.
    Bardzo bym się ucieszyła, gdybym wygrała szczoteczkę do twarzy Mary Kay. Kocham mieć czyściutką twarz 😉

    Buziaki ;**

  • Magdalena Adamkiewicz

    Mam małe problemy z cera, wiec…:
    RANO:
    -umycie twarzy tonikiem głeboko oczyszczajacym i nałozenie takiego samego kremu ale + filtr UV
    Wieczorem:
    antybakteryjny zel do twarzy
    tonik
    krem

    Wiem ze to nie dużo, i patrzac na moja cere potrzebowałabym wiecej ale powoli jest coraz lepiej…. staram sie byc cierpliwa ale zaskorniki, sa denerwujace….

  • Aleksandra Romanek

    Nawilżanie skóry jest dla mnie podstawą. Moja sucha skóra wymaga wielu zabiegów nawilżających. Codziennie po wstaniu z łóżka myję twarz delikatnym żelem po czym ją tonizuje. Czekam chwilkę aż moja buzia wyschnie. Na osuszoną skórę twarzy wklepuje nawilżające serum do twarzy i nakładam krem na dzień z kwasem hialuronowym. Przy wyborze podkładu kieruje się tym czy podkład zawiera filtr przeciwsłoneczny i składniki mineralne, które nie zatkają mi porów. Ochrona skóry przed słońcem jest bardzo ważna w każdej porze roku. Latem jak i zimą chronię moją skórę przed promieniami UV. Makijaż zmywam delikatnym mleczkiem do demakijażu z rumiankiem i delikatnie myje oczyszczającym żelem do twarzy. Po demakijażu tonizuje moją skórę i daje jej pół godzinki odpocząć od wszelkich specyfików. Przed pójściem do łóżka wklepuje w twarz krem z olejkiem migdałowym na noc. Co 3 dzień robię sobie peeling enzymatyczny, który pomaga usunąć mi martwy naskórek. Zawsze po peelingu nakładam na twarz maskę algową. Raz na tydzień używam darsonvala, który ma działanie antybakteryjne i zamyka moje rozszerzone pory. Raz na miesiąc chodzę do kosmetyczki na sonoforezę połączoną z dokładnym oczyszczeniem mojej kłopotliwej strefy T. Wiadomo również, że na piękny i promienny wygląd buzi wpływa także odpowiednie odżywianie. Codziennie łykam suplementy diety pomagające mi zwalczać wolne rodniki. Pije także dużo świeżych soków z marchewki aby moja skóra nabrała ładnego lekko pomarańczowego odcienia. Staram się zastępować niezdrowe przekąski owocami i mlecznymi koktajlami. Wypijam dziennie 2 litry czystej niegazowanej wody.

    Obserwuje i lubię jako Aleksandra Romanek

  • Rany, serio? Co robię? A co można robić? Myję… 😉
    A tak na poważnie, to ja myję się żelami, nie mleczkiem i tonikiem… nie lubię mleczek…
    za to od lat mam taką fajną szczoteczkę od Lancome, idealną do mycia i oczyszczania, ale jest już stareńka i prosi się o wymianę niestety)
    Poza tym, od czasu do czasu dodatkowo peelinguję i/lub nakładam maskę oczyszczającą… to chyba standard wśród wszystkich Pań 😀
    No i piję dużo… to wbrew pozorom bardzo ważny element oczyszczania 🙂

    P.S. Lubię 1 & 2
    Obserwuję – 3
    Udostepniłam – 4
    Skomentwoałam – powyżej – 5 🙂

  • Marta

    Moja skóra jest dla mnie najważniejsza, dlatego codziennie rano i wieczorem starannie ją pielęgnuje i oczyszczam. Po przebudzeniu myję ją dokładnie żelem oczyszczającym, który pomaga zwęzić pory i dokładnie oczyścić skórę. Myję ją okrężnymi ruchami, tak by środek, którego używam zmniejszył wydzielanie sebum. Następnie płynem do demakijażu zmywam resztki, których nie byłam w stanie oczyścić skóry przy użyciu żelu. Po tej czynności ponownie przemywam twarz wodą i nakładam krem CC, który redukuje moje zaczerwienienia. Po całym dniu, zmywam makijaż dwufazowym płynem do demakijażu, by następnie oczyścić ją żelem nawilżającym. 2-3 razy w tygodniu podczas wieczornego mycia stosuję peeling enzymatyczny lub ten tradycyjny gruboziarnisty. Nakładam maseczkę nawilżającą bądź inną, która dostarczy mojej skórze nawilżenia. Wybieram kosmetyki, które nie podrażniają mojej skóry. Mimo wszystko wydaje mi się, że moja skóra nie jest oczyszczona a dzięki takiej szczoteczce mogłabym zadabać o nią jeszcze bardziej 🙂

  • Amelia JA

    1. Na fb lubię jako: Amelia JA
    2. Obserwuję: vesp007er (vesper libark)
    3. Udostępniam : https://www.facebook.com/amelia.ja.393/posts/1526081457619438?stream_ref=10
    4. Odpowiedź:
    Oczyszczanie skóry jest rytuałem codziennym,
    Dogłębnie ją pielęgnuję ze skutkiem zbawiennym.
    Dobra tonizajca to podstawa,
    Ona kondycję cery mojej poprawia.
    Po niej kosmetyki lepiej się wchłaniają
    I znacznie lepiej na mą cerę działają.
    Następnie na całą twarz żel aplikuję
    I długo go w mą cerę dłonią wmasowuję.
    Nie zapominam o dokładnym spłukaniu,
    Co zapobiega porów zatykaniu.
    Dwa razy w tygodniu peelingi stosuję
    I nimi mej cery koloryt wyrównuję.
    Tak właśnie oczyszczanie skóry mej wygląda,
    Po nim ma cera świeża i zdrowa 🙂

  • Aneta

    Jak na faceta przystało, uwielbiam jej skórę. Zachwyca mnie zdrowy koloryt i naturalny blask, ale niestety…cóż…
    Czasem cera staje się poszarzała i traci swoje apatyczne barwy. Co wtedy robię? Zawsze mówię jej prawdę, więc kiedyś w żartach zapytałem czy woli posadę modelki, czy może „człowieka w żelaznej masce”? Wtedy przełamała się i zaczęła o siebie dbać. Uznała, że chce dogłębnie oczyszczoną i świeżą skórę każdego dnia. Potem było już tylko lepiej…
    Najpierw postawiła na czynniki podstawowe: właściwą dietę i sen, aż w końcu zaczęła stosować domowe sposoby: nawadniała (przecież poszarzała cera to znak, że skóra domaga się wody) i sięgnęła po kremy silnie nawilżające z witaminami C, B5 i E (żeby pobudzić mikrokrążenie) i polubiła maseczki (np. owocowe). Czasem bawiła się w Kleopatrę – przemywając twarz mlekiem i używając miodu, jako peelingu. I dodawała sobie koloru, suplementem diety w postaci beta-karotenu, który stopniowo powodował, że jej cera nabierała ładnego kolorytu. A dodatkowo, żeby odzyskać dawny blask, pobudzała komórki stosując masaż twarzy, po którym cera wyglądała niezwykle świeżo. Wyjątkowo troskliwie potraktowała także skórę wokół oczu. Rozpieszczała powieki okładami z plasterków ogórka (w ten sposób likwidowała opuchliznę i oznaki zmęczenia), zimnymi kompresami z metalowej łyżeczki i kawałkami pomidora (tak neutralizowała zaczerwienienia i przebarwienia). I na koniec delikatny makijaż (by nie zanieczyszczać porów) – eksperymentowała z pudrem brązującym, który nadał jej cerze efekt „skóry muśniętej słońcem”, a do tego pozwolił jej wymodelować twarz. A wieczorem, starannie wykonywała demakijaż specjalistycznymi preparatami i zwykłą wodę zastąpiła termalną.
    Teraz, gdy stoi przede mną, odzwierciedlam jej radość, bo widzę, jak cieszy się mając wspaniałą buzię! Poradziła sobie z problemem cieni pod oczami i poszarzałą skórą twarzy, pobudziła krążenie i zminimalizowała ilość zaskórników, choć wiem, że łatwiej by jej było gdyby miała wspaniałą szczoteczkę Skinvigorate + mleczko do demakijażu Mary Kay dopasowane do jej cery. Muszę jednak przyznać, że i tak jestem z niej dumny!
    Z poważaniem, jej Lustro.

  • Natalie Zubik

    1. Dbaj o właściwe nawilżenie skóry! Zamiast kosmetyków dla osób o
    10 lat starszych szukaj preparatów przeznaczonych dla osób w twoim
    wieku.

    2. Unikaj podrażniania skóry: podczas codziennej pielęgnacji nie stosuj
    mydła (jedynie na trądzik mydło szare), zamiast wody z kranu wybierz
    przegotowaną lub mineralną, nie pocieraj twarzy szorstkim ręcznikiem.

    3. Wyeliminuj z diety ostre przyprawy i kakao, ogranicz słodycze i sól.

    4. Pożegnaj się z używkami. Kawa, papierosy, alkohol mogą zaostrzać tylko objawy trądziku.

    5. Ostrożnie korzystaj ze słońca i stosuj kremy z filtrami. Choć
    opalanie może chwilowo załagodzić objawy trądziku, w dłuższej
    perspektywie wysusza skórę i powoduje wzmożoną produkcję łoju.

    6. Nie wyciskaj! Może doprowadzić to tylko do stanu zapalnego. Udaj się lepiej do kosmetyczki

    7. Postaraj się ograniczyć stres w Twoim życiu. Znajdź odskocznię od szkoły i pracy, poświęcaj czas na hobby i wypoczynek.

    8. Makijaż nie jest zakazany, ale wybieraj sprawdzone kosmetyki, które nie zatykają porów i są delikatne dla skóry.

    9. Wspomagaj domową pielęgnację zabiegami w profesjonalnym gabinecie.
    Dzięki temu odpowiednio nawilżysz i oczyścisz cerę, jak również
    wygładzisz blizny i rozjaśnisz przebarwienia.

    10. W przypadku dużych problemów z wypryskami udaj się do dermatologa,
    aby ustalić ich przyczynę i rozpocząć odpowiednie leczenie

  • Anna Kowalska

    1. Polubiłam Mary Kay Polska oraz Make up Today na Facebooku – Anna Ch

    2. Udostępniłam zdjęcie konkursowe na Facebooku- Anna Ch

    3. Obserwuję – Anna Ch

    4. Jestem fizykiem eksperymentalistą i metodą prób i błędów odkryłam co służy mojej skórze, a „doświadczenia” prowadzę już wiele lat z bardzo pozytywnymi wynikami i cieszę się, że trafiłam na tego bloga, bo mogę się podzielić moim sposobem na świeżą skórę każdego dnia. Najważniejsza w mojej codziennej pielęgnacji jest systematyczność i holistyczne/całościowe myślenie o moim organiźmie jakby laboratorium, którego ważną częścią jest dogłębnie oczyszczona i świeża skóra. Biorę pod uwagę czynniki zewnętrzne np. słońce i wewnętrzne np. ilość i jakość wypijanej wody, a moje metody dzielą się na wewnętrzne, składniki odżywcze: sen i zewnętrzne: kosmetyki. Nic od zewnątrz cudu nie sprawi, cała uroda bierze się od zewnątrz !!! Wsłuchaję się w swoje ciało. Ono daje bez przerwy sygnały tego, co potrzebuję.

    • Dlatego oprócz typowej pielęgnacji skóry stawiam na sen w wywietrzonym pokoju (staram się iść spać przed północą, chociaż to trudne bo jestem typową sową), ruch na świeżym powietrzu (staram się używać roweru jako środka lokomocji, bieganie), a jeśli pogoda temu nie sprzyja to ćwiczę przed komputerem, aby dotlenić organizm i skórę. Zauważyłam zbawienny wpływ na moją cerę jogi i ćwiczeń rozciągających ciało, więc staram się regularnie ćwiczyć. I śmieje się dużo, czasem po prostu z niczego, a czasem z małych rzeczy dnia codziennego i od razu moja cała twarz promienieje.

    • Najważniejszy pod słońcem kosmetyk dla mnie to krem ochronny z blokerami. Bo klucz do idealnej skóry to ochrona przeciwsłoneczna przez cały rok, powiększająca się dziura ozonowa przepuszcza UV, które niszczą skórę. Dodatkowo z moją przyjaciółką z Azji w słoneczne dni kryjemy się przed promieniami słonecznymi pod parasolką.

    • Wiem, że o nawilżenie skóry trzeba dbać codziennie i od rana nawilżam się od wewnątrz pijąc napary z mięty, zielonej herbaty, wodę z cytryną ogórkiem, pomarańczą (przepis tutaj od mojej fitness guru: https://www.youtube.com/watch?v=6DN-Kulnm20#t=66 )albo smoothies bomby witaminowe z warzyw i owoców, które również zaspokajają głód. Te z marchewki i brzoskwini przy regularnym piciu nadają piękny lekko opalony kolor, jakby słońce na wakacjach musnęło skórę, co od razu nadaje świeżego wyglądu mojej twarzy.

    • Mówi się, że o wyglądzie trzydziestolatki decydują głównie geny, a 40-latki, to jak dbała o siebie gdy była 30-latką. Dlatego po 30-stce stawiam na systematyczna pielęgnację, ale jako zajęta Polka cenię sobie swój czas i dlatego zależy mi na kosmetykach i gadżetach, które szybko poprawią stan mojej skóry i jednocześnie nie muszę się długo zastanawiać jakie wybrać. Mam wrażliwą tłustą cerę i dlatego stawiam na oczyszczenie, złuszczanie oraz nawilżanie. Do mycia twarzy i demakijażu używam łagodnych żelów oraz wody mineralnej Złuszczam twarz regularnie, aby odblokować pory używam peelingu z kawy, łyżki miodu i oliwy z oliwek. Makijaż oczu zmywam olejkiem arganowym, który jednocześnie usuwa makijaż i nawilża delikatną skórę w okolicy oczu. Do pobudzenia krążenia skóry rano stosuję kostki lodu z zielonej herbaty, kropki witaminy A+E oraz aloesu. Nakładam maseczki z aloesu oraz kolagenu i kwasu hialuronowego oraz lekkie kremy pod podkład też z aloesem. Bardzo zwracam uwagę przy tym, aby nie naciągać skóry i aplikować kosmetyki od wnętrza twarzy na zewnątrz. W ciągu dnia spryskuję sobie twarz i szyję wodą termalna, aby poprawić nawilżenie i świeżość i czekam chwilę i osuszam skórę, bo pozostawianie wody na twarzy aż sama wyschnie prowadzi do wysuszenia skóry.

    Pozdrawiam 🙂

  • ruda kita

    niestety nie mam takich gadżetów dlatego zmywam makijaż płynem miraceralnym a potem żelem do twarzy
    w jej gorsze dni nakładam więcej zelów punktowych a gdy mam lepsze robie peeling i nakładam maske 🙂

  • Barbara

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia,
    Troska o nią musi być odpowiednia.
    Dziennie muszę wypijać 2 litry wody,
    By dodać przez to sobie urody.
    Uwalniam w ten sposób zbędne toksyny,
    Więc nie robię tego bez przyczyny.
    Jem regularnie, dobrze się odżywiam,
    By ma skóra wiedziała, że dla jej dobra to wyczyniam.
    Poranna kąpiel z łagodzącym peelingiem,
    By skóra była gładka, działam na nią dopingiem.
    Używam szorstkiej rękawiczki poprawiającej krążenie,
    Która działa na jej ukrwienie i dotlenienie.
    Nawilżanie ciała po kąpieli to obowiązek,
    Bo balsam i ja to nierozłączny związek
    O dekolt i piersi warto też dbać,
    By żadna kobieta nie musiała się o nie bać.
    Użyć można kompresu z oliwy,
    Brak jędrności nie będzie nam dolegliwy.
    Skórze pomogą nawet spacery,
    Promienie UV są przydatne dla cery.
    Nastąpi także cellulitu redukcja,
    Czyli spacer to naturalna liposukcja.
    Cały rok moja skóra potrzebuje pielęgnacji,
    Ale czego się nie zrobi dla pięknej skóry i karnacji.

  • Marta Zet

    1.Mary Kay Polska i Make up Today na Facebooku lubię jako: Marta Zet
    2.Obserwuje jako: marta zytka
    3.Udostępnienie zdjęcia konkursowego na Facebooku: Tak

    Jest takie powiedzenie, że „wygląd to tyl­ko
    do­datek do bar­wnej osobowości” – lecz która z nas nie chciałaby zawsze
    pięknie wyglądać? Lubię o siebie dbać i mimo dwójki „potforróf” (w tym jeden
    jeszcze bezzębny, czteromiesięczny:) zawsze staram się znaleźć choć chwilkę dla
    siebie – czasem robiąc trzy rzeczy naraz (np. jedną ręką nakładam maseczkę, a
    drugą mieszam owsiankę, autentyk!) – ale i tak się liczy:)

    Oto moje główne sposoby na świeżą i oczyszczoną cerę każdego dnia:

    1. OCZYSZCZAM
    W wyniku wielu eksperymentów doszłam do wniosku, iż podstawą mojej pielęgnacji skóry musi być jej dokładne oczyszczanie. W tym celu rano stosuję płyn micelarny, a wieczorem płyn do demakijażu oczu oraz łagodny żel do mycia twarzy. Raz
    w tygodniu funduję swojej cerze peeling enzymatyczny – działa!

    2. NAWILŻAM
    Nie trzeba być ekspertem, by wiedzieć, że nawilżanie to podstawa. Codziennie
    rano stosuję lekki, nawilżający krem, który współgra z moim podkładem (czytaj:
    podkład na nim nie roluje się), zaś na noc używam kremu o silnych właściwościach odżywczych. Gdy przesuszenie się nasila – z podkulonym ogonem wracam do babcinych sposobów i punktowo aplikuje wazelinę (mnie na szczęście nie zapycha).

    3. PIJĘ DUUUUŻO WODY
    Wszyscy wokół mówią też o tym, iż skórę trzeba nawilżać również od środka.
    Wzięłam to więc sobie do serca i staram się pić dużo niegazowanej wody mineralnej – co najmniej 1,5 litra dziennie. Dzięki temu moja skóra (zwłaszcza ust) rzadko bywa już teraz „spieczona”. Jedynie częściej niż kiedyś muszę wymykać się do toalety;) Moim hiciorem jest też ostatnio domowa lemoniada z miętą (mniam!)

    4. CHRONIĘ SIĘ PRZED SŁOŃCEM
    Filtry to podstawa! By w wieku 35 lat nie wyglądać na dekadę więcej i nie narażać się na ryzyko raka skóry – rano stosuję na twarz krem z wysokim filtrem (SPF50). Gdy zaś planuję ekspozycję ciała na słońce – do torby pakuję filtr o SPF20. Zdaję sobie sprawę z tego, że w brązie każdemu lepiej do twarzy, lecz podobny efekt można uzyskać nie niszcząc skóry – poprzez zastosowanie samoopalacza. I tego się trzymam:)

    5. PRZECIWDZIAŁAM STARZENIU
    Rok temu wkroczyłam w trzecią dekadę życia, więc do mojej kosmetycznej artylerii
    dołączyłam serum przeciwzmarszczkowe aplikowane na cerę rano i wieczorem.
    Dopiero po jego wchłonięciu się stosuję odpowiednie kremy odżywcze.

    6. URZĄDZAM DOMOWE SPA
    Zaczyna się aromatyczną kąpielą w wannie, potem jest peeling cukrowy, depilacja i balsam do skóry. Gdy już tułów jest „zadbany” – czas na cerę i domowe SPA dla twarzy. Najpierw delikatnie myję ją rumiankowym żelem do twarzy, potem na 10 minut nakładam peeling enzymatyczny (jako naczynkowiec unikam peelingów mechanicznych) i na kolejny kwadrans nakładam moją ulubioną maseczkę maślankową. Robię papkę z maślanki, startego ogórka i mango, dodając kilka kropli olejku arganowego. Olejek ten ma cudowne działanie nie tylko nawilżające, ale również wygładzające. Uwielbiam tą swoją maseczkę – choć staram się by raczej nikt mnie w niej nie widział:)

    Dzięki temu w wieku 32 lat cerę mam…hmmm..faaaaaaajną;)

    • Anna Kowalska

      Czy po peelingu i depilacji skora nie jest podrazniona?

      • Marta Zet

        Po kąpieli nawilżam, wieęc nie jest:) a peeling jest konieczny, by nic nie wrastało

  • Natalia Golebiowska

    TRZY PRZYKAZANIA BUZI DOGADZANIA 😉

    Oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie – każda z nas zna trzy złote zasady codziennej pielęgnacji. Problemy zaczynają się, gdy żel, którego używamy, wcale nie daje efektów, jakie obiecuje producent, a krem, zamiast matować sprawia, że nasze buźki błyszczą się jeszcze bardziej. Należy bowiem zadać sobie pytanie: czy naprawdę wiemy, jak troszczyć się o naszą skórę? Diabeł tkwi w szczegółach, moje Drogie Panie! Dlatego pragnę sprzedać Wam kilka tricków.

    1. DOBRE SKÓRY OCZYSZCZENIE RÓWNA SIĘ ZADOWOLENIE

    Zanieczyszczenia powietrza, pyły unoszące się na dworcach, bakterie, które mamy na rękach – tak, te wszystkie paskudztwa z chęcią osiadają na naszych buziach! Nie pozwólmy im się tam zadomowić. Ważne jest, abyśmy myjąc twarz żelem robiły to DOKŁADNIE, a więc przynajmniej około minuty. Tylko wtedy porządnie wyczyścimy nasze pory. A jak dobrze zagospodarować tę minutę? Kosmetyczki polecają tzw. masaż europejski, który składa się z pięciu różnych ruchów:

    a) powoli kreślimy małe kółka od brody w kierunku skroni, czynność powtarzamy kilka razy;
    b) takie same kółka kreślimy teraz od brody w kierunku kącików oczu;
    c) czas na nos – wykonujemy płynne ruchy w dół i w górę skrzydełek nosa;
    d) nie zapominamy o ustach – zamykamy je i przejeżdżamy palcami wzdłuż ich długości;
    e) masujemy w podobny sposób czoło od skroni do skroni.

    Spytacie pewnie, na czym polega dobroczynne działanie tego masażu. Otóż w ten sposób poprawiamy ukrwienie naszej buzi, a ruchy antygrawitacyjne (od dołu do góry) spowolnią powstawanie zmarszczek.
    Niektórzy przy oczyszczaniu buzi posiłkują się szmatką muślinową, której dość grubo tkana materia działa jak lekki peeling. Należy jednak pamiętać, by taką szmatkę często prać, jako że po pewnym czasie używania zbierają się na niej bakterie.
    Do wycierania buzi konieczny jest osobny ręczniczek, który również wymaga częstego prania (bakterie, bakterie, bakterie…).

    2. PO TONIKU NIE MA KRZYKU (przed lustrem)

    Nie każda z nas wie, że najważniejszym zadaniem toniku jest przywrócenie naszej skórze naturalnego pH, dlatego też jest to produkt, którego nie wolno nam ignorować. Moją radą jest, aby nie używać do tej czynności wacika, ale jedynie palców. Jest to sposób o wiele oszczędniejszy – nie zużywamy niepotrzebnie wacików, a produkt wsiąka TYLKO w naszą skórę.

    3. W DOBRYM KREMIE MAGIA DRZEMIE!

    Czas na gwóźdź programu – krem. Po pierwsze, polecam zaopatrzenie się w szpatułkę, której używać będziemy wyłącznie do nakładania na nią kremu, jako że wkładanie palca do słoiczka wiąże się z zostawieniem tam pewnej ilości naszych małych nieprzyjaciół, czyli bakterii. Szpatułka będzie znacznie higieniczniejsza.
    Niewielką ilość kremu wklepujemy w naszą buzię. Warto zwrócić uwagę na słowa NIEWIELKĄ i WKLEPUJEMY, jako że nadmierna ilość kremu powoduje „przedobrzenie” i działanie odwrotne od zamierzonego (np. błyszczenie zamiast zmatowienia), zaś wcieranie kremu może skutkować szybszymi zmarszczkami – pamiętajcie dziewczęta, nasze buzie są delikatne jak niemowlęce pupcie, należy obchodzić się z nimi bardzo czule 😉
    Miejscem, któremu trzeba poświęcić szczególną troskę, jest skóra wokół oczu. Nawet jeśli niepotrzebny jest nam jeszcze arsenał antyzmarszczkowy, to nie możemy zapominać o nawilżeniu. Mało kto wie, że krem taki nakładać należy nie na samą dolną powiekę, ale na kość oczodołu – to tam znajdują się kanaliki odprowadzające wszystkie dobroczynne substancje „dalej”. Aplikacja produktu tam będzie znacznie skuteczniejsza od nakładania produktu wyżej.

    Na koniec jeszcze kilka uwag ogólnych, mianowicie:

    a) Częstotliwość – o ile niezbędnym jest przerobienie tych trzech kroków wieczorem, to co do toalety porannej zdania są podzielone. Moim zdaniem musimy obserwować naszą skórę i same decydować, czy rano także potrzebuje oczyszczenia i nawilżenia. Wiadomo, że inne potrzeby nasza skóra ma zimą, a inne latem.

    b) Wybór kosmetyków – oczywistą rzeczą jest, że seria kosmetyków, jaką wybierzemy, musi być kompatybilna z naszym rodzajem cery. Używając kremu tłustego przy cerze mieszanej napytamy sobie niezłej biedy!

    c) Wersja EKO – jestem zdania, że nasza skóra wcale nie potrzebuje kremów z najwyższej drogeryjnej półki.
    Wręcz przeciwnie – to właśnie najprostsze kosmetyki ziołowe często dają najlepsze efekty, jako że nie serwujemy naszym buziom dawki niepotrzebnej chemii. Dlatego może zamiast żelu znanej firmy warto spróbować olejku myjącego, hydrolatu zamiast toniku i masła bądź olejku zamiast kremu? Osobiście polecam olejek arganowy, który powszechnie znany jest jako „eliksir młodości”. Dobrym sposobem jest dolanie kilku kropel do naszego kremu. Wybór olejków jest naprawdę bardzo szeroki i każdy znajdzie coś dla potrzeb swojej cery. Co więcej, często są one o wiele tańsze od specyfików
    d) Coś ekstra: raz, dwa razy w tygodniu powinnyśmy bardziej rozpieścić swoją skórę poprzez zafundowanie jej peelingu i maseczki. Należy pamiętać, że najlepsze działanie mają one wieczorem i tylko zastosowane razem, jako że tylko solidne złuszczenie naskórka gwarantuje dobre wchłonięcie się dobroczynnych składników maseczki.

    Mam nadzieję, że udało mi się w sposób przystępny opisać moją pielęgnacyjną wiedzę. A więc do dzieła dziewczęta! Zafundujmy naszym buziom luksus, na jaki zasługują ;). Obserwuje bloga jako Natalia golebiowska na fb Natalia golebiowska

  • Ania

    Pielęgnacja skóry twarzy jest dla mnie bardzo ważna. Uważam, że twarz jest naszą wizytówką, a twarz która jest zdrowa, nawilżona i pełna blasku jest jeszcze bardziej przyjemna dla oka, dlatego tak bardzo dla mnie ważna jest pielęgnacja skóry.
    A tak dbam o moją cerę:
    – codziennie rano myję twarz i nakładam krem przeciw przetłuszczaniu się skóry
    – staram się jak najrzadziej nakładać podkład i puder, ponieważ bardzo zatyka mi pory
    – przynajmniej 2 razy w tygodniu oczyszczam moją twarz parowo
    – 3 razy w tygodniu nakładam maseczki przeciw trądzikowi
    – własnoręcznie robię maseczkę na wągry
    – wieczorami myję twarz i nakładam krem przeciw przetłuszczaniu się
    – gdy mam szczególne problemy ze swoją skórą, uczęszczam do dermatologa, ponieważ wiem, że dostanę tam fachową opinię, a także kremy i żele idealnie dobrane do mojej skóry
    – piję dużo wody niegazowanej, najmniej 2 litry dziennie, do tego dochodzą soki, które własnoręcznie robię
    – odżywiam się zdrowo, staram ograniczać słodycze i fast foody, za to wprowadzam wiele warzyw i owoców do codziennych posiłków
    – nie palę papierosów
    – nie chodzę do solarium, ponieważ uważam, że słońce (oczywiście w rozsądnej ilości) bardzo dobrze wpływa nie tylko na naszą skórę, lecz również na nasz samopoczucie
    Chciałabym dostać taką szczoteczkę, ponieważ jestem w ciągłym biegu, a pielęgnacja skóry czasami zajmuję mi dużo czasu, z tą szczoteczką na pewno wszystko trwałoby o połowę czasu krócej.

  • Lilithi

    Na codzień używam arnikowego mleczka do twarzy Sylveco i hibiskusowego toniku tej samej marki. Skóra jest po nich oczyszczona i fajnie nawilżona. Od czasu do czasu kuszę się na jakiś piling czy maseczkę, ale jeszcze nie mam swoich ulubionych. Na noc używam kremu z serii Babuszki Agafii dla mojego przedziału wiekowego, a na dzień nawilżającego Gerovital Plant. Gdy okresowo mam problemy z wypryskami, stosuję tonik i kremy z serii Tołpa Sebio. Z radością dołączyłabym do swojej pielęgnacji szczoteczkę Mary Kay – mam wrażenie, że będzie to coś dla mnie idealnego. 🙂

    Facebookowe profile lubię jako: Elżbieta Anna Müller (zdjęcie udostępniam pod takim samym nazwiskiem;) )

    Bloga obserwuję jako: Sinistralis albo Lili Anne Müller (nie wiem co się wyświetli, bo mi różnie pokazuje)

  • Obserwuję jako Kamila Lyll. Lubię profile jako: Świat Lyll. Udostępnienie: https://www.facebook.com/swiat.lyll/posts/666041090132628?stream_ref=10

    Odp.: Moja cera jest figlarna niczym magiczna wróżka, która lubi płatać figle. Jednego dnia da się z nią wytrzymać, a następnego już jej pielęgnacja to koszmar. Mam cerę problematyczna i mocno przetłuszczającą się w strefie T, zwłaszcza mój nos wielkości kartofelka. 😉 Kiedyś chodziłam do dermatologa i cóż trochę pomógł, ale później przestałam. Kosmetyki były coraz droższe a praktycznie nie dawały żadnych rezultatów. jakoś tam sobie radziłam, latem cera była najlepsza – i choć się mocno nie opalałam to buźka była ładniejsza niż np. zimą. Aż jakiś czas później trafiłam na blogosferę kosmetyczną. I zaczęłam się zagłębiać w ten tajemny świat. Z powodu ograniczonych funduszy nie mogłam pozwolić sobie na drogie kosmetyki, ale i przecież tanie nie są złe (jeśli się dobrze poszuka). Do oczyszczania świetnie nadaje się mydło siarkowe naszej rodzimej firmy Barwa, choć trochę przesusza. Dodatkowo peeling trójziarnisty z Iwostinu, który ostatnio zastąpiłam Garnierem z dodatkiem węgla i choć zapach może odstraszać jest to fajny zdzierak, ale w sumie nie aż tak mocny jakby można było pomyśleć. Muzę znów wprowadzić kurację tonikiem z olejkiem pichtowym, który świetnie działa na wągry, a te ostatnio dają mi nieźle w kość. Kilka razy w miesiącu robię maseczki z glinki (w tym momencie mam czarną) które co prawda brudzą, ale też dobrze oczyszczają. Staram się też pić dużo wody i jeść więcej warzyw i owoców. Daleko mi do idealnej cery, oj daleko, ale będę dalej próbować, a może za jakiś czas będzie ładniejsza. 🙂 A taka szczoteczka może by mi w tym szybciej pomogła?

  • Joanna

    Jestem niestety ale posiadaczką bardzo suchej skóry. Charakteryzuje się ona dużą wrażliwością na czynniki atmosferyczne oraz mydła i środki do pielęgnacji. Zimą muszę ją chronić przed mrozem, latem przed promieniami słonecznymi. Dodatkowo moja cera jest podatna na powstawanie stanów zapalnych, miejscowych zaczerwienień oraz pękanie żyłek na policzkach. Moja zabawa z kosmetykami trwa już niestety od około osiemnastu lat. Teraz gdy jestem już blisko czterdziestki moje problemy są coraz bardziej widoczne.

    Najważniejsza w oczyszczaniu mojej skóry była oczywiście rezygnacja z mycia mydłami i żelami, gdyż zmywają one tłuszcz wyprodukowany przez moja skórę. Co wieczór myję skórę śmietanką kosmetyczną, spłukuję przegotowaną wodą, dobrze sprawdza się także napar z rumianku lub świeże chude mleko. Wystarczy, gdy wacikiem nasączonym w mleku delikatnie dotykając zwilżę skórę. Na zakończenie przemywam twarz tonikiem. Raz w tygodniu stosuję peeling enzymatyczny. Jest on na tyle delikatny, że nie podrażnia mojej skóry. W okresie zimowym dobrze wpływa na moja skórę zmywanie twarzy siemieniem lnianym. Czasami robię sobie wieczorem ciepłe, ziołowe kompresy, które świetnie oddziałują na skórę. Po zastosowaniu kompresu skóra lepiej wchłania składniki odżywcze i pielęgnacyjne. Aplikacja kremu odżywczego lub kremu regenerującego, przeciwzmarszczkowego na noc po kompresie wzmocni jego działanie. Najlepiej by krem zawierał naturalne olejki, np.: z migdałów, czy awokado, które sprawią, że skóra będzie miękka i elastyczna. Rano zmywam skórę śmietanką kosmetyczną lub tonikiem nawilżającym. Aplikuję krem na dzień, najlepiej z filtrem UV, niezależnie od pory roku. Stosuję też raz w tygodniu delikatną maseczkę.

    Żeby moja skóra nadal była każdego dnia świeża staram się oprócz zabiegów kosmetycznych prowadzić zdrowy tryb życia. Dużo się ruszam na świeżym powietrzu (spacery, biegi, rower), wysypiam się, systematycznie łykam witaminy oraz unikam jak ognia słońca i restrykcyjnych diet odchudzających, które odwadniają mój organizm. W nawilżaniu skóry od wewnątrz dużą rolę odgrywają woda mineralna i naturalne soki warzywne (własnoręcznie wyciśnięte). A także spożywanie warzyw, sałatek, twarogu i mleka.

    Super byłoby wypróbować szczoteczkę i podzielić się z czytelniczkami wrażeniami.

    Na fb i obserwuję jako Joanna Kołeczko.

  • Agnieszka

    Pamiętam, jak babcia zawsze mi powtarzała: -„wnusiu natura stworzyła najlepsze kosmetyki.Wystarczy, że właściwie je wykorzystasz, a będziesz miała piękną i gładką
    cerę”. No i miała absolutną rację, dlatego ja trzymam się babcinych sposobów i
    w codziennej pielęgnacji skóry często funduję jej maseczki, odżywki, peelingi, czy mikstury do kąpieli wykonane samodzielnie z kuchennych zapasów, a których to nauczyłam się podpatrując babcię.
    Tak, więc mój sposób na świeżą i czystą skórę to… wszechobecna i aromatyczna pomarańcza;-), a dokładniej, to dwa samodzielnie zrobione z niej specyfiki
    pozwalające oczyścić skórę, pozbyć się drobnych wyprysków i niedoskonałości,
    jednocześnie zapewniając jej świeży i zdrowy wygląd! Pierwszy to doskonały do
    codziennego przemywania i oczyszczania twarzy tonik, który robi się tak:
    pomarańcze starannie i dokładnie myjemy, następnie cienko obieramy, skórkę z
    nich kroimy na niewielkie kawałki, wkładamy do słoika i zalewamy octem winnym
    jabłkowym, tak by przykrył ją całkowicie. Słoik szczelnie zamykamy i odstawiamy
    w ciepłe miejsce, a po dwóch tygodniach płyn filtrujemy z zawiesiny przez
    papierowy filtr i po rozcieńczeniu przegotowaną wodą w proporcji 1:1 tonik jest
    gotowy do działania. Drugi domowy preparat dobrze współdziałający z tonikiem to
    nakładana raz w tygodniu na 10minut maseczka zrobiona na bazie zmiksowanej
    pomarańczy i mleka, przy czym (ilość mleka zależy od ilości soku w pomarańczy,
    bowiem końcowa konsystencja nie powinna być zbyt płynna, aby nie spływała z twarzy)

  • Mam bardzo wrażliwą cerę mieszaną,
    diabelne combo.Szczegółowy opis tego jak staram się o nią
    dbać zająłby 2 dni,więc opowiem w skrócie.Przede
    wszystkim no makeup. No dobrze,nie tak zupełnie,lubię się
    malować,ale nie robię tego na co dzień. W zwykły dzień,w który
    jadę rano do pracy,po pracy załatwiam sprawunki i kierunek dom –
    nie nakładam makijażu.Lekki krem,bibułki matujące do torebki i
    finito.To naprawdę daje mega bonus do zdrowej cery,ciężko było
    się przestawić,bo wydawało mi się,że bez makijażu wyglądam
    koszmarnie,ale po jakimś czasie zaczęłam słyszeć same
    komplementy.Zadbana oprawa oczu,błyszczyk i odbicie w lustrze
    całkiem przyjemne.Makijaż z prawdziwego zdarzenia pojawia się na
    mojej twarzy raz w tygodniu. Oczyszczanie u mnie polega na bardzo
    starannym myciu twarzy mydłem antybakteryjnym….-i tutaj niektóre
    z was popukają się w czoło…- używanym przez chirurgów do
    mycia rąk przed operacjami.Wysusza cerę, to fakt, ale nie powoduje
    żadnych większych szkód, jest hypoalergiczne,a wszelkie bakterie
    usuwa z siłą Domestosu ;P W komplecie z mydłem używam delikatnej
    szczoteczki (na razie niestety manualnej, nie elektrycznej) ;P.Co
    wieczór używam drobnoziarnistego peelingu i na noc wklepuję dosyć tłusty
    krem,żeby wynagrodzić mojej cerze ten ‚chirurgiczny’ żel.Raz/dwa
    razy w tygodniu robię sobie też rumiankową łaźnię parową ;D
    Zaparzam w garnku rumianek, i nakryta ręcznikiem gotuję swoją
    buzię (nie tak dosłownie 😉 na parze przez parę minut ;P Na tak
    przygotowaną cerę nakładam maseczkę, która zastyga zmieniając
    się w jednolitą powłokę i ściągam ją potem razem ze wstrętną
    zawartością porów. Na deser serwuję sobie serum nawilżające na
    noc. Picie wody mineralnej na potęgę to już od dawna stały punkt
    programu, wcinanie witamin w naturalnej postaci też, ale jeszcze
    jedna istotna sprawa. Nie używam ostrych przypraw, soli jak na
    lekarstwo, unikam chemii w gotowych produktach i ciężkiego
    alkoholu. Wierzcie mi, że nie tylko cera na tym korzysta 😉

    Bloga obserwuję z Google jako Arsel, na FB jestem jako Melissa Kate Jared 🙂
    Pozdrawiam :>

  • Marta Kalinowska

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona każdego dnia najpierw nakładam na twarz opuszkami palców mleczko do demakijażu, które ściągam płatkiem kosmetycznym – aby usunąć „z grubsza” podkład. Następnie moje ostatnie odkrycie, czyli żele do twarzy bez mydła – myję nim twarz z pomocą szczoteczki do twarzy, która pozwala usunąć mi resztki makijażu – nawet jeśli wydawało się, że mleczko usunęło wszystko. Na koniec przecieram twarz tonikiem. Choć wydawałoby się, że mam tłustą cerę, to jednak jest ona odwodniona, dlatego używam kosmetyków bez mydła, by jeszcze bardziej jej nie wysuszać. Nie lubię używać zbyt wielu kosmetyków, cenię krótkie składy, a ręczna szczoteczka okazała się dobrym pomysłem, dlatego fajnie byłoby mieć na wyposażeniu łazienki taką elektryczną 🙂

  • Paulina

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona i świeża TODAY oraz każdego dnia 🙂 –
    dbam o systematyczność w jej pielęgnacji, która polega przede wszystkim na
    złuszczeniu martwego naskórka za pomocą peelingu.
    Do niedawna używałam tych mechanicznych
    a ostatnio (na szczęście) odkryłam enzymatyczne 🙂
    Działanie tych drugich zdecydowanie bardziej mi odpowiada,
    ponieważ są one delikatne i nie podrażniają mojej wrażliwej skóry.
    Po tym rytuale nakładam na twarz, szyję oraz dekolt maseczkę oczyszczającą.
    Najbardziej lubię do tego celu glinkę błękitną (moje niedawne odkrycie) – Wałdajską,
    która idealnie oczyszcza i odświeża buźkę 🙂
    Po zmyciu glinki ciepłą wodą, mojej skórze do perfekcji brakuje jeszcze nawilżenia,
    ponieważ z natury jest dość sucha.
    Wklepuję więc delikatnie odrobinę serum połączonego z kilkoma kroplami oleju arganowego.
    Na koniec pozostaje mi jeszcze nałożyć krem pod oczy, bez niego moje spojrzenie nie byłoby tak świeże 🙂
    Wyciągam go z lodówki (schłodzony działa najlepiej) i nakładam go delikatnie palcem serdecznym 🙂
    Równie ważnym elementem pielęgnacji jest dla mnie demakijaż – ponieważ uwielbiam mocno się malować 🙂 do demakijażu używam płynu micelarnego. Co ważne – nigdy, przenigdy nie zasypiam w makijażu!
    Taka pielęgnacja sprawia, że moja skóra jest świeża i promienna każdego dnia:)
    oczywiście dbam także o to, by pić dużo wody mineralnej oraz aby w mojej diecie nie brakowało witamin,
    regularnie uprawiam też sport – bieganie oraz jazdę na rowerze ,
    ponieważ żaden krem nie jest w stanie nam zastąpić efektów, jakie daje zdrowy tryb życia 🙂
    Lubię fanpage Make – up Today Blog oraz Mary Kay Polska oraz udostępniam info na fb jako: Paula Wizaż
    obserwuję Twój blog jako paula-visage

  • Monika Rewkowska

    „Szczęśliwa szóstka” – czyli pielęgnacyjna kosmetyczka
    świadomej i nowoczesnej kobiety!

    Z moją skórą jest jak z grą w Lotto, pielęgnacja składająca się z jednego kroku, to tak jakbym trafiła jedynkę, ale jeśli zadbam o nią w sposób kompleksowy, poczuje się, jakbym trafiła szóstkę 🙂

    A więc zestaw „szczęśliwej szóstki” składa się z:

    1. gruboziarnistego pillingu – bo tylko porządne ziarenka są wstanie dogłębnie zawędrować do wnętrza mojej skóry i zbadać „co w niej piszczy” :), a przy okazji potrafią doskonale ją oczyścić i przygotować na kolejne etapy szóstkowej pielęgnacji,

    2. hipoalergicznego mydła do twarzy – bo tylko takie mydło odkrywa potrzeby mojej skóry, niczym kolejne karty w pokerze ;), a przy okazji dokonuje przed-finalnego oczyszczenia,

    3. toniku – który jest mistrzem oczyszczania i finalnie czyni moją skórę świeżą, żyzną i gotową na nawilżające boom :),

    4. kremu do twarzy – będę nudna, ale po raz kolejny napiszę, iż musi to być koniecznie krem nawilżający! Tylko odpowiednio nawilżona buźka jest w stanie stawić czoła szalejącym huraganom i innym wybrykom natury! A krem wzbogacony filtrem UVA i UVB sprawi, iż buzia nabierze rumieńców, bez skutków ubocznych w postaci „cziken legs” (tzw. kurzych łapek) pod oczami ;),

    5. maseczki do twarzy – która używana jest WWO (W Wyjątkowych Okolicznościach), zwiększonego zapotrzebowania na składniki odżywcze. Zawarty w niej koktajl witaminowy w mig rozprawia się z niewyraźną kondycją mojej skóry, wzbogacając ją o zastrzyk pozytywnej (i zdrowej) energii,

    6. kieliszka szampana – bo kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! A więc ku chwale pięknej skóry – relaks dla mojej duszy!

    Losowanie zakończone, bez konieczności wyrzucania 3 zł w błoto i bez najmniejszego ryzyka każda z nas może w 60 min stać się milionerką z … kosmetyczki? 🙂 (z piękną i promienną skórą w pakiecie :))

  • Zuzanna Janeczek

    Niestety, niewystarczająco dużo.
    Nigdy nie wyrobiłam u siebie nawyku dbania o cerę, więc teraz, kiedy mam dwoje małych dzieci jest mi trudno dbać o skórę. Natura wyposażyła mnie w cerę naczynkową, więc muszę być bardzo ostrożna wybierając kosmetyki i zabiegi. Przede wszystkim staram się nie zaszkodzić.
    Mam to szczęście, że nigdy nie miałam dużych problemów z wypryskami czy zaskórnikami. Od kiedy zaczęłam się odżywiać zdrowo(szczególnie dbam o to by w mojej diecie nie zabrakło ziaren, pestek i orzechów), i spać tak dużo na ile pozwalają mi dzieci, moja skóra wygląda bardziej świeżo i zdrowo.
    Trudniej jest mi niestety z kosmetykami. Jak już wspomniałam, nie mam nawyku dbania o skórę, więc często po prostu zapominam o peelingu czy mleczku. Staram się to zmienić, odkąd brałam udział w prezentacji kosmetyków Mary Kay, która pokazała jak bardzo moja skóra potrzebuje pomocy z zewnątrz. Jedyną rzeczą, którą udało mi się jak dotąd wprowadzić do porannej rutyny jest krem BB.
    Ponadto 1-2 razy w tygodniu staram się stosować peeling enzymatyczny, gdyż mam problemy z martwym naskórkiem, szczególnie na policzkach.

  • Monika Krysiak

    Ja oprócz peelingu (2 razy w tygodniu) stawiam na odżywcze maseczki, które często sama z radością komponuję. Owsianka dogłębnie oczyszcza skórę, mango złuszcza naskórek. Zielony ogórek koi i rozjaśnia skórę a awokado trwale nawilża. Po pracy zawsze pamiętam o dokładnym demakijażu. Do tego dużo ruchu na świeżym powietrzu
    + sprawdzone porady specjalistek i gotowe – oto mój przepis na oczyszczoną i wypoczętą cerę każdego dnia. Do szczęścia brakuję mi jeszczę tej cudownej szczoteczki Skinvigorate 🙂

  • Wiktoria

    Na spotkaniu z dermatologiem dowiedziałam się, że każdego dnia na naszej twarzy pojawia się kilka gramów brudu. Dotykanie twarzy rękami, kurz, dym tytoniowy, spaliny – wszystko to w połączeniu z kremami i podkładami stanowi paskudną papkę, będącą idealną pożywką dla wszelkich bakterii. Okropne, prawda?.
    Żyjąc w środowisku miejskim posiadanie nieskazitelnej i promiennej cery jest tak samo nierealne, jak to, że Polacy zdobędą puchar mistrzostw świata w piłce nożnej. Ja mieszkam w Krakowie i kiedy wracam wieczorem do domu mam wrażenie, że na mojej twarzy mam niewidzialny filtr z tego śmierdzącego, wielkomiejskiego smogu. Dlatego dogłębne oczyszczanie to dla mnie absolutna podstawa. Przy oczyszczaniu twarzy
    staram się łączyć najwyższej klasy innowacje kosmetyczne i babcine, domowe porady. Na mojej półce znajdują się zarówno kosmetyki z kwasami i enzymami, jak równiez olejki rycynowe i domowe mieszanki z oliwy, miodu i brązowego cukru. Do tej pory mnie nie zawiodły.

    Wiem też, że moja skóra często przyzwyczaja się do kosmetyków, dlatego też bacznie ślędze rynek w poszukiwaniu coraz to nowszych technologii.
    Ważne, by dbać o siebie również od środka – woda mineralna z cytryną i imbirem czyni niemal takie cuda jak woda z Lichenia:)
    Dzięki tym „zabiegom” smog wawelski już nie taki straszny… 🙂

  • Beata Korpecka

    Aby moja skóra była dogłębnie oczyszczona codziennie i systematycznie ją pielęgnuję.W codziennej pięlegnacji bardzo ważne są dla mnie 3 podstawowe kroki w jej pielęgnacji:a wieć oczyszczanie,tonizacja,nawilżanie.Do oczyszczania mojej skóry używam kosmetyków przeznaczonych dla jej rodzaju.Używam codziennie żelu do mycia twarzy,2 razy w tygodniu peeling,a także przed używaniem żelu stosuję mleczko do demakijażu,następnie tak jak wspomniałam żel do mycia twarzy,potem tonik oczyszczający.Te kosmetyki w miarę dobrze oczyszczają moją skórę!Bardzo ważne jest dla mnie także oczyszczanie skóry od środka,a więc co jakiś czas stosuję diety oczyszczające,codziennie staram się zdrowo odżywiać i pić dużo wody mineralnej,która doskonale oczyszcza!Aby skóra była świeża każdego dnia nawilżam ją,stosuję domowe maseczki na skórę,a także z sercem o nią dbam! Sądzę że w łatwy sposób można mieć oczyszczoną i świeżą skórę-wystarczy systematyczność połączona z stosowaniem kosmetyków do jej rodzaju,a także zdrowe odżywianie,ja jeszcze dodam aktywność fizyczną i MIŁOŚĆ:)) która sprawia,że skóra jest piękna;)

  • Zgłaszam się i ja troszkę na ostatnią chwilę. By moja cera była dogłębnie oczyszczona i świeża każdego dnia stosuję m.in. peelingi mechaniczne. Mam cerę mieszaną i to właśnie one najlepiej się u mnie sprawdzają, chociaż czasem zdarza mi się też sięgać po peelingu enzymatyczne. Poza tym używam różnych maseczek oczyszczających, ostatnio upodobałam sobie szczególnie czyste glinki, które trzeba sobie samej przygotować przed użyciem. Zaskoczyło mnie ich działanie, do tej pory myślałam, że kosmetyki gotowe w saszetkach czy tubkach są idealne, a jednak bardzo się myliłam. Maseczek jednak nie stosuję każdego dnia. Ale każdego dnia dbam o moją cerę wykonując dokładny wieczorny demakijaż. Używam płynów micelarnych i żeli do mycia twarzy. Myślę, że z pomocą takiej szczoteczki moja cera weszłaby na nowy lepszy etap oczyszczenia. Moja odpowiedź nie jest wierszowana, nie mam do tego głowy, ale chciałabym bardzo wygrać taką szczoteczkę, bo na zakup póki co nie mogę sobie pozwolić, z prostych względów – jej ceny. 🙂

    Lubię na FB jako: Monika bloguje
    Obserwuje blog jako: nika88
    Udostępniłam info tutaj: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=612286235532337&id=411819398912356&stream_ref=10

  • ff

    Twarzyczkę swą traktuję wodą,
    by olśniewać wokół swą urodą.
    Żel dostosowany do tłustej cery,
    stosuję dwa razy dziennie nie bez kozery.
    Następnie tonikiem cerę traktuję
    i w mig oczyszczone pory czuję.
    O peelingu nie zapominam często,
    bo niedoskonałości ścielą się u mnie gęsto.
    Jednak to nie wszystko, coś bym dodać chciała –
    O! szczoteczko Mary Kay, bądź moja:) Jesteś wspaniała!

  • Anna

    Mój sposób na dogłębnie oczyszczoną i świeżą skórę każdego dnia to zabiegi doskonalone przez lata, nierzadko z ambiwalentnymi efektami, lecz nareszcie doskonałe i gotowe by się nimi podzielić. Podstawą pięknej, świeżej skóry jest odpowiednia jej pielęgnacja, częściej niż raz w tygodniu wykonuję peeling z kawy, który idealnie oczyszcza twarz tworząc świeży koloryt cery poprzez usunięcie martwego naskórka. Kolejnym etapem jest odpowiednie nawilżenie, stosując olejek jojoba, zapewniam wspaniały efekt już po pierwszym użyciu, lecz jego sekretem jest aplikacja niewielkiej ilości olejku i odpowiednie wmasowanie go, wtedy mam pewność, że moja skóra wchłonęła kosmetyk nie pozostawiając tłustego filmu, a rankiem jestem cała w skowronkach, bo moja twarz gładka jak jedwab. Dzięki długotrwałemu działaniu według powyższych wskazówek jestem niezmiernie szczęśliwa widząc moją skórę jako piękną i budzącą zachwyt.

  • 1. Na fb lubię oby dwa profile jako Aja Rarity

    2. obserwuję jako: rarity

    3. Udostępniłam https://www.facebook.com/aja.biesiada/posts/553614478091636?stream_ref=10

    4. Ja z racji, że mam manie zdzierania i wybielania twarzy, co 3 dni robię peeling gruboziarnisty lub gommage. Co miesiąc wykonuję peeling kawitacyjny. Buzię myję dwa razy dziennie przynajmniej mydłem Allepo, które rozpuszcza każdy brud, nawet taki dogłębny. Co dwa dni stosuję maseczki oczyszczające gotowe lub też glinki, które świetnie działają na moją twarz. Staram pić sporo herbaty zielonej i wody (w sumie ok3 litrów), jem również bardzo dużo warzyw i owoców. Raz w miesiącu stosuję parówki. A i zapomniałam o najważniejszym! jestem uzależniona od toników!

  • Ja stosuję regularnie peeling i krem na dzień i na noc. Różnych firm także tak naprawdę nic specjalnego, ale na szczęście moja cera nigdy zbyt wiele nie wymagała 😉

    Udostępnienie: https://www.facebook.com/a.wereszczaka/posts/866359476723522?stream_ref=1
    Obs: Agnieszka Wer…aka
    Na FB lubię pod tym samym nazwiskiem 🙂

  • dobiezka .

    Lubię i udostepniam jako Marta Dob.
    obserwuję jako dobiezka

    Moje oczyszczanie to 3 podstawowe kroki:

    peeling z korundu
    maseczka z glinki zielonej
    trening – aby pozbyć się toksyn i innych nieprzyjaciół :))

  • Karolina Karaś

    Jeśli chodzi o dogłębne oczyszczanie, to udaję się na nie do kosmetyczki która zrobi to profesjonalnie i moja skóra będzie zadbana i profesjonalnie oczyszczona. Natomiast jeśli chodzi o codzienną pielęgnację twarzy to używam żeli oraz delikatnych peelingów…
    Bardzo bym się cieszyła gdybym wygrała taką szczoteczkę do twarzy, moja cera byłaby zadbana, a mleczko do demakijażu idealnie usunęłoby mój makijaż… 😉

  • Amelia JA

    Hej, Były już wyniki?

  • kasia

    Czesc a uzywasz moze kosmetykow do pielegnacji mary kay faktycznie sa tak skuteczne?