Moje metody na sprytne pakowanie walizki

Mimo, że sezon wakacyjny nieco za nami, to dla niektórych sezon podróży nigdy nie ma końca. Za pasem Święta i niektórzy z nas (w tym ja) odwiedzają swoje rodziny w dalekich zakątkach. Wiecie co spędzało mi sen z powiek przed jakimkolwiek wyjazdem? Tak tak, pakowanie walizki. Najbardziej denerwowało mnie, gdy wzięłam ze sobą niepotrzebne rzeczy, a w domu zostało to co aktualnie byłoby mile widziane pod ręką. Chyba zna to każda z nas, dlatego dziś rozprawimy się z naszymi bagażami raz na zawsze.

Przede wszystkim taktyka

Na początek spakuj rzeczy najpotrzebniejsze, codziennego użytku: od szczoteczki do zębów, pasty, szczotki, płynu do demakijażu i podstawowej pielęgnacji. Dobrą metodą oszczędzenia miejsca na tego typu produktach są kosmetyczki z pustymi pojemnikami, do których przekładamy produkty zabierając ze sobą tyle ile jest nam aktualnie potrzeba. Oszczędność miejsca i redukcja wagi bagażu zapewniona na sam start – brawo. W taki sam sposób pakuję kosmetyki do włosów i szczotkę Tangle Teezer w wersji kompaktowej.

Masz ulubione perfumy, ale ich butelka jest spora i nieporęczna? Uratuje Cię atomizer torebkowy, który możesz uzupełnić ulubionym zapachem i mieć go zawsze przy sobie. To jeden z moich ulubionych gadżetów. Uwielbiam nosić niewielkie torebki więc każdy centymetr kwadratowy jest na wagę złota. Swój mam z Sephory, a teraz będziecie mieć okazję dorwać go w pięknej, limitowanej wersji [klik].

Warto także dowiedzieć się wcześniej czy w wyposażeniu naszego noclegu są ręczniki – mimo iż ciężkie nie są to zajmują sporo miejsca. Jedyna rzecz z jakiej nie jestem w stanie zrezygnować to suszarka do włosów, jednak taką zawsze można kupić w fajnej wersji podróżnej. Zbyt często zdarzało się, że suszarek w hotelu nie ma, lub są bardzo słabe i dosuszenie włosów zajęłoby mi wieczność. Miłośnicy ciepłych stópek do listy dopisują puchate kapcie. Oto podstawy, które zapewnią Wam doskonałe samopoczucie.

Nie wiem jak Wy, ale ja najzwyczajniej w świecie czuję się bezpiecznie mając przy sobie swoje ulubione i niezawodne kosmetyki pielęgnacyjne, a nawet swój żel pod prysznic i nie jestem zmuszona używać czegoś podejrzanego i hotelowego z małej buteleczki, po której okropnie plączą się włosy (tak czytałam etykietkę – to był szampon!).

Ubrana na każdą okazję

O ubraniach na wyjazd można by napisać książkę, a ja chciałabym streścić Wam co nieco w jednym akapicie. Strona modowa pakowania walizki wspierana jest przez Zalando więc na ich stronie przy okazji szukania modnego bagażu można znaleźć wiele informacji – między innymi wymiary bagażu podróżnego linii lotniczych. Znajdziecie tam także filmiki pakowania się na różne typy podróży – wrzucam Wam je niżej, żebyście zobaczyli jak można złożyć ubrania w taki sposób, aby zaoszczędzić miejsce. Moim hitem jest zwijanie skarpetek i pakowania ich do butów!



 

Jak wygląda dobieranie ubioru na moje wyjazdy? Raczej nie wyjeżdżam stricte w celach służbowych, a bardziej wypoczynkowych i rodzinnych więc w większości moje ubrania są codzienne i wygodne. Staram się przygotowywać na każdą okoliczność pogodową dlatego mam w walizce dwie pary dołu: rajstopy + ulubiona czarna, lekko rozkloszowana spódnica, która pasuje do wszystkiego oraz grubsze i dobrze kryjące czarne spodnio-legginsy.

Góra zmienia się w zależności od wybranego dołu, jednak pakuje także koszule, które dobrze wyglądają zarówno wkasane w spódnicę jak też ułożona na wierzchu legginsów. Doły są przeważnie gładkie i czarne bo do takich wszystko pasuje – może to pójście na łatwiznę, a może po prostu wygoda? Góra zmienia się każdego dnia – dół niekoniecznie. Do spódnicy uwielbiam też nosić body lub t-shirty z ulubioną kapelą lub mój ulubiony kwiatowy model Adidas [klik]. W razie chęci elegantszego ubioru dobieram koszulę. Zabieram ze sobą także sukienki – przynajmniej jedną dzienną i jedną wieczorową – tu jedna z moich naj [klik].

Niezależnie gdzie jadę zawsze w walizce znajdę miejsce na ulubioną, niewielką torebkę która świetnie sprawdzi się w ciągu dnia na dłuższe spacery, ale idealnie będzie pasowała też do małej czarnej na niespodziewaną wieczorną randkę. Pierwsze skrzypce gra u mnie świetna, czerwona torebka Guess [klik].  Ostatnio zwariowałam też na punkcie noszenia plecaków. Można znaleźć je w badzo stylowej odsłonie, a dodatkowo są bardzo wygodne i praktycznie. Moim ulubieńcem jest również biały Guess, który wydaje się niewielki, ale mieści sporo [klik].

Tu jest kolejny punkt, otóż zawsze poza sukienką mam buty na obcasie. Są to przeważnie jedyne buty, które jadą w walizce bo druga para jedzie na nogach. Staram się wybierać tak uniwersalne, które będą pasowały do wszystkiego. Moim najczęstszym wyborem są beżowe Conversy [klik].  Wydaje mi się, że w tym cała sztuka, dobrze przemyśleć swoje stylizacje i nastawić się na te ubrania, które fizycznie nie zajmą nam najwięcej miejsca. Z doborem moich ubrań rzadko mam problemy bo moja garderoba jest bardzo klasyczna i stonowana bo jak się domyślacie pierwsze skrzypce gra przeważnie pomadka w intensywnym kolorze.

Najczęściej stawiam na proste stylizacje i uzupełniam je stylowymi dodatkami, dlatego nie rozstaję się z moimi okularami przeciwsłonecznymi – w końcu nie wiadomo nigdy, kiedy mogą się nam przydać [klik].

Wyjazdowa kosmetyczka – co do makijażu?

No i tu pewnie wszyscy myślicie, że moja kosmetyczka składa się z drugiej walizki, otóż zaskoczę Was – wcale tak nie jest. Co więcej jest ona mniejsza niż kosmetyczka z pielęgnacją. Jak mądrze podejść do spakowania kolorówki na wyjazd? Na ten temat przygotowałam dla Was film!

 Dajcie znać jak to jest z Wami i czy przydadzą się Wam wskazówki, które przygotowaliśmy wspólnie z Zalando?

Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.