Podkreślamy usta z MAC Cosmetics!

 Dziś powracam z kolejnym postem z ustami w roli głównej. Przedstawiam wam dziś dwa produkty firmy MAC. Jeden z nich to pięknie mieniący się błyszczyk, drugi zaś kremowa pomadka o nieco kontrowersyjnym co dla niektórych odcieniu, jednak jak ja to kiedyś mówiłam, nie ma koloru, którym nie pomalowałabym ust.
Na pierwszy ogień idzie błyszczyk o wyrazistym odcieniu Lipglass Rhytm. 
Jak zobaczyłam go po raz pierwszy pomyślałam: „co za odcień! pewnie będzie nadawał się tylko do makijażu wieczorowego”, żeby na moment po pomalowaniu ust stwierdzić, że będzie mi on towarzyszył bardzo często od rana do wieczora.  Mimo intensywnego odcienia w opakowaniu na ustach wygląda mega naturalnie, delikatnie i kobieco, a niewątpliwie jego największą zaletą jest ogromna ilość drobinek, która pięknie mieni się na ustach. Poza tym błyszczyk nie wysusza ust, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że są one nawilżone. Zdecydowanie dla fanek gęstych błyszczyków. Mimo swojej gęstości nie jest on klejący.
 Zdecydowanie jeden ze stałych bywalców moich torebek.
Czas na pomadkę w odcieniu Lush Life.

Skradła moje serce od pierwszego wejrzenia. Odcień dość nietypowy i ciężki do określenia: w opakowaniu wygląda również na dużo ciemniejszy niż na ustach. Myślę, że można go porównać do głębokiej czerwieni z odcieniem maliny. Ma świetną kremową konsystencję i jak to pomadki MAC – bardzo długo utrzymuje się na ustach. Raczej odcień imprezowo-wieczorowy chociaż czasem mam ochotę na male szaleństwo w ciągu dnia – wtedy też sięgam właśnie po ten odcień lub żywe pomarańcze. Pomadka również zawiera delikatne drobinki w różowawo-fioletowym odcieniu, które ożywiają kolor na ustach i sprawiają, że uśmiech jest bardziej rozświetlony. W rzeczywistości może wyglądać nieznacznie ciemniej, gdyż zdjęcia robiłam przy jasnym oświetleniu.

Mam nadzieję, że podobają się wam tego typu posty i macie ochotę na więcej. Moja kolekcja kosmetykow do ust chce was poznać!
    

Komentarze

komentarzy

  • Drugi makijaż jest idealny 😀

  • Moim zdaniem lepiej Ci w takiej ciemnej szmince. Üieknie komponuje sie z twoimi ciemnymi wlosami i kontrastuje z dosc jasna skora, daje rownowage pomiedzy olbrzymimi oczami , a pikenymi ustami, bo oczyska masz na prawde duze 🙂
    Ja bym chciala sobie zafundowac cos bardziej fuksjowego z MAC ale jak na razie jest dla mnie po prostu za drogi :/

    • No niestety MAC nie jest najtańszy,ale jakość jest świetna:)
      Dziękuję Ci za opinię, lubię takie komentarze bo zawsze coś z nich wynoszę:)

  • wolę pomadkę

  • piękny kolor pomadki

  • Zarówno pierwsza, jak i druga wersja ust jest zachwycająca 🙂 Obie cudne, każda na inną okazję. Ale i jednym i drugim ogromnie mnie przekonałaś 🙂

    Ja nieśmiało podchodzę do intensywnego koloru na ustach. Mam wrażenie, że zaraz ktoś patrzy na mnie i się śmieje w duchu… Mam więc pytanie – jak przekonałaś się do intensywnego koloru ust na co dzień?

    • Wiesz to chyba troszkę kwestia nabrania pewności siebie i wylączenia myślenia „co ludzie powiedzą” 🙂 Jestem z malutkiego miasteczka i ludzie jak widzą coś innego,albo kogoś odważniejszego to dziwnie się oglądają:)

      Ja po jakimś czasie eksperymentowania z kolorami po prostu się przekonałam, że mi takie odcienie pasują, choć nie maluję się tak dzień w dzień bo takie odcienie są dość upierdliwe (co chwilę zerkam czy się nie rozmazałam:))

  • drugie wyglądają świetnie 🙂

  • Oba produkty ślicznie wyglądaja na Twoich ustach , ale błyszczyk to już reeewelacja 🙂

  • oba Ci pasują ! 🙂

  • pierwsza idealna na dzień, druga na wieczór – zapraszam do mnie http://porownywajka.blogspot.com/

  • Boski efekt! Uwielbiam taki odcień szminki 😀

  • ach te Twoje usta! :*

  • błyszczyk super!

  • 🙂 Choc jak dla mnie za ciemne kolory to tobie bardzo pasuja,wygladasz slicznie.Pozdrawiam