Pomadkowe szaleństwo – Poznaj aż 7 odcieni nowych pomadek SMASHBOX!

Marki kosmetyczne prześcigają się w premierach i nowych kolekcjach, ale to co zrobiła marka SMASHBOX to spełnienie snu każdej pomadkoholiczki. Nastała premiera aż 120 nowych odcieni pomadek – 120! wiadomo, że my kobiety mamy ciężko zdecydować się na odcień ust do naszego makijażdu, a co dopiero gdy mamy ich taki ogrom do wyboru.

To już nie moja pierwsza rzygoda z tymi pomadkami i są to jedne z moich ulubionych ze względu na ogromną trwałość i pigmentację. Uwielbiam matowe pomadki, jednak w tym przypadku także należy zadbać o pielęgnację ust. Najlepiej trzymają się na uprzednio nawilżonych i wypeelingowanych ustach – wtedy mamy pewność, ze usta nie tylko się nie przesuszą, ale też pomadka nie zbierze się nam w załamaniach. To jest mój stansardowy zabieg przed nałożeniem każdej matowej pomadki.
_mg_0029

Ze 120 kolorów ja wypróbowałam na sobie 7 z nich. Odcienie są bardzo różne i też będzie to fajna okazja dla Was do ocenienia, w jakich odcieniach podobam się Wam najbardziej. Jestem ciekawa Waszych typów 🙂

Od nude, przez brązy, róże i soczystą czerwień – zapraszam na pomadkową podróż!

_mg_0034

„Booked” to odcień, który bardzo przypadł mi do gustu i co ciekawe, jest to chyba odcień, którego do tej pory w swoich zbiorach nie miałam. Ciężko mi go określić – to trochę ciemny, brudny róż, ale zdecydowanie o chłodnym odcieniu. Wygląda na ustach bardzo elegancko i pasuje do sporej ilości makijaży.

5

Róże u mnie zawsze na tak – uwielbiam prawie tak samo jak czerwienie, choć rzadko w takich odcieniach można mnie zobaczyć. „Just hit play” jak najbardziej, chociaż osobiście czuję się lepiej w nico ciemniejszym – będzie okazja jeszcze w tym poście taki odcień Wam pokazać!
7

Najjaśniejsza z pomadek „Done Deal” to najjaśniejszy nude jaki do tej pory miałam. Zdecydowanie za jasny dla mnie, ale nie wygląda najgorzej – co myślicie?

1

„Full Fuchsia” to jedna z najintensywniejszych fuksji jakie mam i jedna z najulubieńszych. Przyznajcie, że nieźle ożywia i dodaje energii! Ten odcień czeka na nową właścicielkę na moim Instagramie, koniecznie weźcie udział w konkursie [klik].

2

 

Czerwienie to to co kocham najbardziej i z czym większość znajomych mnie kojarzy. Jak tylko mam jakieś jaśniejsze usta to często jestem pytana, czy wszystko jet okej i czy czasem niejestem chora. Ot moc przyzwyczajenia! Ta czerwień wyjątkowo przypadła mi do gustu, soczysta, krwista i przepiękna!

3

 

Oto nieco ciemniejszy róż od swojego poprzednika i ten jest moim odeałem. Odkąd go mam nie mogę się mu oprzeć i moje usta przez ostatnich kilka dni ciągle ubrane są w „Hide out”. Idealna na codzień, pięknie podkreśli spojrzenie wymalowane brązami!
4

A propos brązów ‚straight up” to właśnie ten odcień w nieco ciepłym wydaniu. Nie wygląda on na mnie najgorzej, jednak moim ulubieńcem raczej nie będzie ze względu na to, że jest właśnie za ciepły do mojego typu urody. No i niby jest okej, ale jednak.. co myślicie?

6

Dajcie koniecznie znać, które odcienie pomadek to moje idealne odcienie, i w których podobam się Wam najbardziej. jestem ciekawa! Znacie pomadki Smashbox? 🙂

Udostępnij: