Przegląd letnich torebek – moje wybory na lato 2017!

Nie znam żadnej dziewczyny, której radości nie sprawiłby zakup nowej torebki. Ja osobiście czasem nie mam ochoty na zakupy ubraniowe, ale na zakup nowej torebki zawsze jest świetna pora. W swojej kolekcji mam torebki różnej wielkości, przeróżnych kolorów, jednolite i w printy. Kopertówka w pomadki, miętowy kuferek czy shopperki to część mojej kolekcji, jednak nie może u mnie zabraknąć czarnej, klasycznej torebki. Taki klasyk,który będzie pasował do wszystkiego czyli moja cudowna nowość czyli model Selma od Michael’a Korsa.

Uwielbiam nosić malutkie torebeczki (szczególnie do sukienek), jednak codzienność weryfikuje ilość noszonych ze mną rzeczy i zmuszona jestem wybierać nieco większe propozycje. Torebka jest dla mnie zdecydowanie wisienką na torcie przy każdej stylizacji.

Moje torebki są bardzo różnorodne, jednak od jakiegoś czasu jestem wierna srebrnemu wykończeniu. Wszystkie suwaki, zapięcia czy klamerki muszą być koniecznie w srebrze bo po prostu nie lubię i nie noszę złota, a bardzo przywiązuję uwagę do takich detali.

Dziś czas na przegląd letnich propozycji, które doskonale wpasują się w słoneczną pogodę i zwiewne sukienki. Na lato często odbiegam od koloru czarnego i stawiam na biel i pastele, które świetnie komponują się z delikatnymi sandałkami. Nie jestem jednak zrezygnować z czerni zupełnie, bo czasem klasyka jest najlepszym wyjściem. Co więc wpadło mi w oko z tych mniejszych torebek i jakie chętnie zobaczyłabym w swojej szafie? Z pomocą przyszło Zalando – zajrzyjcie koniecznie do działu z torebkami online bo tam czeka też na Was kilka fajnych ciekawostek!

PasteLove propozycje dla romantyczek

Pastelowe i dziewczęce torebki doskonale komponują się zarówno ze zwiewnymi, kwiatowymi sukienkami, jak też letnią koszulą zestawioną z legginsami. Dodają stylizacjom lekkości i uroku niezależnie od tego czy jest większa czy mniejsza. Moje propozycje są w większości mniejszymi torebkami bo one są u mnie teraz zdecydowanie na fali, więc jak tylko mam okazję taką wybrać to nie zastanawiam się zbyt długo. Frędzle, które widzicie przy torebce Anne Field to jeden z najgorętszych trendów tego sezonu. Idealne do zwiewnych sukienek w stylu boho oraz basic’owych letnich sukienek.

  1. Torba na ramię Miss Selfridge, błękitny worek / 169zł
  2. Torba na ramię Ann Field old rose / 84zł
  3. Torba Miss Selfridge / 169zł
  4. Torba GUESS sun w odcieniu rose / 519zł

 

Party Girl – dla dziewczyny, która uwielbia błyszczeć!

Niewielkie i odblaskowe torebki to fajna propozycja dla wszystkich dziewczyn z imprezową duszą. Są doskonałe do noszenia nawet na codzień i robią całą stylizację. Z takim dodatkiem nie przejdziesz nie zauważona. Przyzna się Wam, że najbardziej kuszą mnie torebki Even&Odd nie tylko ze względu na kolory i fason, ale też ze względu na pozytywne opinie na temat tych produktów i przystępne ceny. Fajnie wyglądają zarówno z wysokim obcasem, jak też z butami sportowymi czy creepersami.

 

  1. Torebka na ramię Even&Odd silver / 109zł
  2. Torebka Missguided rose gold / 74zł
  3. Torebka na ramię Even&Odd multicoloured / 109zł

White is the new black – klasyka na lato!

Biel to według mnie jeden z odcieni must have wśród dodatków. Tak jak zimą i jesienią uwielbiam czarne torebki, tak latem króluje biel. To kolor, który pięknie rozjaśnia, ożywia i podkreśla letnią opaleniznę. Większość moich propozycji jest z nieco wyższej półki bo uważam, że w tak uniwersalne kolory jak też fasony warto zainwestować więcej, aby służyły nam latami.

 

  1. Torebka Armani Jeans / 629zł
  2. Torba na ramię LYDC London /189zł
  3. Torba GUESS DEVYN / 629zł

Czym ja kieruję się przy wyborze torebek?

Torebkowe zakupy to jedne z moich ulubionych i zawsze jestem podekscytowana, gdy wybieram torebkę bo jakby nie było, stanie się moją przyjaciółką na długi czas. Wybory zależą od aktualnych potrzeb, duże torby wybieram w większości przypadków gdy chcę mieć coś nowego, gdy do pracy muszę zabrać laptopa i nie chcę nosić dodatkowych etui. Ostatnio mam fazę na mniejsze torebki i staram się ograniczyć dźwiganie bo moja praca fotografa wystarczająco obciąża mi kręgosłup. Do mniejszej torebki powinno zmieścić mi się podstawowe wyposażenie plus Kindle i ewentualnie mały aparacik fotograficzny, jeżeli akurat wybieram się na konferencję prasową. Lubię jak torebki mają kilka zakamarków na drobiazgi, kieszonek, czy komór zamykanych na suwak.

Wybierając konkretny model, staram się zestawić sobie w głowie, z jakimi ubraniami będę mogła ją nosić i cieszyć się spójną stylizacją. Im więcej takich zestawów jestem w stanie stworzyć sobie w głowie, tym większa szansa na zakup danego modelu torebki. Staram się co sezon też skrupulatnie torby przebierać i najczęściej oddaję mojej mamie te, których wiem, że nie będę już nosiła. Taką metodą tworzy się miejsce na nowości. Zazwyczaj nie jestem sentymentalna i nie przywiązuję się do rzeczy więc nie mam problemów z pozbyciem się tego, w czym nie chodzę lub czego już nie noszę.

TAG: Co noszisz w swojej torebce?

O wnętrzu kobiecej torebki krążą już legendy. Mężczyźni boją się zaglądania do ich wnętrz w obawie przed czarną dziurą. Powiem Wam, że te legendy mają jakąś podstawę patrząc na to, ile „potrzebnych” rzeczy potrafię mieć w torebce. Co aktualnie można w niej znaleźć? Zobaczcie sami.

Telefon (iPhone 7 Plus): To chyba nic dziwnego. Lubię być w kontakcie z bliskimi, przeglądać Internet i odpisywać na maile z poziomu urządzenia, które zawsze mam ze sobą. Dzięki niemu jestem w kontakcie także z Tobą!
Pomadka: jakąś mam zawsze. Jak nie mam to czuję dyskomfort i niepewność o mój makijaż za kilka godzin. Gdzie bym nie była i co bym nie robiła to usta muszą być w punkt, zawsze.
Portfel, klucze: standardowe wyposażenie i kluczyki do auta, które wiecznie gdzieś giną w otchłani torebki.
Kindle Paperwhite II: Mam ten czytnik pewnie od jakiś 3 lat i kocham miłością wielką. Dzięki temu niewielkiemu urządzeniu mogę mieć przy sobie dziesiątki książek i umilić sobie nimi czas w każdym momencie podróżowania po Warszawie.
Power bank Samsung: dla osoby, która mocno eksploatuje swój telefon to rzecz absolutnie niezbędna. Potrafił uratować mnie w ważnych momentach, w których telefon był niezbędny, a ja z mojego roztargnienia nie podłączyłam go na noc do ładowania. Mój to Samsung o pojemności 5800Mah i wystarcza mi na około 3 naładowania iPhone 7 Plus.
Perfumy: Niezależnie od wielkości torebki, zawsze mam ze sobą jakiś zapach którego użyłam rano. Czasem noszę miniatury, a czasem normalną wielkość flakoników. Nie potrafię się już bez tego obyć, to uzależnienie. Ostatni YSL Mon Paris na zmianę z Hugo Boss Ma Vie Florale.
Okulary przeciwsłoneczne: To też mój świeżutki nabytek. Tym razem czas na Michaela Korsa. Często psułam okulary z sieciówek więc mam nadzieję, że te posłużą mi na dłużej.
Słuchawki Marshall Minor II Bluetooth: Zabieram je ze sobą, jak wiem, że mam nieco więcej miejsca w torebce bo nie są najmniejsze. Swoją wielkość rekompensują rewelacyjną jakością dźwięku i wbudowanym mikrofonem, przez który można normalnie prowadzić rozmowy. Dodatkowo nigdzie nie plącze się od nich kabel – dla mnie rewelacja!

Czy też macie takiego fioła na punkcie torebek? Która podoba się Wam najbardziej?

 

 

Komentarze

komentarzy

  • Co do torebek to mam ich mnóstwo. Butów mam mniej;)
    A jeśli chodzi o Twoje propozycji to skusiłabym się na wszystkie z pierwszej kolumny.:)

    • Na pastele to jest to i uwielbiam je zarówno w dosatkach jak też na paznokciach 💗 Jest teraz u mnie czas torebkowych porządków, trzeba się pozbyć tych nie noszonych jak pojawiło się coś nowego. Miejsce w mieszkaniu ograniczone :)) a jakie torebki najczęściej nosisz?

  • Torebek i butów 😀 Uwielbiam model Selma Michaela Korsa, bo jest bardzo wszechstronny. Mam wersję waniliwą, którą pokazywałam na blogu i która przejchała już ze mną pół świata. Jest stworzona na lato i bardzo wygodna. W tym roku jednak częściej nosze mniejsze torebki, najlepiej w pastelach i z jakimś ciekawym kwiatowym haftem. Dużo marek oferuje w tej chwili takie torebki 🙂

    • Noszę już chwilę Selmę i uważam, że jest cudowna. Ani za mała, ani za duża. Jest mega zgrabna i pasuje dosłownie do wszystkiego – zakup życia 🙂 a frędzelków nie lubisz? 🙂

      • A który rozmiar Selmy masz? Bo o ile się nie mylę są trzy, ja akurat mam ten największy. Chociaż to nie ja kupowałam, to dla mnie też to jest zakup życia 😉 Jest mistrzowska. Lubię frędzle, ale nie w każdym wydaniu. Podobają mi się takie akcenty w butach i torbach, ale w tym roku mam fioła na punkcie kwiatków 😉 Chociaż ja zawsze byłam bardzo kwiatową dziewczyną 😛 W szafie mam kilkanaście bluzek i sukienek z tym motywem.

  • Pastelowe piękne 😀

    • Ostatnio wariuję na punkcie pasteli. Chyba lato mi się udziela:)