Pierwsza wizyta w salonie sukni ślubnych

Pierwsza wizyta w salonie sukni ślubnych to dla każdej z dziewczyn niekończąca się lawina pytań. Sama przed tym wydarzeniem miałam ich w głowie dziesiątki, a pierwsze z nich brzmiało: a co jeżeli nie znajdę nic dla siebie i we wszystkim będę wyglądała niekorzystnie? Dziś mogę powiedzieć Wam, że nie ma czego się obawiać i warto oddać się pod opiekę profesjonalisty.

Gdzie szukać swojej wymarzonej sukni?

Tu szkoły są różne. Znam dziewczyny, które zwiedzają kilka, a nawet kilkanaście salonów. Ja postanowiłam zaufać osobie, którą znam od lat i codziennie obserwuję jej pracę w social mediach. Wybrałam jeden, konkretny salon, do którego jechałam ponad 200 kilometrów w jedną stronę i  wyprawa była warta każdego przejechanego kilometra. Mój salon to La.Lila w Olsztynie, której właścicielką jest pewnie znana Wam Marzena Tarasiewicz. Przeczytałam dziesiątki pozytywnych opinii i nie zawiodłam się. Widziałam też, że wybór sukni mają tak ogromny, że chyba mało realne, abym nie trafiła na odpowiednią. Po wejściu do salonu nie wiadomo, gdzie kierować wzrok. Można oszaleć!

Zbierz inspiracje

Każda z nas ma pewne wyobrażenie na temat swojego wyglądu w tym szczególnym dniu. Wiadomo, że mamy swój gust, upodobania i na etapie szukania sukni mamy miejsce uroczystości i pomysł na dekoracje. Powiedz o tym, pokaż zdjęcia i porozmawiaj o swoich oczekiwaniach względem sukni. Profesjonaliści pomogą dobrać Ci fason idealny dla siebie. Nie powinnaś jednak bać się różnych fasonów, nawet tych, które nie do końca podobają Ci się na manekinie – być może jedna z nich okaże się „tą jedyną”.

Nie upieraj się na swoim, bądź otwarta

Wszystkie modele sukni podawała do mierzenia sama Marzenka, a ja nie ingerowałam tylko oddałam się zupełnie w jej ręce, na początku wykluczając modele rozszerzające się na biodrach – taka uroda mojej biodrzastej figury, że niekoniecznie chciałabym tę część sylwetki dodatkowo poszerzyć. W sumie przymierzyłyśmy chyba 7 sukienek i tyle wystarczyło, żeby jedna zabrała nam dech w piersiach. Po jej przymierzeniu, już żadna inna nie robiła takiego wrażenia – tak to podobno jest. No i powiem to co większość Panien Młodych, z którymi rozmawiałam. Wybrałam zupełnie inną suknię, niż te które sobie wyobrażałam. ZU-PEŁ-NIE.

Suknia ślubna a figura

Na jakie kroje warto zwrócić uwagę, przy różnych typach sylwetki? Teoria mówi tak:

Jabłko – przy tym typie sylwetki korzystnie będą wyglądały suknie w kształcie litery A, z dekoltem w formie V, korzystnie na sylwetkę będą też wpływać wszelkie marszczenia w tali. Unikać należy tutaj sukni obcisłych, które mogą podkreślić niedoskonałości sylwetki.

Gruszka- ten typ sylwetki charakteryzuje się wąską górą- drobnymi ramionami oraz szerszym dołem- bardziej zaokrąglonymi biodrami i udami. W tym przypadku warto odwrócić uwagę od szerszego dołu – np. dekoltem w łódkę, wzorami lub drapowaniami w okolicach ramion, podkreśleniem talii paskiem. Tutaj również sprawdzi się model sukni w literę A a także suknie z lekkim lejącym się dołem.

Sylwetka modelkowa- inaczej sylwetka w kształcie litery L lub H. Panie o tym typie figury mogą nosić różnorodne fasony, jeśli tylko zostaną zachowane odpowiednie proporcje pomiędzy górnymi i dolnymi partiami ciała. Unikać należy sukienek pod szyję lub o kroju prostym, które optycznie zwężą ramiona. Najbardziej odpowiednie będą sukienki podkreślające talię, skupiające uwagę na górnych partiach ciała- dekolt na jedno ramię lub dekolt V, lub na dolnych partiach- sprawdzi się tu np. Suknia o kroju rybki.

Klepsydra- cechą tego typu sylwetki są proporcjonalnie zarysowane ramiona i biodra oraz wąska talia. Atuty tej sylwetki najlepiej podkreśli fason sukni typu „rybka”, z dekoltem w serduszko, podkreślające pełny biust, suknie typu Princessa z gorsetem, lub o prostym kroju, nie poszerzanej ku dołowi.

Co muszę mieć ze sobą?

Nie musisz się jakoś specjalnie przygotowywać – dobrze jedynie, abyś miała cielistą bardotkę. Być może będziesz mierzyła suknie, w których stanik może się przydać. W moim przypadku okazało się, że tylko w dwóch sukniach stanik był potrzebny. Spora część modeli miałam wbudowane gąbeczki lub była uszyta tak, że stanik był zbędny. Ja również zrobiłam sobie lekko pofalowane włosy bo takie początkowo chciałam mieć na ślubie, jednak w trakcie zmieniałyśmy fryzurę na kilka różnych sposobów w zależności od założonej sukni.

Co podczas mierzenia?

Nie krępuj się kiedy suknia będzie dla Ciebie zbyt duża lub za mała. Pokazowe modele są w różnych rozmiarach i nie zawsze wszystko będzie leżało idealnie. W końcu mierzymy różne modele, żeby znaleźć ten jeden, najpiękniejszy co nie znaczy, że wszystkie będą idealne. Głośno mów co Ci się w danym modelu nie podoba lub co podoba. Pomoże to konsultantce dobrać kolejną suknię z większą trafnością.

Cel – pal

Jeden wyjazd na przymiarki okazał się już dla mnie strzałem w 10. Suknia została wybrana (oczywiście nie ma jej wśród zdjęć). Najlepszym momentem na poszukiwanie swojej sukni na sezon 2018 będzie pierwsza połowa stycznia – wtedy cala kolekcja będzie już kompletna. Wtedy również wybierzemy się na przymiarki i jeżeli nic innego mnie w sobie nie rozkocha to zostaje mój wybrany model sukni.

Dajcie znać, jak było z Waszymi przymiarkami i czy szybko udało Wam się znaleźć suknię idealną? Trafiłyście w swój wymarzony fason, czy wybrałyście zupełnie coś innego?

Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.