SHISEIDO Ibuki – Beauty Sleeping Mask

Macie czasem takie noce, gdy już we śnie marzycie, aby budzik nigdy nie zadzwonił, a Wy obudzicie się wypoczęte i piękne? Niestety rzeczywistość bywa okrutna, a życie w biegu, stresie i duża ilość pracy nie wpływają pozytywnie na naszą cerę. A gdyby tak ktoś zaproponował Wam dwie godziny więcej snu, które widocznie wpłyną na kondycję i wygląd Waszej cery? Pokusiłybyście się?

_MG_7391

Nowy produkt SHISEIDO uzupełniający linię IBUKI to żelowa, lekka maseczka na noc, która doskonale nawilża i regeneruje Twoją skórę podczas snu. Nawet jeżeli Ty nie czujesz się wyspana to skóra wygląda świeżo i promiennie. Bardzo polubiłam się z tym produktem dzięki jego lekkiej i delikatnej konsystencji. Ogromnym dla mnie plusem jest, że maseczki się nie spłukuje, czego strasznie nie lubię przy tradycyjnej formie masek. W tym wypadku nakładamy ją na skórę, idziemy spać i dajemy jej działać. Ma ona tak lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję, że absolutnie nie ryzykujemy zabrudzeniem swojej ulubionej pościeli.

_MG_7403

Co sprawia, że maseczka działa? To unikalna technologia, dzięki której maseczka wspomaga naturalne funkcje regeneracyjne skóry podczas snu. Maseczka jest na bazie żelowej z drobinkami, w których znajdują się witaminy. Uwalniają się one podczas aplikacji produktu na skórę, dzięki czemu maseczka cały czas zachowuje swoje właściwości. Witaminy uwalniane przy kontakcie ze skórą mocno rozświetlają i odżywiają naszą skórę, dzięki czemu wygląda na promienną i wypoczętą. Maseczkę dla dobrych rezultatów należy stosować 2-3 razy w tygodniu. Jeżeli jednak pracujesz w klimatyzowanym pomieszczeniu, a Twoja skóra wysycha w momencie, to nie ma przeciwwskazań do używania maseczki codziennie. Jest tak lekka, że nie obciąży skóry i zapewni jej odpowiednią dawkę nawilżenia.

_MG_7384

Maseczka ma pojemność, aż 80ml co wystarcza na około 55 aplikacji produktu. Do kupienia w perfumeriach SEPHORA w cenie 185zł [klik].

Biorąc pod uwagę jej wydajność i działanie, myślę, że jest to bardzo atrakcyjna cena! Używając jej 2 razy w tygodniu wystarczy nam ona na prawie 7 miesięcy używania, co daje nam koszt miesięcznej pielęgnacji jako… niecałe 30zł. Czasem warto przeliczyć koszty kupowanych kosmetyków, bo często okazuje się, że jednorazowy wydatej i zakup kosmetyku z wyższej półki wyjdzie nam taniej niż zakup produktów drogeryjnych, które poza mniejszą skutecznością, często są też mniej wydajne. A Wy jaki macie stosunek do kosmetycznych zakupów? Chętnie poznam Wasze zdanie na en temat. Czekam na komentarze:)

 

Komentarze

komentarzy

  • Oh, jakże pięknie ujęłaś moje podejście do kosmetyków. Oczywiście, że należy przeliczać cenę całości na jednorazowe użycie! Wiadomo, że na drogeryjnych wychodzimy taniej, ale tylko w krótkim rozrachunku! Dodając do tego faktyczne działanie kosmetyków, zdecydowanie stawiam na wyższą półkę tam, gdzie skóra tego wymaga. Jeśli w coś zainwestuję, zwykle będzie to serum jako najważniejszy komponent pielęgnacji. Potem maseczki (ta shiseido wygląda nieziemsko!). Kremy nawilżające kupuję z Tołpy, bo spełniają swoje zadanie i nie wymagają napadu na bank 🙂