Urban Decay – Prezentacja palety Smoky i przydymiony makijaż krok po kroku!

Jak wiecie niedawno premierę miała gorąca nowość marki Urban Decay – paleta cieni Smoky. Byłam jedną z wielu dziewczyn. które bardzo na tę nowość wyczekiwały. Dlaczego? Znam już świetną jakość tej marki, więc nowa, przydymiona kolorystyka przemawiała za paletą bardzo na tak.

Na pierwszy rzut oka nie można pominąć samego wyglądu. Jest bardzo solidnie wykonana i przepiękna! Wykonana jest z grubego plastiku a wierzch imituje marmur. Do paletyki standardowo dołączony jest dwustronny pędzelek. Przyznam, że ja raczej korzystam ze swoich pędzli, choć przyznać trzeba, że to najlepiej wykonany pędzelek dołączony do palety cieni z jakim się spotkałam. Jedną stroną można aplikować cień, a drugą z powodzeniem go rozetrzeć.

DSC_0169

Czas zajrzeć do środka. W palecie mamy 12 cieni, które pozwolą nam zarówno na wykonanie makijażu dziennego jak i mozno wieczorowego. Od lewej cienie: high, dirtysweet, radar, armor to odcienie bardzo mocno połyskujące. Kolejne cztery to satyny: slanted, dagger, black market, smolder. Ostatnie cztery to maty: password, whiskey, combust, thirteen.  Cienie mają rewelacyjną pigmentację, świetnie się ze sobą łączą i mają doskonałą trwałość (używam z bazą Urban Decay original). A wiecie, że taki makijaż smoky to dość prosta sprawa? Spróbujcie zrobić go razem ze mną!
DSC_0170

 

  1. Przy górnej linii rzęs malujemy kreskę czarną kredką. nie musi być ona równa.
  2.  Pędzelkiem z odrobiną czarnego cienia (black market) rozcieram kreskę średniej wielkości pędzlem.
  3. Sporym puszkowym pędzlem, nakładam niewielką ilość szarego cienia ( dagger) i kolostymi ruchami rozcieram go ku górze pokrywając całą ruchomą powiekę.
  4. Maluję dolną linię wodną czarną kredką (najlepiej mocniej napigmentowaną jak moja) tak aby zarysować mocną, czarną linię. Dla wzmocnienia efektu możemy namalować też czarną linie wodną na górze.
  5. Czarnym cieniem podkreślamy dolną powiekę w zewnętrznym kąciku i szarym środek powieki.
  6. Mocno tuszujemy rzęsy i przy smoky najlepiej dokleić też sztuczne rzęsy dla wzmocnienia efektu. W moim przypadku Ardelle whispies.

DSC_0176

Na zdjęciu poniżej efekt z doczepionymi rzęsami, a jeszcze niżej z mocno wytuszowanymi moimi, bez dopinek. Makijaże wykonywałam w inne dni, jednak są na tyle podobne, że postanowiłam je Wam wrzucić w tym właśnie poście. Pokusicie się na swoje własne smoky? Chętnie zobaczę Wasz interpretacje!

DSC_0225

Pozostałe użyte kosmetyki:
Podkład: Pupa made to Last
Bronzer: KOBO Sahara sand
Róż i rozświetlacz: Sephora Baked sculpting trio 02
Mascara: Too Faced Better than sex
Pomadka: L’oreal color Riche 378 Velvet Rose

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Komentarze

komentarzy

  • Pomadka piękna <3 z tej palety dla siebie widze tylko 4 kolory! Makijaż robi wrazenie 😉

  • Śliczny masz kolor oczu 🙂 Makijaż wyjątkowo go podkreśla

    • Dziękuję. No to zdecydowanie świetnie podbijający makijaż dla niebieskich i zielonych oczu 🙂

  • Przepięknie zdecydowanie 🙂

  • Jeeej! Piękny makijaż 🙂

    • Dzięki! Podejmuj wyzwanie i zmaluj smoky:) czekam :*

      • Czemu nie 😀 Ale mi nie wyjdzie tak pięknie 😛

  • Wow. I te kolory <3.

  • Wdowa Po Stalinie

    mam Naked2 o uwielbiam, często jej używam, więc ze Smokey też bym się pewnie polubiła 🙂 a makijaż piękny nią wyczarowałaś 🙂

    • Dzięki! Te palety pod względem jakości to niezłe kocury! :))) dlatego cieszę się, że do rodziny dołączyła Vice 🙂