Usta w roli głównej – GOSH Cosmetics

Oto nadszedł czas powrotów! W dzisiejszym poście z ustami w roli głównej wystąpią produkty Gosha – wyjątkowo zamiast dwóch, pokażę Wam trzy, gdyż pomadki są z tej samej serii więc ich właściwości się nie zmieniają, a ja mam okazję pokazać Wam dwa ładne odcienie.

DSC_1457

Poza pomadkami zobaczycie też błyszczyk Volume Lip Shine w odcieniu krwistej czerwieni. Sprawdźmy czy równie intensywny będzie na ustach?

Pomadki Gosh Velvet Touch to przede wszystkim kremowa konsystencja i piękne krycie. Zamknięte w czarnym, eleganckim opakowaniu sprawiają wrażenie ekskluzywności, a jednocześnie opakowania są szczegółowo i dokładnie wykonane. Według mnie nie ma szans, aby pomadka sama otworzyła się w torebce i narobiła bałaganu.  Pierwszy odcień to dość ciemny, brudny róż o numerze 86, zaś piękna, głęboka czerwień to numer 154.

Pomadki mają bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny słodkawy zapach, który zupełnie nie przeszkadza w użytkowaniu. Kryją cudownie, utrzymują się przez kilka godzin nienaruszone, nie wysuszają ust. Przyznam, że są to jedne z moich ulubionych pomadek. Chętnie zobaczyłabym w swojej kolekcji inne odcienie z tej serii.

DSC_1428

DSC_1453

Błyszczyk Volume Lip Shine to już inna bajka. W opakowaniu widzimy intensywny odcień czerwieni, który na ustach jest praktycznie pół transparentny, dając efekt zaczerwienienia ust i pięknego blasku. Musimy sobie odpowiedzieć czego po takim kosmetyku oczekujemy? Mi taka forma odpowiada, bo fajnie nadaje się na dzień delikatnie podkreślając usta. Ma on niestety tendencję do nierównomiernego rozprowadzania się, więc trzeba nim trochę popracować, aby usta były pokryte równomiernie. Niestety ma też „plastikowy” zapach.

DSC_1437

Moim ulubieńcem z tego tria jest zdecydowanie pomadka numer 83, a Waszym?

Udostępnij:
Marta
Written by Marta
Cześć jestem Marta. Cieszę się, że właśnie jesteś na moim blogu ♥Uwielbiam makijaż, modę i gitarowe brzmienia. Jestem entuzjastką matowych pomadek, pielęgnacji włosów i po prostu pięknych rzeczy. Można poznać mnie po niezłym fiole na punkcie perfum i torebek. Nagrywam na Youtube, maluję, fotografuję i gram na perkusji. Jestem świeżo upieczoną, szczęśliwą żoną i dzielę się doświadczeniami z organizacji naszego ślubu #bridetobe. Lubię to co robię, a najbardziej uwielbiam kontakt z Wami, dlatego nie krępujcie się rozmawiać ze mną w komentarzach czy na moich kanałach social media.