Wakacyjne wojaże czyli the Balm Voyage!

Nastał czas wakacyjnych wyjazdów! Co powiecie na paletkę, która zaoszczędzi Wam nieco kosmetycznych, wakacyjnych wyborów? Poznajcie paletkę The Balm – Balm Voyage. To idealne zestawienie szesnastu cieni i trzech pomadek. Kolorystycznie znajdziemy tu wszystko, czego do szczęścia potrzeba nam w podróży. Od odcieni stonowanych brązów, przez zielenie i fiolet. Pomadki w odcieniach czerwieni, delikatnej pomarańczy i różu. Całość oczywiście w cudownej, magnetycznej palecie z retro nadrukiem i lusterkiem w środku. Za to między innymi uwielbiam The Balm, za fantazję, która jak się okazuje idzie w parze z jakością!

DSC_7301

W paletce TheBalm Balm Voyage znajdziesz aż 16 luksusowych cieni oraz 3 pomadki. Cienie posiadają gładką konsytencję, przez co łatwo się aplikują i rozcierają. Są bardzo trwałe i napigmentowane, przetrwają na powiece długi czas. Nie pylą, dobrze się rozcierają i blendują. Pomadki w soczystych kolorach, podkreślą piękno Twoich ust oraz mogą posłużyć jako kremowe róże do policzków. Paleta do makijażu TheBalm Balm Voyage zamknięta jest w stylowym, tekturowym opakowaniu w stylu Pin-up, z wygodnym lusterkiem.

Wymiary paletki: 21,5 cm x 13,5 cm

Waga cieni: 28,85 g.

Waga pomadek: 6,6 g.

Na szesnaście cieni, cztery z nich mają wykończenie matowe (B3, C3, C2, B1), reszta ma wykończenie połyskujące. Jednak jest to subtelny połysk, ładnie rozświetlający oko. Na pewno nie uzyskacie tą paletą mocno brokatowego, sylwestrowego looku. Cienie są pięknie napigmentowane i świetnie utrzymują się na powiece. Uwielbiam podkreślać dolną powiekę zieleniami i fioletem, bo cudownie współgra to z klasyczną górną powieką. Warto zwrócić też uwagę, że cienie są duże, dzięki czemu starczą na prawdę na długo. Wydaje mi się, że jak na tak duże cienie, dodatkowo z pomadkami, w fajnie zamkniętej palecie cena nie jest wygórowana. Możecie kupić ją za 135,99zł na puderek. com.pl

DSC_7303

No i wspomniany przeze mnie makijaż. Góra pomalowana cieniami: B1, B4 i B2, zaś dół: A2 i B2. Kąciki oka lekko podkreślone A3. Namalowałam dość cienką kreskę eyelinerem na górnej powiece i dolnej linii wodnej i mocno wytuszowałam rzęsy. Na policzku nieco różu i rozświetlacza z tej samej rodzinki The Balm (niedługo też o nim przeczytacie). Na ustach pomadka z paletki w odcieniu First Officer.

DSC_2263

DSC_2267

Jak podoba się Wam takie zestawienie? Ja jestem tak zachwycona paletą, że polecam ją wszystkim wkoło! Właściwie wszystkie cienie The Balm jakie do tej pory miałam okazywały się świete. Znacie tę markę? Co Wam się najbardziej podoba?

Komentarze

komentarzy