Nadchodzi czas Walentynek. Z jednej strony kiczowate święto przepchane pluszowymi misiami i kwiatami, z drugiej strony okazja, żeby spędzić z ukochaną osobą czas trochę inaczej jak zwykle. Mimo, że nie jestem wielką fanką tego święta, to uważam, że życie jest zbyt krótkie, aby omijać okazje do świętowania. Walentynki niewątpliwie są taką okazją, o ile podchodzimy do niej na luzie i bez spiny. Co więc powiecie na oczarowanie swojej drugiej połówki rozświetlającym makijażem oka i ponętnymi ustami? Przygotowałam dziś dla Was pewną propozycję.

_MG_7745

 

Oko jest wycieniowane dość klasycznie za pomocą palety Too Faced Chocolate Bar. Starałam się wykonać makijaż tak, aby zewnętrzny kącik oka był ciemniejszy a wewnętrzny dość mocno rozświetlony. Następnie na środek powieki położyłam niewielką ilość Dr Lipp, na który pięknie przykleił mi się pojedynczy cień Urban Decay w odcieniu Ether. To cień, który pięknie połyskuje i opalizuje w odcieniach fioletu, a położony na środek powieki sprawia, że oko staje się większe i bardziej wypukłe. Nie muszę wspominać też o efekcie, gdy zalotnie spojrzymy gdzieś w dół, zawstydzone komplementem swojego faceta, a cień rozbłyśnie na powiece niczym diament. Efekt wow gwarantowany!

_MG_7741

Makijaż oka uzupełniłam czarną kreską – użyłam do tego klasycznego, czarnego eyelinera marki MAC – Fluidline w odcieniu blacktrack. To jeden z tych eyelinerów, które są mega czarne, trwałe i doskonale utrzymują się na oku przez cały dzień. Długo poszukiwałam takich produktów, bo jak wiecie borykam się z opadającą powieką i zależy mi zawsze na trwałości – o podstawowe kryterium wyboru eyelinera.

Rzęsy wytuszowałam nową mascarą Smashbox Xrated, którą pokazywałam Wam już tu. Jestem w trakcie testów i jeszcze nie mogę powiedzieć Wam za dużo. Póki co pięknie wydłuża rzęsy, ale zdarza jej się też skleić. Testujemy dalej – podejrzewam, że to jeden z tych tuszy, które potrzebują nieco podeschnąć i wtedy dopiero pokazują swoją pełną moc.

_MG_7749

Na cerze mam bazę podkład i korektor pod oczy marki Yves Saint Laurent, Puder HD Make UP For Ever, bronzer i róż Too Faced. Bronzer to Milk Chocolate Soileil Bronzer, a róż Sweetheart Perfect Flush w odcieniu Candy Glow.

_MG_7777

W przypadku tego makijażu możecie wybraż dość swobodnie odcień usta. Jako, że ja raczej rzadko rezygnuję z czerwieni to też na nią dziś postawiłam, używając pomadki Urban Decay Gwen Stefani w odcieniu 714. Dlaczego wybrałam właśnie ją? Proste! Jest odporna na pocałunki, a w walentynki taka właściwość z pewnością się przyda. Jeżeli średnio czujecie się w intensywnych odcieniach postawcie na klasyczny nude – wtedy oczy zagrają pierwsze skrzypce w makijażu. Warto też dokleić sobie sztuczne rzęsy, takie okazje są do tego doskonałe! Ja osobiście bardzo lubię Ardell Whispies.

_MG_7763

Lubicie w ten szczególny dzień obdarowywać się prezentami? Mam dla Was propozycję prezentu, z której ucieszy się i ona i on. Do 15.02 możecie zamówić zegarek Daniel Wellington z 15% zniżką na hasło: make_up_today , a na stronie jest też oferta walentynkowa. Co Wy na to? Podobają się Wam te zegarki?

_MG_7774

 

Mój model to Classic Sheffield ze srebrną tarczą.

kolczyki: srebrno-zlota.pl