Moją przygoda z rozświetlaczami zaczęła się stosunkowo niedawno bo jakieś 2 lata temu. Do tej pory używałam niewielkiej ilości bronzera i skupiałam się na dobraniu odpowiedniego różu, aż nastał dzień rozświetlenia i makijaż nabrał innego wymiaru. Od tamtej pory szukam ideałów i wypróbowałam dziesiątki produktów po czym doszłam do wniosku, że najbardziej odpowiada mi forma pudrowa (choć kremowa jest według mnie zdecydowanie lepsza dla osób, które chcą, aby rozświetlenie było subtelniejsze). Ja zdecydowanie lubię ten bling bling i ciężko mi już z niego zrezygnować nawet przy codziennym, delikatniejszym makijażu.

Dziś mam dla Was mój top 5 rozświetlaczy, po które sięgam ostatnio najczęściej. Po jakimś czasie lista pewnie będzie ulegać modyfikacjom przez moje wieczne eksperymenty makijażowe, ale na dzień dzisiejszy poznajcie moich ulubionych, iskrzących przyjaciół.

_MG_4232

MAC Minerlize Sinfinish Lightscapade

To rozśwetlacz, który był intensywnie przeze mnie używany zaraz po kupnie i jest kosmetykiem, do którego wracam bardzo często. Podejrzewam, że ma tyle samo zwolenniczek co i przeciwniczek, a to przez jego chłodny poblask. Myślę, że dziewczyny o zimnym typie urody (jak ja) pokochają ten kosmetyk. Zostawia on na skórze bardzo drobną taflę, która ładnie rozprasza światło. Jego powierzchnia wygląda trochę benzyna rozlana na tafli wody, mieni się podobnymi barwami. Idealny dla wszystkich chłodnych karnacji!

Dostępny w salonach i na maccosmetics.pl w cenie 126 zł

_MG_4235

Isadora Face Sculptor Strobing

Moja najnowsza paleta do rozświetlania z całego zestawienia. Idealna dla każdego typu urody. Jest dość duża i każdy z rozświetlaczy jest inny: najjaśniejszy chłodny, średni neutralny i najciemniejszy jest ciepły. Mając więc jedną paletę możemy dobrać idealne rozświetlenie dla każdej Pani. Rozświetlacz ma pudrową i bardzo delikatną konsystencję, nie obsypuje się i jest rewelacyjnie napigmentowany. Mój zestaw to warm glow i ten zestaw jest mimo wszystko cieplejszy niż zestaw cool glow. Choć według mnie podział jest taki jak napisałam wyżej 🙂

Kosmetyki Isadora dostępne są w Douglasie, trio do rozświetlania są w cenie około 115zł

_MG_4237

Catrice High Glow

Mały koszt, a wielka miłość. To cudowny rozświetlacz, o mega delikatnej konsystencji i potężnym blasku. Błyszczy odcieniami chłodnego złota. Delikatnie się pyli podczas nakładania go na pędzel – to chyba jego jedyny minus.  Jak za tak niewygórowaną cenę to kąsek wart uwagi!

Dostępne w Drogerii Natura w cenie około 20zł

_MG_4243

SEPHORA Microsmooth: wypalany, trójkolorowy puder do modelowania twarzy

To fajny zestaw, który pozwoli wykonturować twarz. My skupimy się jednak na samym rozświetlaczu bo to on jak widać jest najczęściej używaną częścią paletki. Uwielbiam go za … różowy poblask. Świetnie odbija światło tworząc na policzku taflę mieniącą się delikatnym różem. Jak przystało na kosmetyki wypiekane, trzeba chwilę dłużej aplikować produkt na pędzel, aby nabrała się do taka ilość, która zostawi błyszczący ślad na naszej skórze.

Dostepne w perfumeriach Sephora w cenie 65zł

_MG_4250

MAC Mineralize Skinfinish Warm Rose

Na koniec zostawiłam najdelikatniejszy z moich rozświetlaczy. To idealna propozycja dla dziewczyn, które zaczynają przygodę z rozświetlaczami bo daje on subtelny efekt, ale widoczny i bardzo pudrowy. Nie odbija światła bardzo mocno jak moje poprzednie cztery propozycje, a roświetla bardzo subtelnie idelanie dopełniając konturowanie. Bardzo delikatna i pudrowa konsystencja idealnie rozprowadza się po skórze.

Dostępny w salonach i na maccosmetics.pl w cenie 126 zł

_MG_4254

Jakie są Wasze typy? Dajcie znać, jakie rozświetlacze są Waszymi ulubionymi?