SUBSCRIBE NOW

* You will receive the latest news and updates on your favorite celebrities!

Trending News

Subscribe Now

* You will receive the latest news and updates on your favorite celebrities!

Trending News

30 Paź 2020
Zmniejszenie biustu na NFZ – moja historia
Lifestyle

Zmniejszenie biustu na NFZ – moja historia

Od mojej operacji minęło już trzy miesiące. Nie wiem kiedy to zleciało, ale wiem za to, że to doskonały czas, aby o wszystkim Wam teraz opowiedzieć. Wiele z Was pisało do mnie z prośbą o informacje więc jestem świadoma skali problemu. Wiem, że dla wielu z Was zmniejszenie biustu jest tak wielkim marzeniem, jak dla mnie było jeszcze kilka lat temu. Doskonale wiem po sobie, jak duży biust może utrudnić życie i odebrać pewność siebie. Moja konsultacja odbyła się 19 marca 2019 roku, operację miałam 16 stycznia 2020 więc za mną 3 miesiące. Jestem już wygojona i najszczęśliwsza na świecie, ale zacznijmy od początku.

Mała dziewczynka z dużym biustem

Biust zaczął rosnąć mi dość szybko już w 5 klasie szkoły podstawowej. Od początku go nie lubiłam, nosiłam luźne ubrania i chodziłam wiecznie zgarbiona. Mijały kolejne lata, a on ciągle rósł, aż stanął na miseczce “H”. Nie ważne ile kilogramów udało mi się zrzucić, on ani drgnął, a ja czułam się z nim coraz gorzej. Już kilka lat temu zaczęły się też dolegliwości w postaci bólu kręgosłupa i paskudnych odparzeń pod piersiami. Zamykałam się w sobie, gdy ktoś tylko zwrócił uwagę na mój dekolt, bolało, gdy rówieśnicy z niego żartowali. Bardzo chciałam nosić delikatne koronkowe biustonosze bez fiszbin i chodzić bez stanika. Chciałam czuć się pewnie i pięknie. Zmniejszenie biustu było moim największym marzeniem, ale wiedziałam, że koszt operacji prywatnej jest dla mnie nie do przejścia. Kolejne lata żyłam marzeniami.

Zmniejszenie biustu, a reakcja innych

Ten akapit na pewno dużo powie osobom z podobnym problemem jak mój. Nie wiem ile razy słyszałam, że sobie żartuję i że wiele kobiet oddałoby dużo za taki biust. Nie zliczę ilości uwag, jakie słyszałam pod adresem swoich piersi. Nie wiem ile razy słyszałam, że mam czym oddychać, albo komentarze dziewczyn, które mówiły, że biustu mi zazdroszczą. Trudno jest znosić takie uwagi całego świata, kiedy to, czego dotyczą jest Twoim największym kompleksem i przez niego cierpisz nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. To kolejny dowód jak ludzie patrzą przez pryzmat swojego wąskiego spojrzenia, albo chęci chwilowego zabłyśnięcia “świetnym” żartem, który boli Cię przez kolejne tygodnie. Ktoś powiedziałby, co za różnica większe czy mniejsze, to tylko cycki. A ja powiem krótki – zmniejszenie biustu odmieniło moje życie, dało mi nową energię i uśmiech. W końcu chodzę wyprostowana. 

Światełko w tunelu

Na początku 2019 wpadłam pewnego dnia na pomysł, aby poszukać grup o tematyce zmniejszenia biustu na Facebooku i znalazłam taką właśnie grupę. Od razu po przyjęciu zabrałam się za czytanie i początkowo wszystko stanowiło dla mnie czarną magię, szpitale, nazwiska lekarzy, zaświadczenia. Cierpliwie czytałam odpowiedzi i sama odważyłam, się aby zadać pytania. Dziewczyny z grupy “zmniejszenie piersi” okazały się bardzo serdeczne i pomocne, a nawet miałam osobę, która rozmawiała ze mną na priv i bardzo dużo mi pomogła (pozdrawiam Cię ciepło Daria i dziękuję ❤️). Jeżeli chcecie dołączyć do grupy, należy przestrzegać zasad przyjęcia do niej, adminki bardzo pilnują, aby nie dostał się do niej nikt niepowołany. Po przestudiowaniu chyba wszystkich postów okazało się, że zmniejszenie biustu jak najbardziej można wykonać na NFZ, jeżeli są do tego wskazania medyczne. Tak też było u mnie więc dowiedziałam się do kogo najlepiej udać się na konsultację i tak trafiłam do Szpitala Barlickiego w Łodzi i Dr Anny Kasielskiej-Trojan. Zawsze powtarzałam, że mam dużo szczęścia w życiu i trafiam na świetnych ludzi. Tak też było w tym przypadku.

Zmniejszenie biustu na NFZ – co po kolei?

Warto wiedzieć, że w różnych szpitalach są różne procedury w przypadku kwalifikacji do operacji zmniejszenia biustu. W różnych miejscach są wymagane inne dokumenty, czy badania. Najlepiej dowiedzieć się konkretnie w miejscu, w którym będziecie chcieli poddać się zabiegowi. Operacje zmniejszenia biustu są też wykonywane w Warszawie, ale z kilku powodów postanowiłam spróbować w Łodzi. Po pierwsze okazało się, że czas oczekiwania na konsultację i ewentualny zabieg jest zdecydowanie krótszy. Po drugie – polecona została mi świetna Pani doktor, której prace miałam okazję wcześniej zobaczyć i wiedziałam, że mogę jej totalnie zaufać. Miejsc wykonujących te zabiegu w ramach funduszu jest w Polsce sporo. Ja opowiem Wam, jak kwalifikacja do operacji wygląda w Łodzi.

Krok po kroku:

  • Po pierwsze należy mieć skierowanie od lekarza rodzinnego (wizyta na NFZ) do poradni chirurgii plastycznej z kodem N62. Mając skierowanie można zawieźć je do szpitala i zapisać się konsultację lub zapisać się telefonicznie i dosłać skierowanie pocztą (ja tak zrobiłam). Po tygodniu zadzwoniłam, aby upewnić się, że skierowanie dotarło. Od telefonu do pierwszej wizyty czekałam około miesiąca.
  • Należy mieć zaświadczenia od dwóch specjalistów, którzy stwierdzą problemy zdrowotne wynikające z przerostu piersi. Ja miałam zaświadczenie od ortopedy (bóle kręgosłupa) oraz dermatologa (nawracające odparzenia i infekcje pod biustem). Wizyty u specjalistów mogą odbywać się prywatnie, nie muszą już być na NFZ. Należy jednak pamiętać, że te dokumenty nie są gwarancją zakwalifikowania się do zabiegu. O tym, co decyduje o kwalifikacji napiszę niżej. 
  • Na konsultacji lekarz przeprowadza dokładny wywiad i zapoznaje się z opiniami specjalistów, a także sprawdza wymiary piersi. Warto wiedzieć, że jeżeli ktoś planuje dzieci, najlepiej taki zabieg wykonać po ostatniej planowanej ciąży. 
  • Jeżeli lekarz również potwierdza konieczność wykonania operacji, wyznacza termin operacji. 

Na pierwszą konsultację nie trzeba przyjeżdżać już z kompletem dokumentów. Lekarz powie wtedy, co będzie potrzebne, ale także wtedy jest w stanie ocenić skalę problemu. 

Kto decyduje o zakwalifikowaniu się do operacji zmniejszenia biustu?

O kwalifikacji na NFZ decyduje lekarz, który konsultuje pacjentkę – zwykle podlega też regułom wyznaczonym przez kierownika danego Oddziału. Do takiej kwalifikacji muszą istnieć wskazania medyczne – celem operacji ma być nie poprawa wyglądu piersi, a np. odciążenie kręgosłupa. Nie jest wskazaniem medycznym posiadanie opinii od ortopedy czy neurologa –takie zaświadczenie jest po to by potwierdzić to co „widoczne”. W Internecie krąży wiele mitów, takich jak wymagane długości tzw. “zwisów”, czyli obwiśnięcia piersi, czy “rozmiar nie mniejszy jak”. Prawda jest taka, że wszystko zależy od sylwetki pacjentki. Są pacjentki, które zakwalifikują się z miseczką G, gdyż w stosunku do ich figury piersi są po prostu ogromne. Z drugiej strony są dziewczyny, które mogą nie zakwalifikować się z większym rozmiarem, gdyż w stosunku do sylwetki będzie wyglądał on dobrze. 

Jak przygotować się do operacji?

Generalnie nie ma większych wytycznych. Ważne, aby być zdrowym – przed przyjęciem na oddział wykonuje się szereg zleconych wcześniej badań. Jeżeli coś trzeba potwierdzić ( w moim wypadku było tak z grupą krwi) badania są jeszcze robione na oddziale. Ważne jest odpowiednie BMI, najlepiej nie większe niż 25. Osoby ze znaczną nadwagą nie mogą być poddane operacji. Osoby z kilkoma nadprogramowymi kilogramami kwalifikują się pod  warunkiem zrzucenia ich do czasu operacji. Ważne jest też wykonanie szczepienia przeciw WZW typu B. Są to trzy dawki szczepienia, gdzie drugą wykonuje się po miesiącu, a trzecią po sześciu miesiącach od pierwszej. Jeżeli ktoś miał te szczepienie wykonywane ponad 10 lat temu należy wykonać badanie przeciwciał, aby sprawdzić odporność. Zmniejszenie biustu to rozległy i poważny zabieg, dlatego badań jest sporo, aby upewnić się o faktycznym stanie zdrowia pacjentki.

Czy każdy może poddać się operacji zmniejszenia biustu? 

“Nie, nie każda osoba jest dobra kandydatką, dlatego kwalifikacji do operacji dokonuje się podczas konsultacji z chirurgiem plastykiem, po uwzględnieniu wielu czynników, m.in. BMI, chorób ogólnych, przyjmowanych leków, oczekiwań wobec operacji, wyników badań laboratoryjnych i obrazowych piersi. W większości przypadków niezależnie, czy są to wskazania estetyczne czy medyczne jest możliwość odpowiedniego przygotowania do operacji (leczenie chorób przewlekłych, utrata masy ciała, rzucenie palenia itd.).” Dr Anna Kasielska-Tojan

Moje odczucia po przyjęciu do szpitala i po operacji?

Chyba jak większość najbardziej obawiałam się znieczulenia ogólnego i jego ewentualnych skutków. W szpitalu byłam krótko. Zostałam przyjęta w środę, w czwartek miałam operację, a w piątek wieczorem byłam już w domu. Czas mijał mi szybko bo trafiłam na bardzo fajną dziewczynę, która leżała ze mną na sali i przegadałyśmy (dopóki ona nie wróciła ze swojego zabiegu bo było jej póżniej już nieco ciężej mówić – miała operowany nos). Nie stresowałam się do momentu jakieś godziny przed zabraniem mnie na salę operacyjną. Później wszystko poszło błyskawicznie, położyłam się na stół i nawet nie wiem, kiedy odpłynęłam. Nie czułam i nie pamiętałam zupełnie nic. Po przebudzeniu się na sali pooperacyjnej czułam się jak po długiej, regenerującej drzemce i nic mnie nie bolało. Byłam lekko osłabiona, ale powoli o swoich siłach poszłam do łazienki. 

operacja zmniejszenia biustu
Po lewej stronie możecie zobaczyć mnie bezpośrednio po wybudzeniu. Tak wyglądają dreny i ja jeszcze wymalowana po operacji. Po prawej moja pierwsza przymiarka stanika po dwóch miesiącach od operacji. Nie kupiłam go jednak bo piersi jeszcze zmieniają się w tym czasie więc pierwszy stanik kupiłam dopiero teraz (po 3 miesiącach).

Jedyną niedogodnością podczas pierwszej doby były dreny. Trzeba było uważać, żeby ich nie wyrwać czy nie pociągnąć. Miejsca, z których wystawały były tymi, które goiły się później najdłużej i najdłużej były obolałe. 

Regeneracja pooperacyjna w domu – jak dbać o biust?

Zmniejszenie biustu to rozległy zabieg i należy zdecydowanie zadbać o odpowiednią regenerację. Przez pierwsze dwa tygodnie przebywałam na zwolnieniu w domu. Przez pierwsze dni spałam na plecach, do czego nie jestem przyzwyczajona więc ich ból potrafił mnie obudzić w nocy. Na szczęście wpadłam na genialny pomysł, aby poprosić męża o zakup poduszki ortopedycznej, która zażegnała problem, a ja śpię na niej do tej pory i uwielbiam. Po przyjeździe do domu, dla spokoju wzięłam leki przeciwbólowe pierwszej nocy, później były już zbędne. Generalnie nic mnie nie bolało, jednak wiadomo, że trzeba się z piersiami po zabiegu obchodzić bardzo delikatnie. Nie należy też podnosić wysoko rąk, mocno gestykulować, machać rękoma tak, żeby nie zerwać szwów. Nie wolno też dźwigać minimum 8 tygodni.

Opatrunki i wizyty kontrolne

Pierwsze tygodnie to zmiany opatrunków, dużo octeniseptu, maść z heparyną (pierwszy tydzień po operacji, wskazania ustala lekarz), maść natłuszczająca, np. Alantan, jałowe gaziki i stanik pooperacyjny, z którym najeży zaprzyjaźnić się na 3 miesiące (nosi się go całą dobę). Dobrze oczywiście mieć drugi taki stanik na zmianę. Po około miesiącu lub dwóch miesiącach (według zaleceń lekarza) można zacząć stosowanie żeli na blizny oraz plastrów. Pierwsza wizyta kontrolna odbywała się tygodniu, kolejna po dwóch i na niej zdejmowane były szwy nierozpuszczalne. Podczas operacji zakładana jest część szwów rozpuszczalnych (blizna pionowa i w fałdzie podpiersiowym), a te wokół otoczki sutkowej są nierozpuszczane i zdejmowane przez lekarza. Nie jest to bolesne, ale dość mało komfortowe, nieco szczypie. 

Jak wyglądają blizny?

Zmniejszenie biustu pozostawia po sobie blizny wokół otoczki sutkowej, jedną pionową w dół oraz ostatnią ukrytą „na dole” w fałdzie podpiersiowym. Całość wygląda jak kotwica. Po około 4-8 tygodniach, można włączyć preparaty przeciw bliznom i zminimalizować ich widoczność (np. żele lub plastry silikonowe). Należy pamiętać o regularnym natłuszczaniu blizn i unikaniu ekspozycji słonecznej (nie wolno opalać blizn!) w okresie gojenia, które trwa około roku, a nawet do dwóch lat.

Zmniejszenie piersi – czy żałuję, że poddałam się operacji? 

W życiu! Jestem najszczęśliwszym i dumnym człowiekiem. Kwalifikacja do operacji to długa droga, na której też trafiasz na specjalistów, którzy nie wykazują zrozumienia dla Twojego problemu. Ja musiałam iść do innego ortopedy bo jeden Pan potraktował mnie bardzo kiepsko. Na szczęście drugi obejrzał prześwietlenie, zrozumiał problem i potwierdził, że operacja odciążyłaby mój kręgosłup.

przed i po, zmniejszenie biustu operacja na NFZ
Zmniejszenie biustu – przed i po. Przed miseczka duże H, po większe C. Nie będę pokazywała bardziej rozebranych zdjęć, ale kupiłam tę sukienkę specjalnie, do tego, aby ująć “subtelną” różnicę.

Odkąd wygoiłam się na tyle, że nie noszę codziennie gazików pod stanikiem, komfort mniejszego biustu doceniam każdego dnia. W końcu nie mam problemu z noszeniem koszul, które się nie dopinały. Mogę kupować rozmiary ubrań, które dobrze na mnie leżą. W końcu czuję, jakby wszystko było na swoim miejscu i szczerze – jestem bardzo szczęśliwa. 

Zdaję sobie sprawę, że ten post to tasiemiec, a ja i tak mam wrażenie, że nie wyczerpałam tematu. Jeżeli masz podobny problem jak ja, chcesz o coś zapytać lub po prostu porozmawiać – napisz. Postaram Ci się pomóc. 

Zostawiam także namiary na Panią doktor Annę Kasielską-Trojan [link]

Biustonosz ze zdjęcia to UNDIZ, znajdziecie go tu [link]

____

Przeczytaj też: 

  • 31 faktów o mnie na 31 urodziny [klik]
5 4 votes
Article Rating

Powiązane posty

Subscribe
Powiadom o
guest
43 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Monika
6 miesięcy temu

Ja tez mam obfity biust, ale lubie go 😉

Anna
Anna
6 miesięcy temu

Ja swojego biustu nie cierpię jak cholera. Tak samo zaczął rosnąć w 5 klasie. I nie zaleznie czy bylam szczupejsza czy grubsza zawsze byl wielki. Co raz czesciej mysle o zmniejszeniu, choc operacja mnienapawa strachem, paraliżującym strachem.

Dorota
Dorota
3 miesięcy temu
Reply to  Marta

A jeżeli chodzi o stanik pooperacyjny to jakiej jest firmy i na co patrzeć kupując go?

Klaudia
Klaudia
3 miesięcy temu
Reply to  Dorota

Ja mam stanik Anita i polecam

Emilia
Emilia
1 miesiąc temu
Reply to  Marta

Czy mogę poprosić o kontakt na priv?

Martyna
6 miesięcy temu

Tez bardzo szybko urósł mi biust, natomiast jest bardzo zależny od mojej ogólnej wagi (jak chudnę to najpierw w cyckach…) i hormonów (w ciąży i podczas karmienia kupowałam 65 I!! Oczywiście polskich, sprawdzonych producentów. Osobiście uważam, ze to nie fanaberia czy dziwna chec zmniejszenia biustu, to samo można powiedzieć o powiększaniu. W historii zabrakło mi jednej informacji – obwód w biuscie przed i po, to by bardziej zobrazowali zmianę ;). Pozdrawiam!!!

ANNA 50lat
ANNA 50lat
19 dni temu
Reply to  Marta

Wlasnie skonczylam 50 lat. raczej jestem pozytywnie nastawiona do zycia ale moj problem z duzym biustem czesto mnie doluje.Ja rowniez mam dosc ciaglych uwag co do mojego wygladu.od kilku lat przechodze menopauze i zaczelo sie na dobre.Nagle wszyscy moi znajomi zapomnieli co to znaczy dobre wychowanie ,takt. Na wejscie zawsze najpierw slysze uwagi co do biustu,co sie ze mna stalo,jak ja wygladam ,albo masz czym oddychac i to ciagle zazdroszcze ci.Tak jakby mialo mi to pomoc.Niedawno rozstalam sie z partnerem z ktorym bylam 8lat. widzialam jak na mnie patrzal i wiem,ze jednym z glownych powodow rozstania byl wlasnie moj biust.Jesli… Czytaj więcej »

Kasia
Kasia
6 miesięcy temu

Ja też znam ten problem- i też w 5 klasie podstawówki miałam już duże piersi( miseczka C) teraz mam 65 J i też nie lubię swoich piersi bo są zbyt duże. Bardzo chciałabym żeby były mniejsze, miże kiedyś też się zdecyduję:-)

Natalia
Natalia
6 miesięcy temu

Cieszę się, ze trafiłam na Twój profil!
Dziękuję za ten artykuł 🙂
Niestety, tak jak piszesz ludzie nie znający tego problemu nie zrozumieją.
Od dawna zastanawiam się nad operacją, ale koszty mnie przerażają! Teraz będę próbowała na NFZ.
Pozdrawiam!

Gosia
Gosia
6 miesięcy temu

Dziękuję Ci bardzo za ten artykuł – czytałam go mając wrażenie, że czytam swoją historię. Mam ten sam problem – i nikt go nie rozumie 🙁 większość ludzi uważa, że obfity biust jest super, inni komentują – nieraz bardzo boleśnie. Też chcę się poddać takiej operacji – mam 35 lat, dwójkę dzieci (nie planuję już powiększać rodziny) – więc być może to najlepszy moment. Byłoby super gdyby udało mi się też na nfz. Czy mogłabyś mi doradzić coś o opiniach lekarzy – jacy specjaliści mogą takie opinie wydać? Ortopeda na pewno, a psychiatra? Dodam, że mój biust to rozmiar 70H,… Czytaj więcej »

Sylwia
Sylwia
4 miesięcy temu

Dziękuję uprzejmie p. Marcie za super artykul, mam ten sam problem , jaki Pani miala rok temu .

Marta
Marta
4 miesięcy temu

Dziekuję za ten post. Od lat zmagam się z tym problemem, niestety zawsze brakowało mi tak rzetelnego źródła informacji zeby rozpocząć procedurę na NFZ. Ta decyzja dojrzewała we mnie od 10 lat, w koncu nadszedł czas na realizację 🙂

Last edited 4 miesięcy temu by Marta
Agnieszka
Agnieszka
4 miesięcy temu

Cześć, mam pytanko, przed operacją wiedziałaś jaki rozmiar stanika nosilas w stosunku do tego co nosisz teraz. Mozesz mi prosze napisac jaki to był, ponieważ chcialabym sie dowiedzieć jaką mialas roznice pomiędzy obwodem pod biustem a obwodem w biuście. Ja mam aktualnie 32cm – pod biustem 74cm a w biuście 106cm. U mnie jest ten sam problem, w czwartej klasie zaczely mi rosnac piersi przez co dziewczyny zazdroscily, a chlopcy mnie wyśmiewali. Nosiłam juz potem przez dluzszy czas 70G, ale w trakcie ciazy i karmienia urósł do 75H, natomiast po tym okresie aż do teraz nosze 75K. Dla mnie to… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Agnieszka
Sylwia
Sylwia
4 miesięcy temu

Ja mam 65J i zastanawiam się od kilku lat nad operacją jednak chcialabym karmić piersią a jedno wyklucza drugie…

Mamusiaaa
Mamusiaaa
4 miesięcy temu

Witajcie, ja natomiast mam ogromny problem z asymetria piersi o ponad 3 rozmiary. Mniejsza jakby brakowalo jej :/ chcialabym ta operacje na nfz zmniejszenia piersi. Dzieki Tobie wiem co i jak, odezwe się do Pani DR zobacze co mi powie.

Renata
Renata
4 miesięcy temu

Zainspirowałaś mnie. Moje marzenia mogą się realnie spełnić na NFZ. Jestem posiadaczką 75L. Mam 164cm. Zawsze mój biust mi przeszkadzał, nigdy nie czułam się z nim dobrze. Już przed ciąża nosiłam 75J. Teraz jestem pół roku po porodzie, nie karmiłam piersią wogólę (Brak laktacji- ponoć częste przy dużych piersiach). Czytając Twój wpis postanowiłam rzucić palenie (bo do niego wrocilam) oraz zrzucić nadprogramowe, ciazowe kilogramy a następnie zgodnie z twoimi instrukcjami dostać się na ten wymarzony zabieg. Pozdrawiam, gratuluję i nawet powiem nieskromnie, że zazdroszczę.

Ewelina
Ewelina
3 miesięcy temu

witam dziewczyny ja mam operacje w poniedziałek za tydzień i też Jestem szczęśliwa ale bardzo się stresuje ich Boje. Moją operację też opłaca NFZ ale w Niemczech bo tu mieszkam.Pozdrawiam

Ada
Ada
2 miesięcy temu
Reply to  Ewelina

Hej Ewelina, widziałam ze masz operacje zmniejszania piersi w Niemczech, chętnie bym z toba porozmawiała na ten temat! Pozdrawiam

Kasia
Kasia
3 miesięcy temu

Witam też jestem na etapie wzięcia się za kroki zmierzające do operacji mam miseczkę m aktualnie ciągle odpazona ramiona porobione od ramiaczek biustonosza kręgosłup wykończony na całego do tego stopnia że od szyjnego tracę przytomność. Jestem zdeterminowana żeby się go pozbyć nie nawidze go.

Natalia
Natalia
3 miesięcy temu

Mam 16 lat a biust rośnie od 2 klasy podstawówki… To genetyczne, każda kobieta w mojej rodzinie ma ten sam problem. Wyśmiewanie a nawet nazywanie dz**ką w 4kl, gdyż spod bluzki wybijały się grube ramiączka… Obecnie noszę rozmiar G/H, i jest to koszmar i w sferze estetycznej i zdrowotnej. Zawsze wyglądałam na kilka lat starsza, ludzie dziś pytają gdzie studiuje. No więc właśnie. Najgorzej więc czuję się, gdy starszy mężczyzna oblepia wzrokiem mój biust, mówiąc coś do mnie i naruszając moją strefę osobistą. Czuję się wtedy jak śmieć, najgorszego sortu. Marzę o operacji zmniejszenia biustu. Mam nadzieję, że kiedyś mi… Czytaj więcej »

Emi
Emi
2 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za artykuł 🙏 drugi raz/rok z rzędu na badaniu usg piersi lekarz zalecił mi zmniejszenie biustu ze względu na możliwe przyszłe problemy z kręgosłupem. Jestem drobna, 154 cm wzrostu, a biust mam w rozmiarze 65K… wazę 50 kg, z czego 3 to cycki🙈 polubiłam już mój biust, ale nie chcę cierpieć w przyszłości. Na razie nie mam dolegliwości, ale podjęłam decyzję o działaniu i na pewno spróbuje na NFZ, chociaż 10 lat temu dwukrotne spuszczono mnie na drzewo …

Anna
Anna
1 miesiąc temu

Dzień dobry, świetny artykuł. Moim zmartwieniem jest to , że piersi redukuje się do moim zdaniem za małego rozmiaru. Chętnie wybrałabym rozmiar D.E. Redukcja z H do C jest zbyt duża dla mnie. Czy na to sie ma jakiś wpływ przy refundacji NFZ?

Anna
Anna
1 miesiąc temu

Chciałabym się upewnić. Czy może być opinia specjalisty z gabinetu prywatnego?

Magdalena
Magdalena
1 miesiąc temu
Reply to  Anna

Ja w Łodzi opinie miałam tylko od prywatnych lekarzy bo na NFZ terminy były tragiczne. Nikt nei zakwestionował mi tych opinii.

Magdalena
Magdalena
1 miesiąc temu

Jestem przed operacją 2 dni. Jeżeli dobrze zrozumiem operacja była w Łodzi. Czy to był szpital Barlicki? Kto operował? Jak czytam opinie to doszłaś wyjątkowo szybko do siebie i szybko wyszłaś ze szpitala.

Agnieszka
Agnieszka
1 miesiąc temu

Jestem tydzień po operacji i wreszcie czuję się prawdziwą kobietą:) jestem z woj.lubuskiego i operowano mnie w Nowej Soli.

Wioleta
Wioleta
28 dni temu
Reply to  Agnieszka

W nowej soli operacja jest na nfz

Anna
Anna
9 dni temu

Jakie preparaty stosowałaś na blizny?

43
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x